BiznesPrawo pracy

Sto pytań do – czyli o co może zapytać pracodawca podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

Każdy z nas na pewno przynajmniej raz w życiu uczestniczył albo będzie uczestniczył w rozmowie kwalifikacyjnej. Na pewno też zdarzyło się, że wyszedł z takiej rozmowy z poczuciem, że potencjalny pracodawca przekroczył granice prywatności. Dopóki jednak nie wiemy o co może zgodnie z przepisami zapytać pracodawca, dopóty pozostaje nam tylko to poczucie nieuczciwego potraktowania. Dlatego też, w niniejszym artykule wskazuję o co może, a o co nie może zapytać pracodawca/rekruter na rozmowie kwalifikacyjnej.

Pracodawca, od osoby ubiegającej się o zatrudnienie może żądać następujących danych osobowych:

  1. imię (imiona) i nazwisko;
  2. datę urodzenia;
  3. dane kontaktowe wskazane przez taką osobę;
  4. wykształcenie;
  5. kwalifikacje zawodowe;
  6. przebieg dotychczasowego zatrudnienia.

Istotne przy tym jest, że o dane dotyczące wykształcenia, kwalifikacji zawodowych czy przebiegu dotychczasowego zatrudnienia, pracodawca może pytać tylko gdy jest to niezbędne do wykonywania pracy danego rodzaju lub na określonym stanowisku.

Gdy już dojdzie do nawiązania stosunku pracy, pracodawca może dodatkowo żądać od pracownika następujących danych:

  1. adres zamieszkania;
  2. numer PESEL, a w przypadku jego braku – rodzaj i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość;
  3. inne dane osobowe pracownika, a także dane osobowe dzieci pracownika i innych członków jego najbliższej rodziny, jeżeli podanie takich danych jest konieczne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy;
  4. wykształcenie i przebieg dotychczasowego zatrudnienia, jeżeli nie istniała podstawa do ich żądania od osoby ubiegającej się o zatrudnienie;
  5. numer rachunku płatniczego, jeżeli pracownik nie złożył wniosku o wypłatę wynagrodzenia do rąk własnych.

Pracodawca może żądać udokumentowania tych danych osobowych w zakresie niezbędnym do ich potwierdzenia.

Podania innych danych osobowych pracodawca może żądać tylko gdy jest to niezbędne do zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa.

W takim razie, o co pracodawca pytać nie może?

Co do zasady nie może pytać kandydatki do pracy o to czy jest w ciąży. Chyba że, rekrutacja prowadzona jest na stanowisko na którym kobieta w ciąży nie może pracować. Wtedy, takie pytanie pracodawcy jest w pełni uzasadnione. Jakie to stanowiska? Wykaz prac (nie stanowisk) znajduje się w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 3 kwietnia 2017 roku roku w sprawie wykazu prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet w ciąży i kobiet karmiących dziecko piersią.

Nie może też pytać o plany macierzyńskie. W tym wypadku nie ma już żadnych wyjątków, gdyż dotyczy to ściśle prywatnej sfery kandydatki na dane stanowisko.

Innymi kwestiami, które dotyczą sfery prywatnej i które nie powinny znaleźć się na liście pytań potencjalnego pracodawcy to: pytania o poglądy polityczne, religię, orientację seksualną, stan cywilny czy plany na zmianę stanu cywilnego.

W konsekwencji powyższego, warto pamiętać, że brak odpowiedzi na którekolwiek z wyżej wymienionych pytań nie może być podstawą odmowy zatrudnienia na danym stanowisku.

Stan prawny na dzień: 21.10.2019 roku

Anna Stańdo Kancelaria Radcy Prawnego | ul. Kujawska 26/5, 30-043 Kraków | tel. 603 933 620

Tagi
Pokaż więcej

Anna Stańdo

Radca prawny, mediator. Absolwentka studiów magisterskich na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz studiów podyplomowych „Mediacja i inne alternatywne metody rozwiązywania sporów”. Członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie. Jej zainteresowania zawodowe skupiają się wokół prawa pracy oraz prawa cywilnego, w tym odzyskiwania należności oraz spraw odszkodowawczych a także prawa e-commerce i prawa autorskiego. Zajmuje się profesjonalnym doradztwem prawnym dla osób indywidualnych a także kompleksową obsługą przedsiębiorców. Posiada bogate doświadczenie w prowadzeniu postępowań sądowych i polubownych, w tym mediacji przedsądowych oraz ugód zawieranych przed sądem.

Przeczytaj również

6 opinii

  1. U nas zawsze sprawdzamy, kiedyś wchodzę na insta kandydatki, a tam co kilka dni post “znów zaspałam do pracy” 😀 😀 Weryfikujemy insta, fb, linkedin, twittera, googlujemy… podstawowa procedura przy rekrutacji

  2. Zawsze “googlujemy” kandydatów i sprawdzamy media społecznościowe. Więcej to mówi o kandydacie niż CV, które często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

  3. Na jednej z rozmów niedoszły pracodawca powiedział mi, że treści, które publikuję w mediach społecznościowych są sprzeczne z ich wizerunkiem i zasadami i że nie mogą mnie zatrudnić… można tak robić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również

Close