Kochamy NaukęMeteorologia

Tornado w Polsce – historia, ryzyko i przyszłość w cieplejszym klimacie

Czy w Polsce mogą występować silne tornada?

Przez wiele lat tornada kojarzono w Polsce przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi: z Oklahomą, Kansas, Teksasem, Wielkimi Równinami i dramatycznymi nagraniami potężnych lejów niszczących całe miejscowości. W powszechnym wyobrażeniu była to pogoda odległa, niemal filmowa, typowa dla amerykańskiego Środkowego Zachodu, ale nie dla Europy Środkowej. Tymczasem historia polskiej meteorologii pokazuje coś zupełnie innego.

Tak, tornada występują w Polsce. Najczęściej są słabe lub umiarkowane, ale historia pokazuje, że możliwe są również silne trąby powietrzne powodujące duże zniszczenia. W Polsce nie ma odpowiednika amerykańskiej Alei Tornad, jednak ryzyko jest realne, zwłaszcza podczas silnych burz superkomórkowych.

Artykuł jest publikowany w ramach sekcji Kochamy Naukę. W cyklu przyglądamy się m.in. trzęsieniom ziemi, wulkanom, a także zjawiskom meteorologicznym.

Przeczytaj również:
Lej KONDENSACYJNY Co to jest, czy jest groźny i czy to już tornado?
Cyklony tropikalne – siła natury, która zmienia świat 
Bow Echo Czym jest łukowe echo burzowe: niszczycielska siła ukryta na radarze

Nowością jest raczej to, że dziś widzimy je częściej, lepiej dokumentujemy i szybciej rozpoznajemy. Smartfony, media społecznościowe, radary meteorologiczne, sieci obserwatorów burz oraz europejskie bazy danych sprawiły, że wiele zjawisk, które dawniej opisano by po prostu jako wichurę, huraganowy wiatr albo gwałtowną burzę, dziś można dokładniej sklasyfikować. Wiemy też, że część niszczycielskich epizodów z przeszłości, znanych jedynie z kronik i prasy, nosiła wyraźne cechy tornad.

Polska nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie drugą Oklahomą. Nie mamy takiego układu geograficznego jak Stany Zjednoczone: rozległych równin sąsiadujących z Zatoką Meksykańską, Górami Skalistymi i częstym położeniem prądu strumieniowego nad obszarem intensywnej konwekcji. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy bezpieczni. Silne tornada w Polsce są rzadkie, ale możliwe. W XX i XXI wieku dochodziło u nas do zdarzeń, które niszczyły setki budynków, łamały całe połacie lasu, przewracały pojazdy i powodowały ofiary śmiertelne.

W ostatnich dekadach pytanie o tornada nabrało dodatkowego znaczenia ze względu na zmiany klimatu. Ocieplająca się atmosfera może utrzymywać więcej pary wodnej, a to zwiększa potencjał energetyczny burz. W Europie obserwuje się wzrost warunków sprzyjających silnej konwekcji, zwłaszcza wzrost niestabilności atmosfery i zasobów wilgoci. Nie oznacza to jednak prostego równania: cieplejszy klimat równa się więcej tornad. Tornadogeneza jest procesem złożonym, zależnym nie tylko od energii, ale też od pionowego ścinania wiatru, helikalności, wysokości podstawy chmur, inicjacji konwekcji i charakteru prądów zstępujących w burzy.

Dlatego najuczciwsza odpowiedź brzmi: tornada w Polsce były, są i będą. Zmiany klimatu mogą zwiększać potencjał dla silnych burz, ale na razie nie da się z pełną pewnością powiedzieć, że liczba samych tornad rośnie wprost proporcjonalnie do ocieplenia. Można natomiast powiedzieć, że Polska powinna traktować zagrożenie tornadyczne poważniej niż dotychczas.

Czym jest tornado?

Tornado, tradycyjnie nazywane w Polsce trąbą powietrzną, to gwałtownie wirująca kolumna powietrza pozostająca w kontakcie zarówno z chmurą burzową, jak i z powierzchnią ziemi lub wody. Najczęściej towarzyszy jej lej kondensacyjny, czyli widoczna, zwężająca się ku ziemi struktura pod podstawą chmury. Trzeba jednak pamiętać, że lej kondensacyjny nie zawsze musi być widoczny na całej długości. Tornado może istnieć nawet wtedy, gdy nie widać pełnego leja, ale przy ziemi widoczna jest rotująca chmura pyłu, gruzu, liści, wody lub odłamków.

Kluczowy jest kontakt wirującej kolumny powietrza z podłożem. Sam lej zawieszony pod chmurą, który nie sięga ziemi i nie powoduje rotacji przy powierzchni, jest chmurą lejkową. Dopiero gdy wir oddziałuje z powierzchnią, mówimy o tornadzie.

W polszczyźnie przez długi czas dominowało określenie trąba powietrzna. Słowo tornado upowszechniło się później, przede wszystkim pod wpływem literatury anglojęzycznej, mediów i kultury popularnej. Współcześnie oba pojęcia są używane wymiennie, choć w dokumentach i komunikatach meteorologicznych w Polsce nadal często pojawia się nazwa trąba powietrzna.

Jak powstaje tornado?

Najsilniejsze tornada najczęściej rozwijają się w superkomórkach burzowych. Superkomórka to szczególny typ burzy, w której występuje trwały, rotujący prąd wstępujący, zwany mezocyklonem. Jest to burza znacznie bardziej zorganizowana niż typowa komórka burzowa, może istnieć przez wiele godzin i przemieszczać się na dużą odległość, generując grad, nawalne opady, niszczące porywy wiatru oraz tornada.

Do rozwoju silnej burzy potrzebne są przede wszystkim trzy elementy: wilgotne i ciepłe powietrze w dolnej troposferze, niestabilność atmosfery oraz mechanizm inicjujący ruch wstępujący, na przykład front atmosferyczny, linia zbieżności wiatru lub wymuszenie orograficzne. Aby burza stała się superkomórką, potrzebny jest jeszcze jeden bardzo ważny składnik: pionowe ścinanie wiatru, czyli zmiana prędkości i kierunku wiatru wraz z wysokością.

Jeżeli przy ziemi wiatr wieje z innego kierunku niż kilka kilometrów wyżej, w atmosferze może powstać pozioma rotacja. Silny prąd wstępujący w rozwijającej się burzy może tę rotację przechylić do pionu i wzmocnić. W ten sposób powstaje mezocyklon, czyli wirujący obszar wewnątrz superkomórki. Nie każdy mezocyklon tworzy tornado, ale bez odpowiedniej organizacji burzy ryzyko silnego tornada jest zwykle mniejsze.

Sam moment powstania tornada jest jednym z trudniejszych zagadnień meteorologii. Dwie pozornie podobne superkomórki mogą zachowywać się zupełnie inaczej: jedna wytworzy niszczycielskie tornado, druga przyniesie jedynie grad i silny wiatr. Znaczenie mają warunki w najniższej warstwie atmosfery, wilgotność powietrza, wysokość podstawy chmur, skręt wiatru w dolnym kilometrze troposfery, charakter tylnego prądu zstępującego oraz lokalne interakcje w obrębie burzy.

W uproszczeniu można powiedzieć, że tornado jest efektem rzadkiego spotkania wielu czynników naraz. Sama wysoka temperatura nie wystarczy. Sama wilgotność też nie wystarczy. Nawet silna burza nie zawsze wystarczy. Potrzebne jest odpowiednie połączenie energii, dynamiki i struktury burzy.

Skale F, EF i IF

Siłę tornad ocenia się najczęściej na podstawie szkód, ponieważ bezpośredni pomiar prędkości wiatru wewnątrz leja jest bardzo trudny i niebezpieczny. Klasyczne przyrządy pomiarowe zwykle nie wytrzymałyby uderzenia silnego tornada, a nawet jeśli w pobliżu znajdzie się stacja meteorologiczna, szansa na to, że rdzeń tornada przejdzie dokładnie przez nią, jest niewielka.

Historycznie najważniejsza była skala Fujity, oznaczana literą F. Obejmuje ona kategorie od F0 do F5. F0 oznacza słabe tornado, a F5 ekstremalne. Skala opierała się na relacji między zniszczeniami a szacowaną prędkością wiatru. Z czasem okazało się jednak, że pierwotna skala często zawyżała prędkości potrzebne do wywołania określonych zniszczeń.

Skala Fujity używana do oceny siły tornad i trąb powietrznych
Skala Fujity pokazuje, jak klasyfikuje się siłę tornad na podstawie zniszczeń — od słabych trąb powietrznych F0 po ekstremalne tornada F5.

Dlatego w Stanach Zjednoczonych wprowadzono ulepszoną skalę Enhanced Fujita, oznaczaną jako EF. Również ma ona kategorie od EF0 do EF5, ale dokładniej uwzględnia rodzaj konstrukcji, jakość budynków, sposób ich zakotwienia oraz charakter zniszczeń. EF0 obejmuje szkody lekkie, EF1 umiarkowane, EF2 znaczne, EF3 poważne, EF4 niszczycielskie, a EF5 niewyobrażalnie duże. W przypadku EF5 mówimy o całkowitym zniszczeniu dobrze wykonanych i właściwie zakotwionych budynków oraz o ekstremalnych przemieszczeniach ciężkich obiektów. Nie jest to jednak bezpośredni pomiar wiatru, lecz ocena pośrednia.

W Europie coraz większe znaczenie ma także skala IF, czyli International Fujita Scale, opracowana z myślą o bardziej uniwersalnym i lepiej dostosowanym do europejskich warunków opisie szkód. Jest to ważne, ponieważ budownictwo w Europie różni się od amerykańskiego, a ocena siły tornada wymaga dostosowania do lokalnych konstrukcji.

W artykułach popularnonaukowych często zestawia się F4, EF4 i IF4 jako kategorie porównywalnej intensywności, ale formalnie są to różne skale. W odniesieniu do historycznych tornad w Polsce najbezpieczniej mówić o skali Fujity albo o szacowanej sile na podstawie zniszczeń. W przypadku nowszych badań europejskich coraz częściej pojawia się także klasyfikacja IF.

Tornado a downburst, gustnado i trąba wodna

Nie każdy niszczący wiatr podczas burzy jest tornadem. To bardzo ważne, ponieważ w mediach wiele szkód po burzach bywa automatycznie nazywanych trąbą powietrzną, choć w rzeczywistości ich przyczyną może być zupełnie inne zjawisko.

Najczęstszym sprawcą rozległych szkód wiatrowych jest downburst, czyli silny prąd zstępujący, który uderza w ziemię i rozchodzi się poziomo, często promieniście. Taki wiatr może łamać drzewa, zrywać dachy i niszczyć budynki, ale jego mechanizm różni się od tornada. W tornadzie powietrze wiruje i zbiega się ku centrum leja. W downburście dominuje gwałtowny przepływ prostoliniowy.

Przeczytaj również: Downburst czym jest pionowy prąd zstępujący powietrza

Analiza szkód pomaga rozróżnić oba zjawiska. Po tornadzie drzewa i elementy konstrukcji często układają się w sposób zbieżny, skręcony lub chaotyczny, zgodny z ruchem wiru. Po downburście zniszczenia częściej mają charakter rozbieżny albo jednokierunkowy, jakby silny podmuch położył las w jedną stronę.

Gustnado to niewielki, krótkotrwały wir powstający zwykle na froncie szkwałowym. Może wyglądać efektownie i bywa mylony z tornadem, ale nie jest związany z mezocyklonem i zazwyczaj jest znacznie słabszy.

Trąba wodna to wir występujący nad wodą. Część trąb wodnych jest odpowiednikiem słabszych tornad nad akwenami, ale wiele z nich powstaje w mniej zorganizowanych warunkach niż silne tornada superkomórkowe. W Polsce trąby wodne obserwuje się zwłaszcza nad Bałtykiem oraz nad większymi jeziorami, najczęściej późnym latem i jesienią, gdy różnica temperatur między wodą a chłodniejszym powietrzem sprzyja konwekcji.

Osobnym zjawiskiem jest diabelski wir pyłowy, który powstaje przy słonecznej pogodzie nad silnie nagrzaną powierzchnią. Nie jest związany z chmurą burzową i nie należy go traktować jako tornada.

Tornada w Stanach Zjednoczonych

Stany Zjednoczone są krajem o największej liczbie tornad na świecie. Rocznie notuje się tam zwykle ponad tysiąc przypadków. Szczególnie aktywne są Wielkie Równiny, południowe stany USA oraz obszar określany jako Dixie Alley.

Wyjątkowość Stanów Zjednoczonych wynika z geografii. Zatoka Meksykańska dostarcza ciepłego i wilgotnego powietrza. Góry Skaliste oraz suche obszary zachodniej części kontynentu sprzyjają napływowi suchego powietrza w środkowych warstwach troposfery. Wielkie Równiny umożliwiają swobodny przepływ mas powietrza na ogromnym obszarze, a prąd strumieniowy często przebiega w sposób sprzyjający silnemu pionowemu ścinaniu wiatru.

W efekcie w USA stosunkowo często spotykają się bardzo wysoka energia konwekcyjna i bardzo korzystne warunki dynamiczne. To połączenie jest szczególnie sprzyjające dla superkomórek i silnych tornad.

Europa również doświadcza tornad, ale środowiska sprzyjające najbardziej gwałtownym przypadkom są tu rzadsze. Częściej mamy do czynienia z burzami rozwijającymi się przy umiarkowanej energii, ale przy silnym ścinaniu wiatru. Takie środowiska mogą być groźne, lecz zwykle nie dają tak regularnie ekstremalnych tornad jak klasyczne układy na amerykańskich równinach.

Polska a warunki tornadyczne

Polska leży w strefie klimatu umiarkowanego przejściowego. Oznacza to, że nad naszym krajem często spotykają się różne masy powietrza: polarne morskie, polarne kontynentalne, arktyczne, zwrotnikowe oraz napływające z rejonu Morza Śródziemnego. Taka zmienność sprzyja rozwojowi burz, zwłaszcza wiosną i latem.

Nie mamy jednak tak silnego i stałego źródła wilgoci jak Zatoka Meksykańska. Bałtyk jest znacznie chłodniejszy, a Morze Śródziemne leży dalej. Polska nie ma też takiego układu gór i równin jak Ameryka Północna. Karpaty, Sudety i wyżyny mogą lokalnie wspomagać rozwój burz, ale nie tworzą takiej samej konfiguracji jak Góry Skaliste i Wielkie Równiny.

Mimo to silne burze superkomórkowe występują w Polsce regularnie. Szczególnie sprzyjające warunki pojawiają się wtedy, gdy napływa ciepłe i wilgotne powietrze z południa lub południowego wschodu, a od zachodu lub północnego zachodu zbliża się front chłodny, zatoka niżowa albo linia zbieżności. Jeżeli dodatkowo nad krajem znajduje się silniejszy przepływ w środkowej i górnej troposferze, mogą powstać warunki sprzyjające rotującym burzom.

W Polsce nie ma odpowiednika amerykańskiej Tornado Alley. Czasem używa się określenia polska aleja tornad, ale jest to raczej skrót publicystyczny niż ścisła jednostka klimatologiczna. Większe zagęszczenie silnych przypadków obserwuje się w pasie od południowego zachodu przez centrum po wschód i południowy wschód kraju, między innymi w województwach śląskim, opolskim, łódzkim, świętokrzyskim, mazowieckim, lubelskim i małopolskim. Nie oznacza to jednak, że inne regiony są wolne od zagrożenia.

Tornada mogą wystąpić niemal w całej Polsce. Ich ryzyko jest niewielkie, ale niezerowe.

Historia tornad w Polsce

Tornada w Polsce nie są zjawiskiem nowym. Dawne kroniki i relacje prasowe zawierają liczne opisy gwałtownych wirów, które podnosiły przedmioty, zrywały dachy, niszczyły zabudowania, przewracały wozy i łamały lasy w wąskich pasach zniszczeń. Oczywiście nie wszystkie historyczne opisy można dziś jednoznacznie zaklasyfikować, ale część z nich bardzo dobrze odpowiada temu, co współcześnie rozumiemy jako tornado.

Jednym z najczęściej przywoływanych dawnych przypadków jest gwałtowne zjawisko z 1680 roku w rejonie Wilanowa. W kolejnych stuleciach odnotowywano następne przypadki, między innymi w XIX wieku. Wiele z nich opisywano językiem epoki, bez współczesnej terminologii meteorologicznej, ale pojawiały się tam charakterystyczne elementy: wąski pas zniszczeń, rotacyjny charakter wiatru, unoszenie ciężkich przedmiotów i nagłe pojawienie się leja.

Najtragiczniejsze polskie tornada zdarzały się zarówno w XIX, jak i XX wieku. Dane historyczne wskazują, że w Polsce w ciągu ostatnich dwóch stuleci tornada spowodowały łącznie ponad sto ofiar śmiertelnych. Nie oznacza to jednak dużego ryzyka w skali rocznej. W ujęciu statystycznym śmiercionośne tornada są rzadkie. Szacunki wskazują raczej na około 1–2 śmiercionośne tornada i kilka ofiar w ciągu dekady, a nie na kilkanaście ofiar rocznie.

Tornado lubelskie z 1931 roku

Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii polskiej meteorologii jest tornado, które 20 lipca 1931 roku przeszło przez Lublin i okolice. Było to jedno z najsilniejszych udokumentowanych tornad na ziemiach polskich.

Zjawisko wystąpiło w upalny letni dzień, w warunkach sprzyjających silnej konwekcji. Tornado przeszło przez miasto i okolice, powodując bardzo poważne szkody. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, zabudowania gospodarcze, zakłady przemysłowe i infrastruktura. Relacje z epoki mówią o zerwanych dachach, zawalonych konstrukcjach, przewróconych wagonach i licznych osobach rannych.

Historyczne szacunki prędkości wiatru były bardzo wysokie, ale należy traktować je ostrożnie. Nie opierały się na bezpośrednim pomiarze wewnątrz tornada, lecz na analizie skutków. Współcześnie bardziej rozsądna jest klasyfikacja w zakresie silnego F3 lub F4, a nie jednoznaczne przypisywanie zjawisku najwyższej kategorii F5. Tornado lubelskie pokazuje jednak, że w Polsce mogą występować zjawiska bardzo silne, zdolne do niszczenia zwartej zabudowy i powodowania wielu ofiar.

Tornada z 1958 roku

W maju 1958 roku przez środkową Polskę przeszły silne trąby powietrzne, między innymi w rejonie Rawy Mazowieckiej i Nowego Miasta nad Pilicą. Zniszczenia były rozległe. Uszkodzone i zniszczone zostały dziesiątki budynków, odnotowano ofiary śmiertelne oraz liczne osoby ranne.

Przypadki te są ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, pokazują, że silne tornada występowały w Polsce także w okresie powojennym. Po drugie, przypominają, że przez wiele lat takie zjawiska były słabiej obecne w świadomości społecznej. Brak nowoczesnych radarów, ograniczony obieg informacji, cenzura i mniejsze zainteresowanie mediów sprawiały, że wiele gwałtownych zdarzeń meteorologicznych nie funkcjonowało w pamięci zbiorowej tak silnie jak współczesne katastrofy.

Seria tornad z 15 sierpnia 2008 roku

Jednym z najważniejszych współczesnych epizodów tornadycznych w Polsce była seria trąb powietrznych z 15 sierpnia 2008 roku. Tego dnia przez południową i centralną Polskę przemieszczały się silne superkomórki burzowe. Największe szkody wystąpiły w województwach opolskim, śląskim i łódzkim.

Tornada niszczyły budynki, zrywały dachy, przewracały pojazdy i łamały drzewa. Szczególnie dramatyczne były zniszczenia w miejscowościach takich jak Kalina, Rusinowice, Balcarzowice, Sieroniowice, Zimna Wódka, Mykanów, Radomsko i okolice. Żywioł spowodował kilka ofiar śmiertelnych i wiele osób rannych. Uszkodzonych lub zniszczonych zostało kilkaset budynków.

Siła tych tornad jest zwykle oceniana na F3, miejscami być może na pograniczu F3 i F4. Należy jednak zachować ostrożność przy bezpośrednim stosowaniu oznaczeń EF do polskich przypadków, ponieważ skala EF została opracowana w kontekście amerykańskim. Najbezpieczniej mówić o tornadach bardzo silnych, których skutki odpowiadały co najmniej wysokiej kategorii F3, a lokalnie mogły zbliżać się do poziomu F4.

Seria z 2008 roku była przełomowa dla społecznej świadomości zagrożenia. Pokazała, że w Polsce tornado nie jest tylko ciekawostką meteorologiczną. Może być realną katastrofą lokalną.

Bory Tucholskie 2012

14 lipca 2012 roku przez północną Polskę przemieściła się wyjątkowo trwała superkomórka burzowa, która wygenerowała kilka tornad. Najbardziej znanym epizodem było tornado w Borach Tucholskich. Zniszczenia w lasach utworzyły wyraźny pas widoczny także na zdjęciach lotniczych i satelitarnych.

Tornado łamało i wyrywało drzewa na dużej powierzchni, uszkadzało budynki i infrastrukturę. Zginęła jedna osoba, a kilka zostało rannych. Pas zniszczeń miał miejscami kilkaset metrów szerokości, a długość głównego odcinka szkód przekraczała kilkanaście kilometrów.

Siłę zjawiska oceniano najczęściej na F2, miejscami F3. Było to klasyczne przypomnienie, że tornada nie są zagrożeniem wyłącznie dla obszarów zabudowanych. W lasach mogą powodować zniszczenia widoczne przez wiele lat.

Lubelszczyzna 2019, Ustronie Morskie 2020 i inne nowsze przypadki

W ostatnich latach w Polsce obserwowano kilka dobrze udokumentowanych tornad. Jednym z najbardziej charakterystycznych było tornado na Lubelszczyźnie z 2019 roku. Miało ono znaczną szerokość i strukturę sugerującą obecność kilku wirów składowych. Uszkodziło wiele budynków i wywołało duże zainteresowanie obserwatorów burz, ponieważ było dobrze widoczne i udokumentowane.

W 2020 roku trąba powietrzna w Ustroniu Morskim pokazała, że także strefa nadmorska może doświadczać gwałtownych wirów. Szczególnie narażone są tam lekkie konstrukcje, domki letniskowe, przyczepy i tymczasowa infrastruktura turystyczna.

W Polsce co roku pojawiają się zarówno tornada lądowe, jak i trąby wodne. Część z nich jest słaba i krótkotrwała, część powoduje lokalne szkody. Pojedyncze silniejsze przypadki przypominają jednak, że nawet w naszym klimacie możliwe są zdarzenia groźne dla życia.

Wybuch tornad zimowych w lutym 2022 roku

Szczególnie nietypowym zdarzeniem był 17 lutego 2022 roku, kiedy nad Polską wystąpiła seria tornad związanych z głębokim niżem i bardzo dynamicznym przepływem powietrza. Były to tornada zimowe, rozwijające się w warunkach silnego ścinania wiatru, ale przy ograniczonej energii konwekcyjnej.

Tego dnia odnotowano wyjątkowo dużą liczbę trąb powietrznych. Część z nich osiągnęła siłę odpowiadającą kategorii F2. Zginęły dwie osoby, a kilka zostało rannych. To zdarzenie było ważne, ponieważ pokazało, że sezon tornadyczny w Polsce nie ogranicza się wyłącznie do letnich, upalnych dni. W sprzyjających warunkach dynamicznych tornada mogą pojawić się również zimą.

Nie były to klasyczne letnie superkomórki znane z amerykańskich równin. Były to raczej zjawiska związane z liniami szkwałowymi i bardzo silnym przepływem w dolnej troposferze. Mimo to ich skutki były realne i miejscami poważne.

Tornado na Morawach w 2021 roku

Jednym z najważniejszych wydarzeń dla całej meteorologii Europy Środkowej było tornado, które 24 czerwca 2021 roku przeszło przez południowe Morawy w Czechach. Zjawisko osiągnęło kategorię IF4 i spowodowało katastrofalne zniszczenia w kilku miejscowościach. Zginęło sześć osób, setki zostały ranne, a wiele budynków trzeba było później rozebrać.

To tornado miało ogromne znaczenie dla postrzegania ryzyka w Europie Środkowej. Pokazało, że zjawiska o sile porównywalnej z bardzo silnymi tornadami amerykańskimi mogą wystąpić nie tylko za oceanem, ale również w naszym regionie kontynentu. Nie wydarzyło się to w Polsce, ale miało miejsce stosunkowo niedaleko polskiej granicy, w warunkach meteorologicznych, które nie są całkowicie obce także południowej Polsce.

Morawskie tornado nie oznacza, że podobne zdarzenie jest w Polsce częste. Oznacza jednak, że nie można go uznać za fizycznie niemożliwe.

Ile tornad występuje w Polsce?

Roczna liczba tornad w Polsce jest trudna do jednoznacznego określenia, ponieważ zależy od sposobu raportowania. Współczesne dane wskazują zwykle na kilkanaście przypadków rocznie, licząc zarówno tornada lądowe, jak i trąby wodne. W niektórych latach liczba zgłoszeń jest wyższa, w innych niższa.

Tornada w Polsce – liczba przypadków i ryzyko występowania trąb powietrznych
Tornada w Polsce występują rzadko, ale regularnie. Najczęściej są słabe lub umiarkowane, choć historia pokazuje również przypadki silnych trąb powietrznych.

Trzeba jednak rozróżnić liczbę raportów od rzeczywistej liczby zjawisk. W przeszłości wiele tornad mogło nie zostać odnotowanych, zwłaszcza jeśli wystąpiły nad lasem, polami, jeziorami lub słabo zaludnionym obszarem. Dziś prawie każdy spektakularny lej zostaje sfotografowany lub nagrany, a szkody są szybko analizowane przez obserwatorów i meteorologów. Wzrost liczby zgłoszeń nie musi więc oznaczać takiego samego wzrostu liczby rzeczywistych tornad.

W Polsce większość tornad jest słaba lub umiarkowana. Silne tornada, czyli F2 i wyżej, zdarzają się rzadziej, ale występują regularnie. Tornada gwałtowne, klasy F4, są bardzo rzadkie, ale historia Europy i Polski pokazuje, że nie można ich całkowicie wykluczyć.

Zmiany klimatu a tornada

Zmiany klimatu wpływają na atmosferę w sposób, który może sprzyjać silniejszym burzom. Cieplejsze powietrze może zawierać więcej pary wodnej. Większa zawartość wilgoci oznacza większy potencjał opadów nawalnych i większą energię dostępną dla konwekcji. W wielu regionach Europy obserwuje się wzrost warunków sprzyjających silnym burzom, zwłaszcza wzrost wartości CAPE i wilgotności w dolnych warstwach atmosfery.

To jednak nie wystarcza, by jednoznacznie powiedzieć, że tornad będzie proporcjonalnie więcej. Tornada zależą nie tylko od energii termodynamicznej, ale także od dynamiki atmosfery. Kluczowe są pionowe ścinanie wiatru, skręt wiatru przy ziemi, położenie prądu strumieniowego, wysokość podstawy chmur i charakter prądów zstępujących. Jeżeli energia rośnie, ale brakuje odpowiedniego ścinania wiatru lub konwekcja jest blokowana przez warstwę hamującą, burze mogą się nie rozwinąć albo nie wytworzyć tornad.

Dlatego ostrożna ocena jest następująca: zmiany klimatu zwiększają potencjał dla silnych burz w Europie, w tym w Polsce, ale nie da się jeszcze z wysoką pewnością określić, jak dokładnie przełoży się to na liczbę tornad. Możliwe jest wydłużenie sezonu burzowego, wzrost liczby dni z dużą niestabilnością i większa częstość niektórych groźnych zjawisk konwekcyjnych, takich jak duży grad, nawalne opady czy niszczące porywy wiatru. W przypadku tornad niepewność pozostaje większa.

Czy Polska może doświadczyć tornada F4 lub EF4?

Tak, jest to fizycznie możliwe, choć bardzo rzadkie. Lepiej jednak mówić o tornadzie o sile F4 lub o zniszczeniach porównywalnych z kategorią EF4/IF4, ponieważ różne skale mają różne metody oceny.

Polska atmosfera może czasem wytworzyć środowisko sprzyjające bardzo silnym superkomórkom. W wyjątkowych sytuacjach wartości energii konwekcyjnej mogą być wysokie, a pionowe ścinanie wiatru wystarczająco silne, by powstał długotrwały mezocyklon. Jeżeli do tego dojdą korzystne warunki w dolnej troposferze, niska podstawa chmur i odpowiedni charakter prądu zstępującego, silne tornado jest możliwe.

Historyczne przypadki, takie jak Lublin 1931, seria z 1958 roku, seria z 2008 roku oraz tornado morawskie z 2021 roku, pokazują, że Europa Środkowa nie jest wolna od tornad gwałtownych. Nie należy jednak przedstawiać tego jako nieuchronnej katastrofy. Pytanie nie brzmi, czy Polska stanie się drugą Oklahomą, bo nie stanie się. Pytanie brzmi raczej, jak rzadkie są takie zdarzenia i czy jesteśmy przygotowani na ich wystąpienie.

Tornado klasy F5 lub EF5 w Polsce jest skrajnie mało prawdopodobne. Nie można go teoretycznie wykluczyć w sensie fizycznym, ale nie ma podstaw, by traktować je jako realne zagrożenie porównywalne z ryzykiem F2–F3, a sporadycznie F4. W praktyce to właśnie tornada F2 i F3 są najważniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa, bo są wystarczająco silne, by powodować ciężkie szkody, a jednocześnie znacznie bardziej prawdopodobne niż ekstremalne F4–F5.

Czy Polska jest przygotowana?

System ostrzeżeń meteorologicznych w Polsce poprawił się w ostatnich latach, ale nadal różni się od systemu amerykańskiego. W USA funkcjonują wyspecjalizowane ostrzeżenia typu tornado watch i tornado warning, a społeczeństwo w wielu regionach jest przyzwyczajone do procedur bezpieczeństwa. Istnieją syreny, lokalne alerty, schrony, piwnice burzowe oraz dobrze utrwalone zasady zachowania.

W Polsce ostrzeżenia IMGW dotyczą zwykle burz, silnego wiatru, gradu i opadów, a informacja o możliwej trąbie powietrznej pojawia się jako element komunikatu. Po tragedii w Suszku i po kolejnych silnych burzach większą rolę zaczął odgrywać Alert RCB, który pozwala szybko informować mieszkańców zagrożonych regionów. To ważny postęp, ale system nie jest jeszcze tak precyzyjny jak amerykańskie ostrzeżenia tornadyczne.

Największym problemem jest krótki czas reakcji. Tornado może powstać szybko i przemieszczać się z dużą prędkością. Nawet najlepszy system ostrzegania może dać tylko kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt minut na reakcję. Dlatego równie ważna jak technologia jest edukacja.

W Polsce wiele osób nadal nie wie, co zrobić, gdy zbliża się tornado. Część ludzi podchodzi do okien, wychodzi na zewnątrz, próbuje nagrywać zjawisko albo wsiada do samochodu. Tymczasem każda z tych reakcji może być niebezpieczna.

Jak zachować się podczas tornada?

W przypadku zagrożenia tornadem najważniejsze jest szybkie znalezienie schronienia. Najbezpieczniejszym miejscem jest piwnica lub najniższa kondygnacja solidnego budynku. Jeśli nie ma piwnicy, należy przejść do wewnętrznego pomieszczenia bez okien, na przykład korytarza, łazienki, garderoby lub pomieszczenia technicznego. Dobrze jest chronić głowę i kark, na przykład materacem, grubym kocem albo poduszką.

Należy unikać okien, przeszklonych drzwi, werand, lekkich konstrukcji, hal, dużych sal, supermarketów i budynków z wielkopowierzchniowym dachem. Takie konstrukcje mogą być szczególnie podatne na uszkodzenia.

Jeśli tornado zastanie kogoś w samochodzie, sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Nie należy zakładać, że uda się wyprzedzić tornado. Wir może zmienić kierunek, droga może zostać zablokowana, a samochód jest bardzo podatny na porwanie lub uderzenie przez odłamki. Najlepsze postępowanie zależy od okoliczności: jeśli w pobliżu jest solidny budynek, trzeba się w nim schronić. Jeśli nie ma żadnego schronienia, należy oddalić się od pojazdu i znaleźć możliwie najniżej położone miejsce, chroniąc głowę przed odłamkami. Nie należy chować się pod wiaduktami, ponieważ mogą one wzmacniać przepływ wiatru i narażać na uderzenia gruzu.

Charakterystyczne sygnały możliwego tornada to niska, rotująca chmura pod podstawą burzy, gwałtownie zbliżająca się ściana opadu lub pyłu, duży grad, nagła zmiana wiatru, bardzo ciemne niebo oraz głośny, narastający szum przypominający huk pociągu lub samolotu. Nie zawsze jednak wszystkie te objawy występują. W nocy tornado może być prawie niewidoczne.

Tornada a planowanie przestrzenne i budownictwo

Ryzyko tornad w Polsce jest zbyt małe, by projektować wszystkie budynki tak jak w najbardziej zagrożonych regionach USA. Nie oznacza to jednak, że temat można całkowicie ignorować. W przypadku szkół, obozów, hal sportowych, domów opieki, dużych obiektów handlowych, festiwali, kempingów i infrastruktury turystycznej warto uwzględniać scenariusze gwałtownych burz i niszczącego wiatru.

Najważniejsze są procedury: gdzie ewakuować ludzi, kto podejmuje decyzję, jak szybko przekazać ostrzeżenie, które pomieszczenia są najbezpieczniejsze, co zrobić z osobami przebywającymi na zewnątrz. W praktyce często nie potrzeba schronu przeciwtornadycznego, lecz jasnego planu i wiedzy, że podczas ostrzeżenia przed silną burzą nie wolno pozostawać w lesie, na polu namiotowym, na wodzie ani pod lekkimi konstrukcjami.

W miejscach szczególnie narażonych na silne burze warto też zwracać uwagę na zakotwienie dachów, stan drzewostanu, zabezpieczenie lekkich obiektów oraz odporność tymczasowych instalacji. Tornado jest zjawiskiem rzadkim, ale niszczące porywy wiatru i downbursty są w Polsce znacznie częstsze. Działania zwiększające odporność na silny wiatr pomagają więc nie tylko w razie tornada.

Co naprawdę wynika z nauki?

Z dotychczasowych badań wynika kilka jasnych wniosków.

Po pierwsze, tornada są naturalnym elementem klimatu Polski. Nie są wymysłem mediów ani zjawiskiem sprowadzonym dopiero przez globalne ocieplenie. Występowały w przeszłości i będą występować nadal.

Po drugie, większość polskich tornad jest słaba lub umiarkowana, ale silne przypadki zdarzają się regularnie. Tornada F2 i F3 są realnym zagrożeniem. Tornado klasy F4 jest bardzo rzadkie, ale możliwe.

Po trzecie, liczba zgłoszeń wzrosła przede wszystkim dlatego, że lepiej obserwujemy atmosferę. Nie można automatycznie uznać, że wzrost raportów oznacza identyczny wzrost rzeczywistej liczby tornad.

Po czwarte, zmiany klimatu zwiększają potencjał dla silnych burz w Europie, ale wpływ na same tornada jest bardziej złożony. Rosnąca niestabilność i wilgotność sprzyjają konwekcji, lecz o tornadach decydują także czynniki dynamiczne.

Po piąte, największym wyzwaniem dla Polski jest nie tyle samo istnienie tornad, ile niski poziom przygotowania społecznego. Większość ludzi wie, jak zachować się podczas pożaru, powodzi czy burzy z piorunami. Znacznie mniej osób wie, co zrobić w razie ostrzeżenia przed trąbą powietrzną.

Słowo końcowe

Polska nie stanie się drugą Oklahomą. Nie mamy takich warunków geograficznych i klimatycznych jak amerykańskie Wielkie Równiny. Nie oznacza to jednak, że tornada są u nas egzotycznym wyjątkiem. Są rzadkim, ale stałym elementem naszej pogody.

Historia pokazuje, że na ziemiach polskich występowały tornada zdolne do niszczenia zabudowań, łamania lasów, przewracania pojazdów i zabijania ludzi. Współczesne przypadki z 2008, 2012, 2019 i 2022 roku potwierdzają, że zagrożenie nie należy wyłącznie do przeszłości. Tornado morawskie z 2021 roku przypomniało natomiast, że Europa Środkowa może doświadczyć zjawiska o sile porównywalnej z bardzo silnymi tornadami amerykańskimi.

Zmiany klimatu najprawdopodobniej zwiększają potencjał dla silnych burz, ale nie pozwalają jeszcze na proste i pewne przewidywanie wzrostu liczby tornad. Bardziej uzasadnione jest stwierdzenie, że atmosfera staje się bardziej energetyczna, a część groźnych zjawisk konwekcyjnych może występować częściej lub intensywniej. W przypadku tornad potrzebna jest ostrożność, dalsze badania i lepsze dane obserwacyjne.

Najrozsądniejsza postawa to połączenie spokoju i przygotowania. Nie ma powodu do paniki. Roczne ryzyko, że pojedynczy mieszkaniec Polski ucierpi w wyniku tornada, jest bardzo niskie. Jest jednak wystarczająco realne, by rozwijać system ostrzeżeń, edukować społeczeństwo i traktować komunikaty meteorologiczne poważnie.

Tornado w Polsce nie jest filmową fantazją. Jest rzadkim, gwałtownym i lokalnym zjawiskiem atmosferycznym, które od czasu do czasu przypomina, że nawet w umiarkowanym klimacie natura potrafi działać z ogromną siłą. Im lepiej to rozumiemy, tym większa szansa, że kolejne silne tornado będzie katastrofą materialną, ale nie ludzką.

 

Tagi
Kobieta w Krakowie - Portal dla kobiet

Redakcja działu nauka

Redakcja działu Nauka wyjaśnia zjawiska naukowe w przystępny sposób. Piszemy o mózgu, pamięci, psychologii, zdrowiu, środowisku, technologii, sztucznej inteligencji, kuchni i codziennym życiu, oddzielając fakty od uproszczeń.

Najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
Close