PrawoPrawo dla przedsiębiorców

Windykacja należności w Niemczech

Kontakty biznesowe między przedsiębiorcami z Niemiec i Polski to żadna nowość, a w ostatnich latach można powiedzieć, że nabrały na intensywności w szczególności w branży transportowej i w budownictwie. Co jednak zrobić, jeżeli nasz niemiecki kontrahent nie płaci? Czy mamy szansę odzyskać swoje pieniądze? W niniejszym opracowaniu nie będę omawiała całej procedury windykacyjnej w Niemczech, ale zaznaczę w punktach najważniejsze kwestie, a w razie dalszych pytań lub wątpliwości, zapraszam do kontaktu.

  • Najważniejszą kwestią, na jaką należy zwrócić uwagę jest samo skonstruowanie stosunku prawnego miedzy przedsiębiorcami. Przekładając na język potoczny – należy dokładnie i profesjonalnie skonstruować umowę. Korzystne dla nas zapisy umowne to połowa sukcesu w procesie windykacyjnym.
  • Jeżeli posiadamy nierozliczone faktury i potwierdzenia dostaw (w przypadku branży transportowej) tzw. CMR-ki należy jak najszybciej rozpocząć procedurę windykacji, albowiem czas w takim przypadku ma ogromne znaczenie (nie chcemy się przecież narazić na zarzut przedawnienia!). Warto również zadbać o to, aby dokumenty sporządzone zostały dwujęzycznie.
  • Przed wystąpieniem na drogę sądową warto wystosować do kontrahenta wezwanie do zapłaty, które będzie dowodem na wykazanie dobrej woli i próbę ugodowego załatwienia sprawy. Nadto nieraz zdarza się, że faktura gdzieś zaginie, lub nasz kontrahent po prostu zapomni przelać środki. Wezwanie jest zatem pierwszym moim zdaniem niezbędnym etapem postępowania windykacyjnego.
  • Jeśli wezwanie nie przyniosło efektu, wówczas wystąpić należy o nakaz zapłaty do właściwego sądu w Niemczech, przy czym niemiecka procedura pozwala na wystąpienie o nakaz w formie elektronicznej – jest to bardzo wygodne również dla kontrahentów z Polski.
  • W polskiej procedurze cywilnej powód ma obowiązek złożyć wszystkie znane mu dowody na poparcie swoich twierdzeń z pierwszym pismem w sprawie, a zatem z pozwem. W Niemczech jest inaczej. Do wniosku nie dołączamy żadnych dokumentów. Mamy więc szansę na uzyskanie prawomocnego nakazu bez konieczności ponoszenia dalszych kosztów takich jak koszty tłumaczeń itp.
  • Jeśli nakaz zapłaty się utrzyma jesteśmy w połowie drogi do odzyskania naszych pieniędzy. Jeśli pozwany złoży w terminie sprzeciw – sprawa trafia do właściwego sądu na wokandę, co znacznie przedłuża i zwiększa koszty postępowania.
Tagi
Pokaż więcej

Maria Kustos-Kowalik

Radca prawny, absolwentka German and Polish Law prowadzonego wspólnie przez Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie nad Odrą oraz Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Świadczę usługi prawne ze szczególnym uwzględnieniem spraw polsko-niemieckich, czy niemieckojęzycznych klientów.

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *