Sasha Alex Sloan: od pisania hitów dla innych do „Older”, „Dancing With Your Ghost”, „Me Again” i nowej ery
Gwiazdy · Muzyka · Singer-songwriter
Sasha Alex Sloan zrobiła karierę na czymś, co w popie wcale nie jest oczywiste: zamiast próbować wyglądać na silniejszą, szczęśliwszą i bardziej pewną siebie niż jest naprawdę, przez lata pisała właśnie o tym, czego ludzie zwykle nie chcą pokazywać. O rozwodzie rodziców. O poczuciu niedopasowania. O samotności. O zazdrości. O depresyjnym spojrzeniu na świat. O dorastaniu do świadomości, że rodzice również są tylko ludźmi. O strachu przed utratą najbliższych. O momencie, w którym człowiek patrzy na własne życie i myśli: nie czuję się już sobą.
Zanim jednak publiczność poznała jej nazwisko, znała już jej piosenki – tylko śpiewane przez innych. Sasha zaczynała w Los Angeles jako profesjonalna songwriterka. Współtworzyła utwory dla Camili Cabello, Charli XCX, Tinashe, Anne-Marie, Idiny Menzel, Juice WRLD, Katy Perry i wielu innych wykonawców. Jej nazwisko można znaleźć w creditsach wielkiego popu na długo przed debiutancką EP-ką Sad Girl.[1]
Była również głosem, który odbiorcy mogli znać, nawet nie wiedząc, do kogo należy. Pojawiała się w elektronicznych utworach Kaskade, ODESZA i Kygo. W 2017 roku zaśpiewała „This Town” z Kygo, a wcześniej współtworzyła „Phoenix” Kaskade. Przemysł muzyczny znał ją więc najpierw jako osobę, która potrafi wejść do pokoju z innym artystą, zrozumieć jego historię i pomóc zamienić ją w piosenkę.[1]
Problem w tym, że coraz częściej powstawały utwory, których Sasha nie chciała nikomu oddawać.
Jednym z nich było „Ready Yet”. Później przyszło „Older” – ballada o rozwodzie jej rodziców i o odkrywaniu, że dorośli nie są wszechwiedzącymi bohaterami z dziecięcych wyobrażeń. Sasha była przekonana, że historia jest zbyt prywatna i zbyt konkretna, żeby stać się dużą piosenką. Stało się dokładnie odwrotnie. To właśnie szczegół sprawił, że miliony ludzi rozpoznały w niej własne domy.[2]
Później przyszło „Dancing With Your Ghost”, które przez lata rosło bez jednego gwałtownego momentu viralowego przełomu. Sloan sama zauważała, że jej największe utwory miały nietypową trajektorię – zdobywały kolejne miliony odsłuchań powoli, długo po premierze. Dzięki temu jej kariera również nie eksplodowała w ciągu jednego tygodnia. Rozwijała się bardziej jak relacja ze słuchaczem niż internetowy fenomen sezonu.[3]
To bardzo pasuje do samej Sashy.
Nigdy nie wyglądała na osobę marzącą o klasycznym modelu popowej sławy. W wywiadach wielokrotnie podkreślała, że bardziej niż status supergwiazdy interesowała ją możliwość zarabiania na pisaniu piosenek, płacenia rachunków i robienia tego, co lubi. Nawet gdy popularność rosła, zachowywała charakterystyczną autoironię, która stała się integralną częścią jej internetowej persony „sadgirlsloan”.[4]
Potem jednak jej życie zaczęło się komplikować dokładnie wtedy, gdy zawodowo mogła wyglądać na osobę, której wszystko się udało.
Po Only Child i pandemicznym, cynicznym I Blame the World odeszła z RCA Records. Przeniosła się do Nashville, wyszła za producenta i songwritera King Henry’ego i zaczęła zastanawiać się, kim właściwie jest poza mechanizmem nieustannego tworzenia muzyki. Z tego kryzysu powstało Me Again – album znacznie bardziej organiczny, osobisty i pozbawiony potrzeby udowadniania czegokolwiek wytwórni, playlistom czy radiu.[5]
A w 2026 roku historia zaczęła się zmieniać ponownie.
Po współpracy z Gryffinem i AVELLO przy „Without You” Sasha wydała „Glitter”, a następnie „Empty”. Oba single ukazały się poprzez 10K Projects, sugerując początek kolejnego rozdziału po niezależnym Me Again. Na 18 września 2026 roku nie ma jeszcze oficjalnie zapowiedzianego czwartego albumu. Jest za to wyraźny ruch naprzód.[6]
Sasha Alex Sloan nigdy nie potrzebowała wielkiej persony. Nie ma teatralności Chappell Roan, retro-romantycznego uniwersum Laufey ani stadionowego pop-rockowego gniewu Olivii Rodrigo. Jej siłą jest coś bardziej niepozornego: potrafi powiedzieć zwykłym głosem zdanie, które słuchacz od dawna nosił w sobie, ale nie umiał go wypowiedzieć.
Sasha Alex Sloan w skrócie
- Pełne imię i nazwisko: Alexandra Artourovna Yatchenko
- Pseudonim artystyczny: Sasha Alex Sloan
- Wcześniej występowała jako: Sasha Sloan
- Data urodzenia: 11 marca 1995 roku
- Pochodzenie: okolice Bostonu, Massachusetts, USA
- Korzenie rodzinne: ze strony ojca związane m.in. z Syberią; jako dziecko spędzała tam część wakacji
- Zawód: piosenkarka, songwriterka
- Instrument: fortepian, gitara, wokal
- Edukacja: uczęszczała do Berklee College of Music
- Mieszkała i tworzyła: Boston, Los Angeles, obecnie Nashville
- Mąż i główny współpracownik: producent i songwriter King Henry, czyli Henry Allen
- EP-ki: Sad Girl (2018), Loser (2018), Self Portrait (2019)
- Albumy: Only Child (2020), I Blame the World (2022), Me Again (2024)
- Najważniejsze utwory: „Ready Yet”, „Older”, „Dancing With Your Ghost”, „Too Sad To Cry”, „Lie”, „Only Child”, „Is It Just Me?”, „I Blame the World”, „Adult”, „Me Again”, „Kids”, „Highlights”, „Cowboys Cry”, „Glitter”, „Empty”
- Znane współprace: Kygo, Charlie Puth, Sam Hunt, Alan Walker, Dean Lewis, Zach Hood, Gryffin, AVELLO, Mako i Grey
- Pisała utwory m.in. dla: Camili Cabello, Charli XCX, Katy Perry, Juice WRLD, Tinashe, Anne-Marie, Idiny Menzel i P!nk
- Najnowszy solowy singiel: „Empty”, wydany 21 sierpnia 2026 roku
- Co ją wyróżnia: bezpośrednie, pozbawione upiększeń teksty, czarny humor, intymność i umiejętność opisywania niewygodnych emocji w bardzo prosty sposób.
Alexandra Yatchenko z Bostonu – zanim powstała Sasha Alex Sloan
Sasha Alex Sloan urodziła się jako Alexandra Artourovna Yatchenko 11 marca 1995 roku i dorastała w okolicach Bostonu. Jej biografia łączy klasycznie amerykańskie doświadczenie dorastania w Massachusetts z rodzinną historią sięgającą znacznie dalej. Dziadkowie ze strony ojca pochodzili z Syberii, a Sasha jako dziecko spędzała część wakacji na ich gospodarstwie.[7]
Z perspektywy jej późniejszego songwritingu najważniejsze okazują się jednak nie geograficzne egzotyki, ale dom. Rodzina. Relacje pomiędzy rodzicami. Rzeczy, których dziecko nie rozumie, a które dorosła osoba później próbuje zrekonstruować. Te tematy wrócą bardzo mocno w „Older”, a kilkanaście lat później również na Me Again.
Sasha dorastała jako jedynaczka, co z czasem stało się również tematem tytułowego utworu z jej debiutanckiego albumu. Jej dzieciństwo nie przypomina więc historii osoby wychowanej od początku w profesjonalnym środowisku rozrywkowym. Nie było planu budowania dziecięcej gwiazdy. Było pianino i dziewczynka, która stopniowo odkrywała, że muzyka pozwala jej powiedzieć rzeczy, o których znacznie trudniej się rozmawia.
Pianino od piątego roku życia i nauka bez wielkiego planu
Matka kupiła jej pianino, gdy Sasha miała około pięciu lat. Dziewczynka zaczęła uczyć się gry, w dużej mierze samodzielnie, i stopniowo pisać własną muzykę.[7]
W przypadku Sloan instrument nigdy nie stał się elementem wizerunku „wirtuozki”. Fortepian pełni inną funkcję. Jest przede wszystkim narzędziem do pisania. Tak samo jak gitara. Nie musi robić wrażenia techniczną komplikacją. Ma pomóc odnaleźć melodię, nad którą można położyć zdanie brzmiące jak fragment prawdziwej rozmowy.
To podejście pozostanie charakterystyczne także później. Nawet w okresach bardziej popowej, elektronicznej produkcji Sasha wciąż będzie wracać do bardzo prostych akordów, gitary i głosu. Na Me Again ta potrzeba prostoty stanie się wręcz programem artystycznym.
Rozwód rodziców, dom i historia, która powróci w „Older”
Jednym z kluczowych doświadczeń młodości Sloan była skomplikowana relacja jej rodziców. Artystka opowiadała później, że ich związek obejmował rozstania i powroty, a jako dziecko często słyszała kłótnie, których nie potrafiła zrozumieć.[8]
Dziecko naturalnie interpretuje rodziców jako dorosłych, którzy powinni znać odpowiedzi. Kiedy ich relacja przestaje działać, łatwo zamienić niezrozumienie w złość. Dopiero własne doświadczenia z miłością, rozstaniem i dorosłością pozwoliły Sashy spojrzeć na tamte wydarzenia inaczej.
Z tego właśnie procesu powstanie później „Older”. Nie jest to więc tylko piosenka o rozwodzie. To piosenka o jednym z najbardziej nieprzyjemnych odkryć dorastania: rodzice nie są osobną kategorią istot. Są po prostu ludźmi, którzy również podejmują złe decyzje, boją się, zakochują się, przestają do siebie pasować i czasem nie wiedzą, co robić.
Berklee College of Music i pomysł na życie z pisania piosenek
Po szkole Sasha rozpoczęła naukę w Berklee College of Music w Bostonie. Nie została tam jednak na klasycznej czteroletniej ścieżce prowadzącej do dyplomu. Jej zawodowa droga przyspieszyła wcześniej.[7]
To ważny szczegół, bo Sloan nie planowała początkowo wielkiej kariery wokalistki. Znacznie bardziej realistyczne wydawało jej się pisanie dla innych. Songwriter może pracować za kulisami, nie musi pozować do sesji zdjęciowych ani nosić na sobie całego ciężaru publicznego wizerunku.
Dla osoby, która później wielokrotnie mówiła o dyskomforcie związanym z nadmierną uwagą, była to bardzo atrakcyjna wizja.
„DORK”, Reddit, SoundCloud i jeden z najdziwniejszych początków kariery
Jedna z najbardziej charakterystycznych anegdot z jej początków dotyczy rodzinnego żartu. Gdy Sloan wróciła do domu, zobaczyła, że rodzice zrobili jej żart związany z napisem „DORK” umieszczonym przy jej pokoju. Sasha opublikowała zdjęcie na Reddicie. Post zaczął krążyć w internecie, a ona wykorzystała zainteresowanie, dopisując link do swojego SoundClouda.[7]
Brzmi niemal jak historia wymyślona pod potrzeby epoki internetu, ale właśnie tak wyglądało wiele karier pierwszej generacji artystów dorastających razem z mediami społecznościowymi. Jednego dnia człowiek publikuje głupi rodzinny żart. Drugiego ktoś z branży klika w link do muzyki.
Wkrótce Sasha podpisała umowę wydawniczą z Warner Chappell Music. Miała około dziewiętnastu lat. Zamiast skończyć Berklee w tradycyjnym trybie, przeniosła się do Los Angeles.[7]
Los Angeles, kawiarnia i życie songwriterki zanim pojawiła się kariera solowa
Podpisanie umowy wydawniczej nie oznaczało automatycznie luksusowego życia. Sloan pracowała w kawiarni, jednocześnie próbując utrzymać się w Los Angeles i budować pozycję songwriterki.[7]
To częsty, choć rzadziej pokazywany etap przemysłu muzycznego. Można mieć podpisany kontrakt. Można pracować z ludźmi powiązanymi z wielkimi gwiazdami. Można pojawiać się w profesjonalnych studiach. I nadal martwić się o rachunki.
W jednym z późniejszych wywiadów Sasha określiła własną definicję sukcesu niezwykle zwyczajnie: móc płacić za mieszkanie, samochód i jedzenie dzięki muzyce, zamiast pracować od dziewiątej do siedemnastej.[4]
To mówi o niej bardzo dużo. Sukces nie musiał oznaczać bycia na billboardach nad Sunset Boulevard. Na początku wystarczyła możliwość życia z piosenek.
Pisanie dla innych – zanim sama stała się artystką
Przez kilka lat Sasha rozwijała się przede wszystkim jako songwriterka. To właśnie wtedy nauczyła się jednej z najważniejszych umiejętności swojej późniejszej kariery: jak szybko odnaleźć emocjonalne centrum historii.
Jej credits z drugiej połowy lat 2010. są imponujące. Współtworzyła między innymi „Never Be the Same” Camili Cabello, „Track 10” Charli XCX, „OMG” Camili Cabello z Quavo, „Faded Love” Tinashe, „Black & White” Juice WRLD czy później „Cry About It Later” Katy Perry.[1]
Dla songwriterki takie sesje są niezwykłą szkołą. Każdy artysta mówi trochę innym językiem. Jedna osoba potrzebuje wielkiego popowego refrenu, druga bardziej nietypowej melodii, trzecia zdania, które brzmi dokładnie jak ona.
Sasha uczyła się więc pisać nie tylko o sobie.
„Never Be the Same”, „Track 10” i piosenki, które miliony ludzi znały bez znajomości Sashy
Najbardziej fascynujący etap jej początków polegał na tym, że muzyka Sloan mogła docierać do gigantycznej publiczności bez budowania rozpoznawalności jej twarzy.
Camila Cabello śpiewała „Never Be the Same”. Charli XCX nagrała „Track 10”. Juice WRLD „Black & White”. Sasha znajdowała się w creditsach, ale dla zwykłego słuchacza pozostawała niewidzialna.
To również dlatego przejście na własny projekt było czymś więcej niż decyzją o zmianie stanowiska. Trzeba było przestać chować się za cudzym głosem.
„Phoenix”, „This Town”, „Falls” – głos, który pojawiał się w elektronice
Jeszcze przed solowym przełomem Sloan można było usłyszeć jako wokalistkę w muzyce elektronicznej. W 2015 roku wystąpiła i współtworzyła „Phoenix” Kaskade. W kolejnych latach pojawiła się między innymi w „Falls” ODESZA i „This Town” Kygo.[1]
To interesujące z perspektywy jej późniejszego stylu. Sasha jest kojarzona z intymnym, melancholijnym singer-songwritingiem, ale jej głos od początku bardzo dobrze funkcjonował również w elektronice. Jest miękki, lekko matowy, nieprzesadzony, dzięki czemu nie konkuruje agresywnie z produkcją.
Ta zdolność pozostanie przydatna przez całą karierę. W kolejnych latach wróci do współpracy z Kygo, Alanem Walkerem, Martinem Garrixem, Gryffinem i innymi producentami elektronicznymi.
„Ready Yet”: piosenka, której nie chciała oddać
Kluczowym momentem w przejściu od songwritingowego zaplecza do własnej kariery było odkrycie, że niektórych piosenek Sasha zwyczajnie nie chce oddawać innym.
W rozmowie z Atwood Magazine wskazywała „Ready Yet” jako szczególnie ważny przykład. To jeden z utworów, przy których po raz pierwszy poczuła: to jest moje.[4]
Taka granica jest dla profesjonalnego songwritera bardzo interesująca. W pokoju writerskim piosenka jest częściowo produktem pracy. Można ją stworzyć dla konkretnego wykonawcy, a później przejść do następnego projektu.
Własna piosenka działa inaczej.
Trudniej ją oddać, bo oddanie oznaczałoby również oddanie historii.
„Sad Girl”: 2018 i artystka, która nie chciała udawać, że wszystko jest dobrze
W kwietniu 2018 roku ukazała się EP-ka Sad Girl. Tytuł był prosty, ale jednocześnie wyznaczał cały sposób komunikowania projektu Sloan.
Nie była klasyczną popową bohaterką wychodzącą na scenę z komunikatem: jestem najlepsza, niczego nie żałuję, spójrzcie na moje idealne życie.
Sasha pisała o niepewności, poczuciu bycia przegraną, relacjach, które nie działają, i problemach z samooceną. Na Instagramie i innych platformach posługiwała się charakterystycznym autoironicznym humorem. Stąd również nazwa „sadgirlsloan”.[4]
W tamtym okresie taki ton trafiał idealnie w rosnącą kulturę melancholijnego, intymnego popu. Kilka lat później GRAMMY.com umieści Sloan w szerszej historii zjawiska określanego jako „sad girl pop”.[9]
„Sad girl pop”, czyli smutek, który nie potrzebuje wielkiej tragedii
Określenie „sad girl pop” może być mylące, jeśli traktować je dosłownie. Nie chodzi o to, że wykonawczynie śpiewają wyłącznie o smutku. Chodzi raczej o przyzwolenie na emocje wcześniej spychane na margines przebojowego popu.
Niepewność.
Lęk.
Niska samoocena.
Poczucie niewystarczalności.
Samotność, która nie musi wynikać z epickiej tragedii.
Sasha pasowała do tego nurtu idealnie, bo jej teksty nie próbowały nawet nadawać małym problemom heroicznego charakteru. Potrafiła napisać piosenkę o poczuciu przegrania dnia, źle wyglądającym zdjęciu albo irracjonalnej obawie i potraktować to serio, ale z charakterystycznym czarnym humorem.
Mit i fakt
Sasha Alex Sloan śpiewa tylko smutne ballady.
Smutek i melancholia są ważnym elementem jej twórczości, ale jej katalog jest znacznie bardziej zróżnicowany. Znajdziemy w nim synth-pop, elektronikę, elementy indie, folk, country-pop i bardziej klasyczny singer-songwriter pop. Szczególnie I Blame the World wykorzystuje ironię i bardziej dynamiczną produkcję, a Me Again przesuwa się w stronę organicznych gitar i Nashville.
„Loser”, „Older” i moment, w którym prywatna historia stała się wspólna
Druga EP-ka, Loser, ukazała się pod koniec 2018 roku. To właśnie na niej znalazło się „Older”.
Piosenka jest jednym z najważniejszych utworów całej kariery Sloan. Nie jest zbudowana na wyjątkowo nowatorskiej produkcji ani skomplikowanej metaforze. Jej siłą jest perspektywa.
Dziecko myśli, że rodzice zawiedli.
Dorosła córka zaczyna rozumieć, że miłość jest trudna.
To prosta przemiana, ale dla ogromnej liczby słuchaczy okazała się niezwykle osobista. Sasha sama mówiła później, że sukces utworu uświadomił jej, jak wiele osób wychowywało się w nieidealnych domach.[3]
Starsza nie znaczy, że wszystko rozumie
„Older” ustanowiło schemat, który będzie wracał przez kolejne lata. Dorastanie u Sloan nie polega na zdobyciu wszystkich odpowiedzi. Polega raczej na traceniu prostych wyjaśnień.
Rodzice nie są bohaterami ani złoczyńcami.
Związek nie musi rozpaść się dlatego, że jedna osoba była zła.
Dorosłość nie zaczyna się w konkretnym wieku.
Sukces nie usuwa lęku.
Miłość nie naprawia automatycznie własnej psychiki.
To niewygodne, ale właśnie w takich obserwacjach Sloan jest najlepsza.
„Self Portrait”: 2019 i próba popatrzenia na siebie bez filtra
W 2019 roku ukazała się trzecia EP-ka, Self Portrait. Tytuł ponownie mówi właściwie wszystko. Projekt przygląda się własnej psychice, wadom, związkom i sposobowi, w jaki Sasha ocenia samą siebie.
Na EP-ce znalazły się między innymi „Too Sad To Cry”, „Thoughts”, „Smiling When I Die” czy „Dancing With Your Ghost”.
To właśnie tutaj wczesna tożsamość Sloan staje się właściwie kompletna. Nie jest już songwriterką, która przypadkiem zaczęła śpiewać własne piosenki. Ma wyraźny język, fanów i katalog, którego emocjonalny ton jest natychmiast rozpoznawalny.
„Dancing With Your Ghost”: hit, który nie potrzebował jednej viralowej nocy
„Dancing With Your Ghost” ukazało się w 2019 roku i przez kolejne lata stało się największym streamingowym utworem Sloan. Na Spotify przekroczyło setki milionów odtworzeń, ale droga do tego poziomu była nietypowa. Piosenka rosła stopniowo.[3]
Sasha sama porównywała to z artystami, którzy dostają nagle gigantyczny viral, numer jeden i wielką machinę promocyjną. Ona takiego pojedynczego punktu eksplozji nie miała. „Older” i „Dancing With Your Ghost” żyły długo i z roku na rok trafiały do kolejnych ludzi.[3]
Być może właśnie dlatego są tak trwałe.
Nie należą wyłącznie do konkretnego internetowego trendu.
Dlaczego „Dancing With Your Ghost” działa na tak wielu poziomach?
Piosenka jest bardzo otwarta interpretacyjnie. Może zostać odczytana jako historia żałoby, rozstania albo nieobecności osoby, której nie potrafimy przestać odczuwać.
Sasha nie potrzebuje tutaj szczegółowej fabuły. Właśnie niedookreślenie daje utworowi szersze życie. Słuchacz może włożyć w „ghost” własną osobę.
To interesujący kontrast z „Older”. Jedna piosenka działa dzięki skrajnej konkretności, druga dzięki przestrzeni pozostawionej odbiorcy.
Dobry songwriter musi umieć jedno i drugie.
„Only Child”: debiut o byciu samemu ze sobą
16 października 2020 roku Sasha Alex Sloan wydała debiutancki album Only Child.[10]
Był to logiczny krok po trzech EP-kach, ale album miał większą ambicję: stworzyć pełniejszy portret osoby, która już wie, że jej najbardziej prywatne historie mogą stać się uniwersalne.
Tytułowy „Only Child” bierze na warsztat jej własne doświadczenie bycia jedynaczką. „House With No Mirrors” dotyka obrazu własnego ciała i samooceny. „Lie” bada moment, w którym w relacji łatwiej byłoby usłyszeć wygodne kłamstwo niż prawdę. „Hypochondriac” wykorzystuje charakterystyczną dla Sashy skłonność do opisywania lęku bez heroizacji. „High School Me” zamyka materiał próbą spojrzenia z większą czułością na własną nastoletnią wersję.
„House With No Mirrors” i problem patrzenia na siebie
Jednym z powracających tematów w twórczości Sloan jest relacja z własnym obrazem. Nie tylko metaforycznym. Dosłownie – z wyglądem, zdjęciami i kamerą.
Sasha mówiła w wywiadach, że bycie artystką oznaczało konieczność wejścia w obszary, których wcześniej unikała: sesje zdjęciowe, teledyski, oglądanie siebie na ekranie.[11]
„House With No Mirrors” bierze tę potrzebę ucieczki od własnego odbicia i zamienia ją w piosenkę. To kolejny przykład typowej dla Sloan metody: bierze myśl, która brzmi niemal jak żart albo zdanie wypowiedziane w złym dniu, i sprawdza, jaka poważna emocja znajduje się pod spodem.
„Is It Just Me?” z Charlie Puthem, czyli cynizm w formie popowego dialogu
„Is It Just Me?” jest jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów humoru Sloan. Piosenka działa jak lista rzeczy, których bohaterka nie lubi albo których nie rozumie, zakończona pytaniem: czy tylko ja tak mam?
Wersja z Charlie Puthem dodatkowo wzmacnia dialogowy charakter numeru. Dwoje ludzi wymienia się społecznymi obserwacjami i drobnym cynizmem.
To istotna część stylu Sloan. Jej smutek rzadko jest całkowicie pozbawiony dowcipu. Humor nie usuwa ciężaru. Pozwala go znieść.
Kygo, Charlie Puth, Sam Hunt i głos, który działa w wielu gatunkach
Równolegle do solowej kariery Sloan kontynuowała współprace. Z Kygo nagrała „I’ll Wait”. Z Samem Huntem – „when was it over?”. Z Charlie Puthem – wersję „Is It Just Me?”. Później pojawiły się kolejne projekty z producentami elektronicznymi i artystami popowymi.
Tak szeroka lista współprac nie jest przypadkiem. Sasha nie ma głosu o teatralnej dominacji. Dzięki temu potrafi wejść w cudzy utwór bez niszczenia jego świata.
A jednocześnie po kilku sekundach nadal wiadomo, że to ona.
„I Blame the World”: album o pandemii, dorosłości i wściekłości
13 maja 2022 roku ukazał się drugi album I Blame the World.[12]
Jeśli Only Child przede wszystkim patrzyło do środka, drugi album mocniej spogląda na zewnątrz. Sasha mówiła później, że pandemia zmieniła perspektywę jej pisania. Świat przestał być wyłącznie tłem dla prywatnych problemów. Sam stał się problemem.[13]
Pojawia się kryzys klimatyczny, frustracja dorosłości, pandemia, poczucie bezsensu i pytanie, dlaczego człowiek ma zachowywać optymizm, skoro rzeczywistość nieustannie dostarcza powodów do pesymizmu.
To album bardziej wściekły niż wcześniejsze projekty.
„Ludzie piszą albumy o rozstaniach. Ja mogę napisać album o depresyjnym spojrzeniu na świat”
W rozmowach z okresu I Blame the World Sloan mówiła, że przez pewien czas bała się pisać tak bezpośrednio o własnym obniżonym nastroju. Była szczęśliwa w związku, nie miała więc klasycznego materiału na breakup album, a jednocześnie właśnie pesymizm był emocją, która naprawdę dominowała jej życie.[14]
Ostatecznie doszła do prostego wniosku: jeżeli artyści mogą nagrywać całe albumy o rozstaniu, ona może nagrać album o tym, jak źle patrzy na świat.
To bardzo Sasha.
Nie szukać sztucznego tematu tylko dlatego, że brzmi bardziej romantycznie.
Pisać o tym, co naprawdę siedzi w głowie.
„I Blame the World”, „Adult” i „Live Laugh Love” – cynizm, który ma poczucie humoru
Tytuły utworów z drugiego albumu pokazują zmianę tonu. „I Blame the World”, „Adult”, „Live Laugh Love”, „WTF”, „Global Warming”, „I h8 Myself”.
Sasha nie próbuje już wyłącznie zamknąć się w eleganckiej melancholii.
Jest zirytowana.
„Adult” bierze na warsztat rozczarowanie dorosłością. „Live Laugh Love” obraca w żart jeden z najbardziej wyświechtanych języków przymusowego optymizmu. „Global Warming” zestawia wielkie zagrożenie z prywatnym pocieszeniem wynikającym z relacji.
Najbardziej charakterystyczne jest to, że pesymizm i humor przestają być przeciwieństwami.
Pandemia i odkrycie, że najważniejsi są ludzie
Mimo cynicznej powierzchni I Blame the World nie jest albumem całkowicie nihilistycznym. Sloan mówiła, że pandemia pokazała jej coś bardzo prostego: w najgorszych momentach najważniejszym zasobem stają się ludzie, których kochamy.[13]
To ważne, ponieważ właśnie ta myśl stanie się dużo mocniejsza na Me Again.
Im starsza jest Sasha, tym mniej interesuje ją abstrakcyjna wizja sukcesu.
Coraz bardziej rodzina, partner, rodzice, psy i ludzie siedzący obok przy stole.
Odejście z RCA, Coachella i decyzja, która z zewnątrz mogła wyglądać jak krok wstecz
W 2023 roku, po dwóch albumach dla RCA Records i występie na Coachelli, Sasha zdecydowała się odejść z dużej wytwórni i przejść na bardziej niezależny model działania.[5]
Z zewnątrz moment mógł wyglądać paradoksalnie. Artystka miała miliardy globalnych streamów, duże współprace, telewizyjne występy i rosnącą międzynarodową publiczność. Dlaczego odchodzić właśnie wtedy?
Odpowiedź była związana z pytaniem, które coraz częściej wracało: kim Sasha jest, kiedy nie próbuje spełniać oczekiwań przemysłu?
Potrzebowała zwolnić.
Niezależność nie oznacza, że nagle wszystko jest proste
Sloan mówiła później, że odejście z dużej wytwórni było jednocześnie uwalniające i przerażające. Zyskała większą kontrolę, ale straciła wygodne miejsce, na które można zrzucić odpowiedzialność.
Jeśli album nie działa, nie można już powiedzieć: to wytwórnia.
W przypadku Me Again właśnie ta odpowiedzialność okazała się twórczo cenna. Sasha przestała zastanawiać się, czy piosenka jest wystarczająco playlistowa i czy pasuje do aktualnej strategii singlowej.[15]
Zaczęła znowu pisać trochę tak, jak pisała zanim ktokolwiek czegoś od niej oczekiwał.
King Henry – partner w życiu i studiu
Jedną z najważniejszych osób w całej dorosłej historii Sloan jest Henry Allen, znany zawodowo jako King Henry. Producent i songwriter pracował między innymi z artystami światowego popu, a z Sashą współpracował muzycznie jeszcze zanim zostali parą.
To prawdopodobnie jeden z powodów, dla których ich model pracy okazał się tak naturalny. Sasha mówiła, że muzyka stała się po prostu częścią wspólnej codzienności. Oboje wolą spokojniejsze życie od funkcjonowania w centrum celebryckiej kultury.[16]
Po wydaniu I Blame the World wzięli ślub. W czasie pracy nad Me Again mieszkali już w Nashville wraz ze swoimi zwierzętami.[5]
Nashville i zwrot w stronę bardziej organicznego brzmienia
Przeprowadzka do Nashville jest ważna nie tylko prywatnie. Słychać ją również w muzyce.
Me Again jest bardziej organiczne. Gitara ma większe znaczenie. Produkcja nie próbuje cały czas tworzyć nowoczesnego popowego świata. Instrumentacja ma być na tyle prosta, żeby nie odciągała uwagi od tekstu.
Sloan tłumaczyła, że zależało jej na muzyce, którą można sobie wyobrazić jako wykonywaną przez kilka osób stojących razem na scenie.[5]
To duża zmiana wobec części bardziej elektronicznych elementów wcześniejszej kariery.
„Me Again”: album o momencie, w którym człowiek czeka, aż wróci do siebie
17 maja 2024 roku ukazał się trzeci album Sashy – Me Again. Zawiera trzynaście utworów i jest najbardziej osobistym projektem jej dotychczasowej kariery.[17]
Tytuł nie oznacza nostalgii za młodszą, bardziej beztroską Sashą. Jest raczej zdaniem wypowiadanym przez osobę w bardzo trudnym okresie: nie mogę doczekać się dnia, kiedy znowu poczuję się jak ja.
Sloan mówiła, że w czasie powstawania albumu znalazła się na rozdrożu zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Z jednej strony właśnie zmieniała model kariery. Z drugiej przechodziła trudne wydarzenia rodzinne i osobiste.[15]
Zamiast od nich uciekać, tym razem pozwoliła albumowi być naprawdę ciężkim.
Dlaczego „Me Again” jest inne niż „I Blame the World”?
Oba albumy są smutne, ale w zupełnie inny sposób.
I Blame the World jest skierowane na zewnątrz. Świat jest absurdalny. Dorosłość rozczarowuje. Klimat się zmienia. Optymistyczne slogany brzmią idiotycznie.
Me Again nie ma takiej tarczy.
Patrzy bardziej bezpośrednio na dom, rodzinę, własne ciało, bliskich i lęk przed zmianą ról.
Jest mniej cyniczne.
I przez to bardziej bolesne.
„Me Again”: utwór tytułowy i najprostsze pragnienie
W utworze tytułowym wielkie problemy zostają sprowadzone do bardzo zwyczajnych pragnień. Chcieć znowu gdzieś wyjść. Chcieć zadbać o siebie. Chcieć funkcjonować.
To siła Sashy. Nie musi konstruować wielkiego filozoficznego manifestu o kryzysie tożsamości.
Pokazuje go poprzez codzienność.
Właśnie dlatego słuchacz nie musi znać dokładnej biografii artystki, żeby zrozumieć emocję.
„Kids”: gdy rodzice zaczynają potrzebować dzieci
„Kids” jest jednym z najważniejszych tekstów na Me Again. Sasha pisała go z King Henrym, myśląc o własnych rodzicach i odwracaniu się ról, które następuje wraz z dorastaniem.[18]
Przez dzieciństwo to rodzic prowadzi dziecko przez świat.
Później przychodzi moment, kiedy dorosłe dziecko zaczyna zauważać starzenie się rodziców, ich słabość, lęki i potrzeby.
To temat znacznie rzadziej obecny w popie niż zakochanie, rozstanie czy seks. A przecież dla ludzi wchodzących w trzydzieste lata życia może być jedną z najważniejszych zmian emocjonalnych.
„Kids” jest w pewnym sensie dorosłym odpowiednikiem „Older”.
Najpierw odkrywasz, że rodzice są ludźmi.
Później odkrywasz, że nie będą z tobą zawsze.
„Highlights” i relacja z rodzicem, która nie daje się zamknąć w prostym wybaczeniu
„Highlights” powstało podczas sesji z Jimmym Robbinsem i było, jak mówiła Sasha, piosenką, którą próbowała napisać od dawna. Jej powstanie określała jako katartyczne.[19]
Utwór dotyka trudności relacji rodzinnej i pytania, co zrobić, gdy ktoś chce uczestniczyć przede wszystkim w najlepszych momentach naszego życia, choć wcześniej brakowało go wtedy, gdy sytuacja była trudna.
To charakterystycznie dojrzałe miejsce w twórczości Sloan.
Nie chodzi już wyłącznie o złość.
Chodzi o granice.
„Cowboys Cry” i czy mężczyźni mają prawo być miękcy
„Cowboys Cry” bierze stereotyp klasycznego twardego kowboja i konfrontuje go z emocjonalną wrażliwością.
To utwór bardzo pasujący do Nashville i bardziej organicznej estetyki Me Again. Jednocześnie temat jest szerszy niż country: dotyczy sposobu, w jaki mężczyźni są uczeni ukrywania emocji.
Sasha nie robi z tego akademickiego manifestu o męskości. Jak zwykle wybiera prostszy obraz.
Nawet kowboje płaczą.
„Glad You Did” i piosenka dla kogoś, kto wreszcie odszedł
„Glad You Did” zostało napisane jako wiadomość skierowana do innej osoby – kogoś wychodzącego z trudnej relacji. Sloan przyznawała jednak, że sama również rozpoznaje w tej historii własne doświadczenia.[15]
To kolejny dowód, że najlepiej działa u niej piosenka znajdująca się pomiędzy „ja” i „ty”.
Nawet jeśli pisze o kimś innym, słyszymy w niej Sashę.
„Falling Out of Like” z Rustonem Kellym i uczucie, które nie kończy się dramatem
Na Me Again pojawia się Ruston Kelly w utworze „Falling Out of Like”. Sam tytuł jest interesujący: nie „falling out of love”, lecz „falling out of like”.
Relacje nie zawsze kończą się wielką zdradą, awanturą albo romantyczną katastrofą. Czasem człowiek po prostu zaczyna patrzeć na drugą osobę i zauważać, że coś, co kiedyś było naturalne, stopniowo się wypaliło.
Sasha bardzo dobrze rozumie właśnie takie mało spektakularne końce.
„Me Again” i powrót do songwriterki, która pisała przede wszystkim dla siebie
Najważniejszą zmianą w Me Again nie jest styl. Jest nią motywacja.
Sloan mówiła, że po odejściu z major labelu mogła wreszcie przestać zastanawiać się, czy piosenka ma odpowiednią wartość marketingową.[15]
To paradoks kariery songwriterki.
Na początku pisała dlatego, że kochała piosenki.
Później stało się to zawodem.
A kiedy zawód urósł zbyt mocno, musiała nauczyć się znowu pisać trochę jak amatorka.
Dla samego pisania.
Trzy albumy – trzy wersje dorosłości
Trzy albumy Sasha Alex Sloan
| Album | Rok | Perspektywa | Najważniejsze motywy |
|---|---|---|---|
| Only Child | 2020 | introspekcja | rodzina, samoocena, lęk, bycie jedynaczką, dorastanie, relacje |
| I Blame the World | 2022 | spojrzenie na zewnątrz | pandemia, dorosłość, cynizm, depresyjne spojrzenie na świat, kryzys klimatyczny, potrzeba bliskości |
| Me Again | 2024 | powrót do najbardziej prywatnego „ja” | rodzina, zmiana ról, zdrowie psychiczne, kryzys tożsamości, relacje z rodzicami, odzyskiwanie siebie |
Nashville, niezależność i Sue Perb Records
Me Again ukazało się poprzez Sue Perb Records, Hills Artists i Virgin Music. Nazwa własnego imprintu idealnie pasuje do charakterystycznego humoru Sashy.
Niezależność nie oznaczała oczywiście robienia absolutnie wszystkiego bez partnerów dystrybucyjnych czy zespołu. Oznaczała przede wszystkim większą kontrolę nad kierunkiem projektu.
Sloan wróciła do przekonania, że piosenka nie musi spełniać oczekiwań platformy streamingowej, żeby zasługiwać na wydanie.
„Arcane” i „What Have They Done To Us”
Na początku 2025 roku ukazała się rozszerzona wersja utworu „What Have They Done To Us” związanego z drugim sezonem serialu Arcane. W nowej wersji pojawiła się Sasha Alex Sloan obok Mako i Grey.[20]
To współpraca wyjątkowo dobrze dopasowana do jej głosu. Świat Arcane jest emocjonalnie ciężki, melancholijny i filmowy, więc spokojna, krucha barwa Sloan działa w nim naturalnie.
„Sleepwalking”, „Rest” i głos Sashy poza własnymi albumami
Nawet po odejściu od klasycznej roli songwriterki pracującej głównie dla innych Sloan nie zrezygnowała ze współprac. W 2024 roku pojawiała się między innymi przy „Rest” Deana Lewisa oraz „Sleepwalking” Zacha Hooda.
Drugi z utworów został później nominowany do MTV VMA w kategorii Video for Good w 2025 roku.[21]
Współprace pokazują ciągłość jej historii. Sasha nadal potrafi być głosem cudzej piosenki. Tyle że dziś publiczność znacznie częściej wie już, kto śpiewa.
„Without You” z Gryffinem i AVELLO – powrót do elektronicznego świata
8 maja 2026 roku Gryffin, AVELLO i Sasha Alex Sloan wydali „Without You”.[22]
To ciekawe domknięcie kolejnego koła. Artystka, która jeszcze przed solową karierą śpiewała w nagraniach producentów elektronicznych, po latach wraca do tej przestrzeni jako w pełni ukształtowana songwriterka z trzema albumami na koncie.
Utwór zaczyna się stosunkowo intymnie, a potem produkcja rozszerza się w bardziej anthemiczny elektroniczny format. Właśnie takie konstrukcje bardzo dobrze współpracują z jej głosem – Sasha może zacząć niemal jak singer-songwriterka, a chwilę później znaleźć się wewnątrz dużej produkcji EDM.
„Glitter”: 2026 i pierwszy sygnał kolejnego rozdziału
31 lipca 2026 roku ukazało się „Glitter”. Singiel został wydany poprzez 10K Projects.[23]
Sam fakt zmiany wydawniczego otoczenia jest interesujący. Me Again było projektem symbolizującym odejście od major-labelowej presji i odzyskanie kontroli. Nowa umowa nie musi oznaczać rezygnacji z tej autonomii – wydawnictwa z 2026 roku są opisane jako materiały Sashy udostępniane na zasadzie licencji dla 10K Projects.[24]
To potencjalnie nowy model: nie powrót do sytuacji z czasów RCA, lecz współpraca przy zachowaniu mocniejszej pozycji artystki.
„Empty”: najnowsza Sasha Alex Sloan we wrześniu 2026
21 sierpnia 2026 roku Sasha wydała „Empty”. To najnowszy solowy singiel artystki dostępny w chwili przygotowywania tego artykułu.[24]
Produkcję współtworzyli King Henry i Chad Copelin, a Sloan jest jedną z autorek utworu. Singiel ponownie ukazał się poprzez 10K Projects.[24]
Na razie nie ma oficjalnie potwierdzonego czwartego albumu ani daty jego premiery. Najuczciwiej traktować więc „Glitter” i „Empty” jako początek nowego etapu, nie przypisując im jeszcze albumowej historii, której sama Sasha nie ogłosiła.
Dlaczego Sasha Alex Sloan jest tak dobrą songwriterką?
Najważniejszą cechą Sloan jest prostota, ale nie należy mylić jej z banalnością.
Prosta piosenka jest trudna.
Jeśli tekst nie jest ukryty za wielką metaforą, każde słabe zdanie staje się widoczne.
Sasha często używa codziennego języka. Jej teksty brzmią jak rozmowy, wiadomości albo myśli pojawiające się w głowie tuż przed snem. Dzięki temu nie trzeba rozszyfrowywać symboliki, żeby poczuć emocję.
Sztuka tytułu: „Older”, „Only Child”, „I Blame the World”, „Me Again”, „Empty”
Warto zwrócić uwagę na to, jak dobre są tytuły Sloan.
Najczęściej bardzo krótkie.
„Older”.
„Loser”.
„Only Child”.
„Lie”.
„Adult”.
„Kids”.
„Empty”.
Każdy tytuł jest niemal gotowym stanem emocjonalnym. Sasha nie potrzebuje pięciowyrazowej poetyckiej metafory. Bierze słowo, które każdy zna, a później buduje wokół niego prywatną definicję.
Czarny humor, czyli dlaczego smutne piosenki Sashy nie są jednostajnie smutne
Jedną z najważniejszych rzeczy, które odróżniają Sloan od wielu melancholijnych songwriterek, jest humor.
Potrafi śmiać się z własnego pesymizmu.
Z dorosłości.
Z własnej niepewności.
Z przemysłu muzycznego.
Z faktu, że zrobiła karierę jako „sad girl”.
To nie jest mechanizm unieważniający problemy. Raczej metoda, dzięki której piosenka nie zamienia się w emocjonalny monolog bez światła.
Sasha Alex Sloan a Gracie Abrams: dwie generacje intymnego popu
Sasha zaczęła budować „sad girl” katalog kilka lat przed pełnym rozwojem kariery Gracie Abrams. Obie wykorzystują intymność i język zbliżony do prywatnej rozmowy, ale ich temperament jest inny.
Gracie częściej brzmi jak szeptana wiadomość do jednej osoby.
Sasha ma bardziej suche poczucie humoru i często mocniej eksponuje własny cynizm.
Obie jednak udowadniają, że bardzo cichy pop może mieć wielką publiczność.
Sasha Alex Sloan a Maisie Peters: puenta kontra brutalna prostota
Maisie Peters kocha tekstowe konstrukcje, szczegóły, nazwiska, literackie odniesienia i riposty. Jest narratorką.
Sasha jest bardziej oszczędna.
Maisie może opowiedzieć całą historię kłótni.
Sasha może zamknąć ją w jednym zdaniu, po którym nie trzeba już nic dodawać.
Obie są świetnymi songwriterkami, ale ich piosenki działają poprzez zupełnie inny rodzaj precyzji.
Sasha Alex Sloan a Sarah Kinsley: minimalizm kontra filmowość
Sarah Kinsley buduje emocję również poprzez produkcję. Smyczki, syntezatory, przestrzeń i eksperymenty dźwiękowe mogą być równie ważne jak zdanie.
Sasha Alex Sloan bardzo często robi odwrotnie.
Zwłaszcza na Me Again usuwa rzeczy z aranżacji, żeby nic nie stanęło pomiędzy tekstem i słuchaczem.
Sarah czasem buduje katedrę wokół emocji.
Sasha stawia krzesło naprzeciwko ciebie i zaczyna mówić.
Sasha Alex Sloan a Holly Humberstone: dwie formy melancholii
Holly Humberstone używa miasta, domu, nocnej jazdy i elektronicznego mroku do budowania atmosfery.
Sasha jest bardziej bezpośrednia i mniej zainteresowana tworzeniem tajemnicy.
Holly może zostawić słuchacza we mgle.
Sasha zwykle zapali światło i powie dokładnie, dlaczego jest źle.
Sasha Alex Sloan a Olivia Rodrigo: krzyk i szept tej samej emocji
Olivia Rodrigo potrafi wziąć niepewność, zazdrość albo odrzucenie i zamienić je w ogromny gitarowy wybuch.
Sasha częściej zostawia te emocje w temperaturze, w której pojawiają się na co dzień.
Nie krzyczymy przecież cały czas, kiedy jest nam źle.
Czasem siedzimy sami w kuchni i myślimy:
świetnie. Znowu to samo.
To właśnie ten moment należy do Sloan.
Sasha Alex Sloan a Laufey: dwie artystki, które nie boją się smutku
Laufey nadaje smutkowi elegancję starego standardu jazzowego. Może ubrać tęsknotę w orkiestrę, filmowe światło i romantyczną melodię.
Sasha zdziera dekorację.
Jej smutek może mieć dres, nieumyte włosy i telefon odłożony ekranem do dołu.
Obie są szczere, ale jedna romantyzuje emocję, a druga często próbuje ją odromantyzować.
Sasha Alex Sloan a Chappell Roan: persona kontra antypersona
Chappell Roan wykorzystuje popową personę do powiększenia siebie. Kostium, drag, teatralność i performance są integralną częścią projektu.
Sasha działa niemal odwrotnie.
Jej „persona” polega na niechęci do persony.
Jest dziewczyną, która żartuje, że nie chce być na zdjęciu, nie chce udawać, że jest bardziej cool, i wolałaby siedzieć w domu ze swoim partnerem oraz zwierzętami.
To również konstrukcja popowa – tylko oparta na antyglamour.
„sadgirlsloan” i internetowa autentyczność przed erą TikToka
Zanim TikTok stworzył kolejne pokolenie artystów budujących relację z fanami poprzez codzienną obecność, Sloan już wykorzystywała internet bardzo bezpośrednio.
Nie próbowała tworzyć wizerunku aspiracyjnego.
Jej humor był samokrytyczny, czasem absurdalny i bardzo świadomy tego, jak dziwną pracą jest bycie artystką.
To pomagało fanom widzieć w niej kogoś bliższego niż klasyczna gwiazda pop.
Jednocześnie właśnie ten rodzaj relacji jest dziś jednym z największych problemów kultury fandomowej. Autentyczność łatwo pomylić z prywatną znajomością.
Dlaczego Sasha nie marzy o byciu największą gwiazdą na świecie?
W wielu wywiadach Sloan powtarzała, że ogromna uwaga nie jest dla niej naturalnym marzeniem. Wręcz przeciwnie – rozpoznawalność i konieczność oglądania siebie mogą zwiększać dyskomfort.[11]
To bardzo ciekawy przypadek w branży zbudowanej na założeniu, że każdy artysta powinien chcieć być większy.
Większa sala.
Więcej streamów.
Większa kampania.
Więcej followersów.
A co, jeśli wystarczy mieć publiczność pozwalającą spokojnie tworzyć?
Powolny sukces jako przewaga, a nie porażka
Sloan sama zauważała, że jej kariera rosła powoli. „Older” potrzebowało czasu. „Dancing With Your Ghost” również.[3]
W kulturze obsesyjnie poszukującej natychmiastowych viralowych sukcesów może to wyglądać jak wada.
W praktyce daje jednak ogromną przewagę.
Artystka nie zostaje zamknięta w jednym momencie.
Publiczność odkrywa katalog.
Piosenka może dostać drugie, trzecie i czwarte życie.
Sasha Alex Sloan jako songwriterka – dlaczego to nadal najważniejsze określenie?
Niezależnie od streamów, albumów, tras i współprac najważniejszym słowem przy jej nazwisku pozostaje „songwriterka”.
Sasha nie jest artystką, której piosenki istnieją po to, żeby dać jej pretekst do występu.
To występ istnieje po to, żeby ludzie usłyszeli piosenkę.
Tę różnicę słychać szczególnie na Me Again.
Czego Sasha Alex Sloan uczy o pisaniu piosenek?
Pierwsza lekcja brzmi: konkret nie ogranicza piosenki.
„Older” było bardzo osobiste i dlatego stało się uniwersalne.
Druga: prosty język nie oznacza prostych emocji.
Trzecia: humor i smutek mogą współistnieć.
Czwarta: piosenka nie musi mieć ogromnej produkcji, żeby wywołać ogromną reakcję.
Piąta: nie każdy utwór musi mieć odpowiedź. Czasem wystarczy dobrze postawione pytanie.
Czy „Me Again” było punktem zwrotnym w karierze?
Tak, ale nie w klasycznym sensie komercyjnego przełomu.
To punkt zwrotny w relacji Sashy z własną karierą.
Po latach działania wewnątrz systemu dużej wytwórni mogła ponownie sprawdzić, jak brzmi bez ciągłej zewnętrznej kontroli.
Najważniejszym rezultatem nie była konkretna pozycja na liście.
Było nim odzyskanie poczucia, że muzyka należy przede wszystkim do niej.
Co może oznaczać nowa era „Glitter” i „Empty”?
Na tym etapie byłoby błędem budować zbyt rozbudowaną teorię. Dwa single nie tworzą jeszcze albumu.
Wiemy natomiast, że „Glitter” i „Empty” są pierwszymi nowymi solowymi utworami po Me Again wydawanymi poprzez 10K Projects.[23][24]
To wystarczy, żeby mówić o nowym rozdziale.
Nie wystarczy, żeby wymyślać jego zakończenie.
Sasha Alex Sloan w 2026 roku: songwriterka, która nie musi już nikomu udowadniać, że jest artystką
We wrześniu 2026 roku Sasha Alex Sloan ma 31 lat i za sobą karierę znacznie bardziej rozbudowaną, niż może sugerować jej dyskretny wizerunek. Zaczynała jako nastolatka z Bostonu grająca na pianinie. Studiowała w Berklee. Internetowy żart pomógł skierować uwagę branży na jej SoundClouda. W wieku dziewiętnastu lat przeniosła się do Los Angeles, pracowała w kawiarni i próbowała utrzymać się jako songwriterka.
Później jej słowa śpiewali inni.
Camila Cabello.
Charli XCX.
Juice WRLD.
Tinashe.
Katy Perry.
Aż pojawiły się piosenki, których nie chciała oddawać.
„Ready Yet”.
„Older”.
„Dancing With Your Ghost”.
Publiczność zaczęła poznawać nie tylko jej songwriting, ale osobę, która za nim stoi.
Później powstało Only Child – zapis intymnych lęków i doświadczenia dorastania jako jedynaczka. I Blame the World rozszerzyło perspektywę na pandemiczny świat, kryzys dorosłości i cynizm dwudziestokilkulatki obserwującej rzeczywistość, która wcale nie wydaje się zmierzać w dobrą stronę.
A potem Sasha musiała zadać sobie pytanie trudniejsze niż „co napiszę na kolejny album?”
Kim jestem, jeśli przestanę myśleć o muzyce jak o nieustannym obowiązku zawodowym?
Z tego pytania wyrosło Me Again.
To album artystki, która nie próbuje już być najbardziej nowoczesną wersją siebie. Wręcz przeciwnie. Wraca do gitary, prostych aranżacji, rodziny, domu i tematów, które niekoniecznie wyglądają atrakcyjnie w prezentacji marketingowej.
Starzenie się rodziców.
Trudna relacja z ojcem.
Poczucie, że człowiek zniknął sam sobie.
Próba odzyskania zwykłej chęci życia.
Właśnie dlatego Me Again jest tak ważne.
Sasha Alex Sloan zaczynała karierę od pomagania innym artystom w opowiadaniu ich historii.
Potem nauczyła się opowiadać własną.
A jeszcze później musiała nauczyć się, że nie każda część własnego życia musi zostać podporządkowana karierze.
Dziś mieszka w Nashville z mężem King Henrym i zwierzętami. Nadal piszą razem. Nadal pojawia się przy dużych współpracach. Nadal potrafi wrócić do elektroniki, czego przykładem jest „Without You” z Gryffinem i AVELLO. Nadal wydaje własne piosenki, czego najnowszymi przykładami są „Glitter” i „Empty”.
Ale nie wygląda na osobę ścigającą się z kolejną generacją młodszych popowych gwiazd.
I może właśnie dlatego tak dobrze pasuje do tego cyklu.
Olivia Rodrigo pokazuje, jak brzmi młody gniew.
Gracie Abrams – emocja wypowiadana niemal szeptem.
Maisie Peters – obsesyjna analiza relacji zamieniona w opowieść.
Sarah Kinsley – emocja rozpisana na cały dźwiękowy świat.
Laufey – romantyczność odzyskana ze starych standardów.
Chappell Roan – wolność powiększona do rozmiaru scenicznej persony.
Sasha Alex Sloan wnosi coś innego.
Zwyczajność.
Nie „zwyczajność” oznaczającą brak talentu.
Zwyczajność jako artystyczny temat.
Zwykły dom, który nie był idealny.
Zwykłą relację z rodzicem, która boli.
Zwykłe pytanie, czy wszyscy inni też czują się czasem źle bez konkretnego powodu.
Zwykłą obawę, że rodzice się starzeją.
Zwykłe pragnienie, żeby pewnego ranka obudzić się i znowu poczuć jak własna osoba.
Sloan przez całą karierę robi z tych „zwykłych” rzeczy piosenki, które później dla kogoś stają się niezwykłe.
Bo kiedy słuchacz trafia na zdanie dokładnie opisujące coś, czego nigdy nie umiał nazwać, liczba akordów przestaje mieć znaczenie.
Wystarczy, że ktoś wreszcie powiedział to pierwszy.
I przez ostatnią dekadę Sasha Alex Sloan robiła właśnie to wyjątkowo dobrze.
FAQ: Sasha Alex Sloan
Najczęstsze pytania
Kim jest Sasha Alex Sloan?
Sasha Alex Sloan to amerykańska piosenkarka i songwriterka pochodząca z okolic Bostonu. Jej pełne imię i nazwisko to Alexandra Artourovna Yatchenko. Zanim rozpoczęła własną karierę solową, pracowała jako profesjonalna songwriterka i współtworzyła utwory dla wielu znanych wykonawców.
Ile lat ma Sasha Alex Sloan?
Sasha Alex Sloan urodziła się 11 marca 1995 roku. We wrześniu 2026 roku ma 31 lat.
Jak naprawdę nazywa się Sasha Alex Sloan?
Jej pełne imię i nazwisko to Alexandra Artourovna Yatchenko. W pierwszych latach kariery występowała jako Sasha Sloan, a później zaczęła używać pseudonimu Sasha Alex Sloan.
Skąd pochodzi Sasha Alex Sloan?
Sasha dorastała w rejonie Bostonu w stanie Massachusetts. Jej rodzina ze strony ojca ma korzenie związane z Syberią, gdzie jako dziecko spędzała część wakacji.
Czy Sasha Alex Sloan pisała piosenki dla innych gwiazd?
Tak. Przed i równolegle z własną karierą współtworzyła utwory m.in. dla Camili Cabello, Charli XCX, Tinashe, Juice WRLD, Katy Perry, Anne-Marie i innych wykonawców. Jej credits obejmują między innymi „Never Be the Same” Camili Cabello oraz „Track 10” Charli XCX.
Jaki utwór przyniósł Sasha Alex Sloan największą popularność?
Do najpopularniejszych solowych piosenek Sloan należą „Dancing With Your Ghost” oraz „Older”. Oba utwory zdobywały publiczność stopniowo i przez wiele lat zwiększały liczbę odtworzeń.
O czym jest piosenka „Older”?
„Older” opowiada o zmianie sposobu patrzenia na rozwód i trudną relację rodziców. Dorosła Sasha zaczyna rozumieć, że rodzice nie są idealnymi bohaterami z dziecięcego wyobrażenia, lecz zwykłymi ludźmi próbującymi radzić sobie z miłością i własnymi problemami.
Ile albumów wydała Sasha Alex Sloan?
Do września 2026 roku wydała trzy albumy studyjne: Only Child z 2020 roku, I Blame the World z 2022 oraz Me Again z 2024 roku.
Jaki jest najnowszy album Sasha Alex Sloan?
Najnowszym albumem studyjnym pozostaje Me Again, wydany 17 maja 2024 roku. W 2026 roku artystka rozpoczęła jednak nowy rozdział singlami „Glitter” i „Empty”.
Jaka jest najnowsza piosenka Sasha Alex Sloan?
Według stanu na 18 września 2026 roku najnowszym solowym singlem Sasha Alex Sloan jest „Empty”, wydany 21 sierpnia 2026 roku poprzez 10K Projects.
Kim jest King Henry?
King Henry, właściwie Henry Allen, to producent i songwriter, wieloletni współpracownik oraz mąż Sasha Alex Sloan. Wspólnie napisali i nagrali znaczną część jej katalogu, w tym większość albumu Me Again.
Dlaczego Sasha Alex Sloan nazywana jest sad girl?
Określenie wiąże się zarówno z jej pierwszą EP-ką Sad Girl, jak i internetowym pseudonimem „sadgirlsloan”. Jej muzyka od początku otwarcie podejmowała tematy niepewności, smutku, lęku, niskiej samooceny i trudnych relacji, często połączone z autoironicznym humorem.
Źródła i dalsza lektura
Źródła wykorzystane przy opracowaniu artykułu
-
Apple Music / Shazam, „Sasha Alex Sloan: The Songwriters” oraz dyskografie i oficjalne credits – wybrane współautorskie utwory dla Camili Cabello, Charli XCX, Juice WRLD, Tinashe, Katy Perry i innych wykonawców.
↩ -
GRUMPY Magazine, wywiady z Sasha Alex Sloan z 2020 roku – rozwój kariery, historia „Older” i przejście od pisania dla innych do własnego projektu.
↩ -
GoldenPlec, wywiad z Sasha Alex Sloan – stopniowy sukces „Older” i „Dancing With Your Ghost” oraz relacja z fanami.
↩ -
Atwood Magazine, „The Voice of Our Generation: An Interview with Sasha Sloan”, 2018 – początki solowej kariery, „Ready Yet”, social media i jej definicja zawodowego sukcesu.
↩ -
GRAMMY Museum / oficjalna biografia koncertowa Sasha Alex Sloan – odejście z dużej wytwórni, niezależność, Nashville, praca nad Me Again z King Henrym i dotychczasowy rozwój kariery.
↩ -
Oficjalna strona Sasha Alex Sloan, Apple Music i 10K Projects – aktualne wydawnictwa w 2026 roku.
↩ -
Materiały biograficzne Sasha Alex Sloan oraz archiwalne wywiady – Boston, dzieciństwo, pianino, Berklee College of Music, Reddit, umowa wydawnicza i przeprowadzka do Los Angeles.
↩ -
Wywiady Sasha Alex Sloan dotyczące „Older” – historia relacji rodziców, rozwodu oraz zmiany perspektywy wraz z dorastaniem.
↩ -
GRAMMY.com, materiał poświęcony zjawisku „sad girl pop” – Sasha Alex Sloan jako jedna z artystek rozwijających ten nurt pod koniec lat 2010.
↩ -
Apple Music oraz oficjalna dyskografia – Only Child, premiera 16 października 2020 roku i tracklista albumu.
↩ -
GRUMPY Magazine, 2020 – wypowiedzi Sloan dotyczące rozpoznawalności, lęku przed dużą sławą, sesji zdjęciowych i jej relacji z własnym wizerunkiem.
↩ -
Spotify / Sony Music – I Blame the World, premiera 13 maja 2022 roku i oficjalna tracklista.
↩ -
BLEACHED, wywiad z 2022 roku – wpływ pandemii na I Blame the World, dorastanie i przesunięcie perspektywy z własnego życia na otaczający świat.
↩ -
UPROXX, „Sasha Alex Sloan On Her Wry, Funny And Sad Album About Depression, I Blame The World”, 2022 – geneza i tematyka drugiego albumu.
↩ -
EUPHORIA., wywiad z 17 maja 2024 roku – niezależność, pełniejsza kontrola artystyczna, „Me Again” oraz proces pracy nad albumem.
↩ -
uDiscoverMusic Japan, rozmowa z Sasha Alex Sloan z 2024 roku – współpraca i małżeństwo z King Henrym oraz wspólne podejście do muzyki i życia.
↩ -
Apple Music, Me Again – premiera 17 maja 2024 roku, 13 utworów i pełna tracklista.
↩ -
Materiały promocyjne i wywiady dotyczące „Kids” – utwór napisany przez Sasha Alex Sloan i King Henry’ego z myślą o ich rodzicach i zmieniającej się relacji pomiędzy dziećmi a rodzicami.
↩ -
Oficjalne materiały „Highlights” i wywiady z 2024 roku – współpraca z Jimmym Robbinsem oraz osobiste znaczenie piosenki dla Sloan.
↩ -
Riot Games / oficjalne materiały soundtracku Arcane – rozszerzona wersja „What Have They Done To Us” z udziałem Sasha Alex Sloan, wydana 31 stycznia 2025 roku.
↩ -
MTV / zestawienie nominacji VMA 2025 – „Sleepwalking” Zacha Hooda z Sasha Alex Sloan nominowane w kategorii Video for Good.
↩ -
Gryffin / Apple Music – „Without You” Gryffina, AVELLO i Sasha Alex Sloan, premiera 8 maja 2026 roku.
↩ -
Apple Music / 10K Projects – „Glitter”, premiera 31 lipca 2026 roku.
↩ -
Apple Music / Qobuz / 10K Projects – „Empty”, premiera 21 sierpnia 2026 roku; wydanie Sasha Alex Sloan na wyłącznej licencji dla 10K Projects.
↩







