Wulkanologia i wulkany

Pola Flegrejskie – co by się stało, gdyby „superwulkan” wybuchł? Naukowy scenariusz erupcji pod Neapolem

Pod zachodnią częścią Neapolu znajduje się jeden z najbardziej złożonych systemów wulkanicznych Europy. Ziemia się tam podnosi, występują trzęsienia, a z fumaroli wydobywają się gorące gazy. Czy oznacza to zbliżającą się erupcję? I co naprawdę wydarzyłoby się, gdyby Pola Flegrejskie powtórzyły jedną z wielkich erupcji swojej przeszłości?

Kochamy Naukę · Wulkany i wulkanologia

Pola Flegrejskie nie wyglądają jak klasyczny wulkan. Nie ma tu jednego ogromnego stożka, z którego miałaby wypłynąć lawa. Pod zachodnią częścią Neapolu, Pozzuoli i Zatoką Pozzuoli znajduje się rozległa kaldera wulkaniczna – system kraterów, uskoków, zbiorników magmy, gorących skał i krążących pod ziemią płynów.

To właśnie ten system około 39–40 tysięcy lat temu wygenerował największą znaną erupcję w Europie w ciągu ostatnich około 200 tysięcy lat. Dziś Pola Flegrejskie ponownie znajdują się w okresie niepokoju wulkanicznego: grunt się podnosi, występują płytkie trzęsienia ziemi, a system hydrotermalny uwalnia coraz więcej ciepła i gazów.

Nie oznacza to jednak, że „superwulkan zaraz wybuchnie”.

Co zatem naprawdę wiemy? Jak wyglądałaby mała erupcja, jak duża – i co wydarzyłoby się w skrajnym scenariuszu porównywalnym z największymi erupcjami z przeszłości?

Pola Flegrejskie – najważniejsze informacje

  • Pola Flegrejskie są rozległą kalderą, a nie pojedynczym stożkiem wulkanicznym.
  • Ostatnia erupcja nastąpiła w 1538 roku i utworzyła Monte Nuovo.
  • Od 2005 roku trwa kolejna faza wypiętrzania powierzchni, której towarzyszą trzęsienia ziemi i zmiany geochemiczne.
  • Na początku października 2026 r. obowiązuje żółty poziom alertu.
  • Obecny niepokój wulkaniczny nie jest równoznaczny z zapowiedzią erupcji.
  • Jeżeli erupcja nastąpiłaby w przyszłości, najbardziej prawdopodobny jest scenariusz znacznie mniejszy od największych erupcji znanych z historii geologicznej kaldery.
  • Największa dobrze zrekonstruowana erupcja – Campanian Ignimbrite – jest obecnie klasyfikowana jako VEI 7, a nie VEI 8.
  • Wielka erupcja oznaczałaby przede wszystkim ogromne zagrożenie dla rejonu Neapolu, następnie dla transportu lotniczego, infrastruktury i części Europy narażonej na opad popiołu.
  • Wpływ na klimat zależałby nie tylko od wielkości erupcji, lecz przede wszystkim od ilości siarki wprowadzonej do stratosfery.

Czym właściwie są Pola Flegrejskie?

Nazwa Campi Flegrei oznacza „Płonące Pola”. Obszar znajduje się na zachód od centrum Neapolu i częściowo obejmuje również dno Zatoki Pozzuoli.

Najważniejsze jest jednak to, czego nie widać na pierwszy rzut oka.

Pola Flegrejskie nie są jednym wulkanem podobnym do Wezuwiusza. To rozległy system wulkaniczny o średnicy kilkunastu kilometrów, w którym w różnych okresach otwierały się różne kratery i szczeliny erupcyjne.

Dzisiejsze jeziora, wzgórza i zagłębienia terenu – między innymi Solfatara, Astroni czy okolice jeziora Averno – są pozostałościami kolejnych etapów aktywności wulkanicznej.

Dlaczego Pola Flegrejskie nazywa się „superwulkanem”?

Określenie „superwulkan” nie jest precyzyjną nazwą określającą budowę geologiczną wulkanu. Stało się popularne przede wszystkim w mediach i kulturze popularnej.

U.S. Geological Survey określa mianem supererupcji wydarzenia odpowiadające mniej więcej VEI 8, w których objętość wyrzuconego materiału przekracza około 1000 km³.[3]

I tu pojawia się ważny problem.

Największa najlepiej zrekonstruowana erupcja Pól Flegrejskich – Campanian Ignimbrite sprzed około 39,8 tys. lat – według współczesnych rekonstrukcji osiągnęła VEI 7, a jej objętość w przeliczeniu na zwartą skałę DRE szacowana jest na około 181–265 km³.[4]

Było to wydarzenie gigantyczne, ale według współczesnej definicji nie była to klasyczna supererupcja VEI 8.

Mit i fakt

Mit

Pola Flegrejskie są gigantycznym zbiornikiem płynnej magmy, który pewnego dnia eksploduje w całości.

Fakt
Pod kalderą znajduje się złożony system magmowo-hydrotermalny. Magma może być magazynowana na różnych głębokościach w postaci wielu ciał i intruzji, a znaczna część skorupy zawiera raczej częściowo stopione skały niż ogromne jezioro płynnej magmy.

Duża kaldera nie oznacza też, że każda kolejna erupcja musi mieć rozmiary tej, która ją utworzyła.

Największe erupcje w historii Pól Flegrejskich

Historia systemu jest długa i znacznie bardziej skomplikowana niż dwie najbardziej znane erupcje.

Najważniejsze epizody erupcyjne Pól Flegrejskich

Wydarzenie Wiek Znaczenie
Maddaloni/X-6 około 109 tys. lat temu Jedna z największych rozpoznanych erupcji systemu; nowe rekonstrukcje wskazują na skalę VEI 7.
Campanian Ignimbrite około 39,8 tys. lat temu Największa dobrze udokumentowana erupcja Pól Flegrejskich i jedna z największych erupcji Europy w późnym plejstocenie.
Neapolitan Yellow Tuff około 15 tys. lat temu Duża erupcja kalderowa, znacznie mniejsza od Campanian Ignimbrite, ale nadal niezwykle potężna.
Liczne erupcje holoceńskie ostatnie około 15 tys. lat Ponad 70 rozpoznanych erupcji, przeważnie dużo mniejszych od wielkich wydarzeń kalderowych.
Monte Nuovo 1538 r. Ostatnia erupcja Pól Flegrejskich. W ciągu kilku dni utworzyła nowy stożek wulkaniczny.

Wartości objętości i klasyfikacja dawnych erupcji są rekonstruowane na podstawie osadów geologicznych i mogą zmieniać się wraz z nowymi badaniami.

Ta historia pokazuje fundamentalną zasadę wulkanologii:

rozmiar największej znanej erupcji nie jest automatycznie rozmiarem następnej erupcji.

Campanian Ignimbrite – co wydarzyło się około 40 tysięcy lat temu?

Campanian Ignimbrite była wydarzeniem o skali trudnej do wyobrażenia.

Współczesne rekonstrukcje wskazują na około 181–265 km³ magmy w przeliczeniu DRE, co odpowiada nawet około 457–660 km³ luźniejszych produktów erupcyjnych.[4]

Erupcja miała kilka etapów.

Najpierw nad systemem powstała bardzo wysoka kolumna erupcyjna. Popiół, pumeks i gazy zostały wyniesione wysoko do atmosfery.

Później doszło do częściowego lub całkowitego załamania kolumny.

Wtedy powstały prądy gęstościowe piroklastyczne – gwałtowne mieszaniny rozgrzanych gazów, popiołu i fragmentów skał przemieszczające się przy powierzchni ziemi.

Osady związane z tą erupcją znajdowano tysiące kilometrów od Neapolu, między innymi we wschodniej części Europy i w regionie śródziemnomorskim.[9]

Co to jest prąd piroklastyczny?

To jeden z najbardziej niebezpiecznych produktów erupcji eksplozywnej.

Nie jest to „chmura dymu”.

Jest to gęsta mieszanina:

  • bardzo gorących gazów,
  • popiołu,
  • pumeksu,
  • fragmentów skał,
  • cząstek poruszających się przy powierzchni ziemi z ogromną prędkością.

Prądy piroklastyczne mogą przekraczać bariery terenowe, wypełniać doliny i przemieszczać się na wiele kilometrów.

Podczas największych dawnych erupcji Pól Flegrejskich ich zasięg był ogromny.

W przypadku przyszłej erupcji właśnie dlatego włoska Obrona Cywilna wyznacza strefę czerwoną, dla której w przypadku wejścia w fazę alarmową podstawową metodą ochrony ludności byłaby wcześniejsza ewakuacja.[1]

Czy Pola Flegrejskie obecnie się „budzą”?

To zależy od tego, co rozumiemy przez słowo „budzą”.

W języku wulkanologii znacznie lepszym określeniem jest unrest – niepokój wulkaniczny.

Od 2005 roku trwa kolejna faza wypiętrzania środkowej części kaldery.

W kolejnych latach zaobserwowano:

  • wzrost powierzchni terenu,
  • coraz liczniejsze płytkie trzęsienia ziemi,
  • zmiany składu gazów,
  • wzrost przepływu CO₂,
  • zmiany temperatury i ciśnienia systemu hydrotermalnego.

Od 2012 roku poziom alertu pozostaje podwyższony.

Po zmianie systemu klasyfikacji w 2025 roku włoska Protezione Civile określa obecny stan jako żółty poziom alertu – średni stan nierównowagi systemu.[1]

Bradysyzm – dlaczego ziemia pod Pozzuoli się podnosi?

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Pól Flegrejskich jest bradysyzm.

To długotrwałe podnoszenie i obniżanie powierzchni ziemi.

Pozzuoli doświadczało takich zmian wielokrotnie również w czasach historycznych.

Przyczyną jest zmiana ciśnienia wewnątrz systemu znajdującego się pod kalderą.

Może w tym uczestniczyć kilka procesów:

  • przemieszczanie się magmy,
  • wydzielanie z magmy gazów,
  • ogrzewanie systemu hydrotermalnego,
  • przemieszczanie się gorącej wody i pary,
  • wzrost ciśnienia płynów w porach i szczelinach skał,
  • reaktywacja uskoków.

Nie istnieje zatem proste równanie:

grunt się podnosi = magma zaraz dotrze na powierzchnię.

Co dzieje się kilka kilometrów pod powierzchnią?

To jedno z najważniejszych i jednocześnie najbardziej dyskutowanych pytań współczesnej wulkanologii.

Badania geofizyczne wskazują na istnienie złożonego systemu magmowego na różnych głębokościach.

Część modeli wiąże obserwowane wypiętrzanie przede wszystkim z ciśnieniem gazów pochodzenia magmowego i systemem hydrotermalnym.

Inne badania wskazują na istotną rolę kolejnych intruzji magmy na głębokości około 3–5 km.[5][6][8]

Nie muszą to być poglądy całkowicie sprzeczne.

Magma może dostarczać:

  • ciepło,
  • CO₂,
  • parę wodną,
  • inne składniki lotne,

które następnie oddziałują z ogromnym systemem hydrotermalnym znajdującym się wyżej.

Wulkanolodzy próbują więc ustalić nie tylko, czy magma się przemieszcza, lecz przede wszystkim:

  • na jakiej głębokości,
  • w jakiej ilości,
  • czy jest zdolna do erupcji,
  • czy tworzy nową intruzję,
  • czy uwalnia głównie gazy,
  • czy skały nad nią zaczynają pękać.

Co mówią najnowsze badania z 2026 roku?

W ostatnich latach ukazało się kilka ważnych prac dotyczących obecnego niepokoju Pól Flegrejskich.

Jedno z badań modelowych opublikowanych w 2026 roku analizowało możliwy rozwój systemu przy założeniu, że za epizody wypiętrzania odpowiada dopływ magmy na głębokość około 4–5 km.[6]

Autorzy ocenili, że pod kalderą może istnieć zbiornik znajdujący się w stanie wysokiego ciśnienia, zawierający potencjalnie erupcyjną magmę.

Jednocześnie z ich modelu wynikało, że jednym z ograniczeń dla erupcji jest objętość zbiornika. W przyjętym modelu osiągnięcie objętości porównywalnej ze zbiornikiem związanym z erupcją z 1538 roku wymagałoby dalszego wieloletniego zasilania.

Inna praca z 2026 roku rekonstruująca tysiące lat deformacji kaldery wskazuje, że w ciągu ostatnich około 10,5 tys. lat centralna część systemu mogła doświadczyć około 190 metrów trwałego wypiętrzenia.[8]

Autorzy interpretują znaczną część tego procesu jako efekt wielokrotnych intruzji magmy tworzących rozległy system wypiętrzającej się kaldery.

To pokazuje, że procesy obserwowane obecnie trzeba analizować nie tylko w skali miesięcy i lat, ale również stuleci i tysiącleci.

Dlaczego występuje coraz więcej trzęsień ziemi?

Większość trzęsień ziemi w obrębie Pól Flegrejskich jest bardzo płytka.

To ważne, ponieważ nawet niezbyt silne trzęsienie położone kilkaset metrów lub kilka kilometrów pod miastem może być wyraźnie odczuwalne.

Wzrost ciśnienia pod kalderą powoduje naprężenia w skorupie.

Skały zaczynają pękać lub przesuwać się wzdłuż istniejących uskoków.

Badania opublikowane w 2026 roku pokazują silny związek pomiędzy deformacją powierzchni a długoterminowym wzrostem aktywności sejsmicznej.[7]

Nie oznacza to jednak, że każdy silniejszy wstrząs jest dowodem na wznoszenie się magmy.

Czy trzęsienia ziemi mogą powiedzieć, że zaczyna się erupcja?

Częściowo.

Przed wieloma erupcjami na świecie obserwuje się zmianę charakteru sejsmiczności.

Wulkanolodzy zwracają uwagę między innymi na:

  • gwałtowny wzrost liczby wstrząsów,
  • migrację ich ognisk,
  • pojawienie się nowych typów sygnałów sejsmicznych,
  • długookresowe drgania związane z ruchem płynów,
  • drżenie wulkaniczne,
  • zmiany geometrii deformacji.

Jednak same trzęsienia ziemi nie wystarczają do przewidzenia erupcji.

Dlatego monitoring obejmuje jednocześnie sejsmologię, GPS, pomiary satelitarne, gazy, temperaturę, grawimetrię i inne parametry.

Jak prawdopodobna jest przyszła erupcja?

Nie da się obecnie odpowiedzieć:

„Pola Flegrejskie wybuchną w roku X”.

Można natomiast analizować prawdopodobieństwo różnych rozmiarów erupcji pod warunkiem, że erupcja już się rozpocznie.

I to rozróżnienie jest bardzo ważne.

Włoska Obrona Cywilna wykorzystuje analizę ostatnich około 5000 lat aktywności. Wynika z niej, że w przypadku ponownej erupcji około 95% prawdopodobieństwa dotyczy wydarzenia nie większego niż przyjęta erupcja średniej wielkości.[2]

To nie oznacza:

„jest 95% szans, że wulkan wybuchnie”.

Oznacza:

„jeżeli do erupcji dojdzie, na podstawie historii ostatnich 5000 lat zdecydowana większość scenariuszy nie przekracza skali średniej”.

Mit i fakt

Mit

Jeżeli Pola Flegrejskie ponownie wybuchną, będzie to powtórzenie gigantycznej erupcji sprzed 40 tysięcy lat.

Fakt
Historia kalder pokazuje coś przeciwnego. Po wielkich erupcjach kalderowych mogą następować dziesiątki znacznie mniejszych erupcji.

W Polach Flegrejskich po wielkich wydarzeniach kalderowych wystąpiło wiele małych i średnich erupcji. Ostatnia – Monte Nuovo w 1538 roku – była nieporównywalnie mniejsza od Campanian Ignimbrite.

Scenariusz 1: nie dochodzi do erupcji

To scenariusz, którego nie wolno pomijać.

Okresy niepokoju kalder mogą trwać latami lub dziesięcioleciami i zakończyć się bez erupcji.

Możliwe są:

  • dalsze wypiętrzanie,
  • kolejne roje trzęsień ziemi,
  • okresowe przyspieszanie i zwalnianie deformacji,
  • zmiany aktywności fumaroli,
  • przemieszczanie się gazów i gorących płynów,
  • lokalne uszkodzenia budynków powodowane płytkimi trzęsieniami.

Dla mieszkańców Pozzuoli oznacza to, że zagrożenie związane z obecnym kryzysem istnieje również bez erupcji.

Scenariusz 2: niewielka erupcja podobna do Monte Nuovo

Ostatnia erupcja rozpoczęła się w 1538 roku po długotrwałych deformacjach powierzchni i narastającej aktywności.

Powstał wówczas Monte Nuovo.

Gdyby podobne wydarzenie nastąpiło dziś, jego konsekwencje byłyby nieporównywalnie większe niż w XVI wieku – nie dlatego, że wulkan byłby silniejszy, lecz dlatego, że obszar kaldery jest dziś bardzo gęsto zabudowany.

Problemem byłyby:

  • konieczność ewakuacji,
  • opad popiołu i lapilli,
  • lokalne prądy piroklastyczne,
  • uszkodzenia infrastruktury,
  • zamknięcie dróg, kolei i lotnisk,
  • zakłócenia dostaw wody i energii,
  • duże obciążenie systemu ratowniczego.

Scenariusz 3: średnia erupcja eksplozywna

To właśnie taki scenariusz stanowi podstawę włoskiego planowania kryzysowego.[2]

Mogłaby powstać kolumna erupcyjna sięgająca wielu kilometrów nad powierzchnię.

W pobliżu otworu erupcyjnego spadałyby:

  • bloki,
  • bomby wulkaniczne,
  • lapille,
  • gruby popiół.

W zależności od przebiegu erupcji mogłyby powstawać również prądy piroklastyczne.

Dalej od wulkanu głównym problemem stałby się opad popiołu zależny od kierunku wiatru.

Dlaczego nie wiadomo, gdzie otworzy się przyszły krater?

Pola Flegrejskie są polem wulkanicznym.

Przyszła magma nie musi wykorzystać dokładnie tego samego kanału co podczas poprzedniej erupcji.

Potencjalny otwór mógłby pojawić się w różnych częściach kaldery – również w jej części przybrzeżnej lub podmorskiej.

To odróżnia Pola Flegrejskie od klasycznych wulkanów centralnych.

Dlatego planowanie zagrożeń jest znacznie bardziej skomplikowane.

Scenariusz 4: duża erupcja

W scenariuszu VEI 5–6 skala zagrożeń znacznie rośnie.

Kolumna erupcyjna może dotrzeć do stratosfery.

Większa ilość popiołu może pokryć znaczne obszary południowych Włoch.

Rosłoby prawdopodobieństwo:

  • rozległych prądów piroklastycznych,
  • grubych opadów tefry,
  • uszkodzeń dachów,
  • paraliżu transportu,
  • długotrwałego zamknięcia części przestrzeni powietrznej,
  • problemów z energetyką i komunikacją,
  • skażenia instalacji wodnych popiołem.

Skutki gospodarcze nie ograniczałyby się już do Kampanii.

A co, gdyby wydarzyło się coś porównywalnego z Campanian Ignimbrite?

To scenariusz skrajny.

Nie jest scenariuszem, który włoska Obrona Cywilna uznaje za najbardziej prawdopodobny dla następnej erupcji.

Jest jednak interesujący naukowo, ponieważ właśnie takie wydarzenie rzeczywiście wystąpiło w geologicznej historii Pól Flegrejskich.

Załóżmy więc hipotetycznie, że system przygotował erupcję porównywalną ze zdarzeniem sprzed około 40 tysięcy lat.

Etap 1: gwałtowne otwieranie systemu

Magma zaczynałaby szybko przemieszczać się ku powierzchni.

Można byłoby oczekiwać gwałtownych zmian:

  • deformacji,
  • sejsmiczności,
  • emisji gazów,
  • temperatury,
  • ciśnienia systemu.

Powstanie szczeliny lub otworu erupcyjnego prowadziłoby do bardzo gwałtownej dekompresji magmy.

Rozpuszczone w niej wcześniej gazy zaczęłyby tworzyć pęcherzyki i rozrywać magmę na fragmenty.

Tak powstaje popiół, pumeks i materiał piroklastyczny.

Etap 2: kolumna erupcyjna

Gigantyczny strumień rozgrzanych gazów i materiału skalnego wzbiłby się wysoko nad południowe Włochy.

Podczas Campanian Ignimbrite rekonstrukcje wskazują na kolumnę mogącą sięgać kilkudziesięciu kilometrów wysokości.[10]

Popiół wszedłby do stratosfery.

Od tego momentu erupcja zaczęłaby wpływać nie tylko na bezpośrednie sąsiedztwo kaldery, lecz również na transport lotniczy i atmosferę nad dużą częścią Europy.

Etap 3: załamanie kolumny i prądy piroklastyczne

Jeżeli kolumna przestałaby być stabilna, jej ogromna masa zaczęłaby opadać.

Wtedy powstałyby rozległe prądy piroklastyczne.

Dla obszaru znajdującego się w ich zasięgu jest to zjawisko katastrofalne.

Nie istnieje praktyczna możliwość ewakuowania ludzi w momencie, gdy prąd już nadchodzi.

Dlatego plany ochrony ludności zakładają ewakuację jeszcze przed rozpoczęciem erupcji.

Podczas Campanian Ignimbrite prądy piroklastyczne pozostawiły rozległe osady dziesiątki kilometrów od źródła.

Etap 4: częściowe zapadanie kaldery

Jeżeli z płytkiego systemu magmowego zostałaby bardzo szybko usunięta ogromna ilość materiału, skały znajdujące się nad zbiornikiem mogłyby zacząć się zapadać.

Właśnie taki proces odpowiada za powstawanie wielkich kalder.

Nie oznacza to powstania jednej gigantycznej dziury w ciągu sekundy.

Zapadanie może przebiegać etapami wzdłuż systemu uskoków pierścieniowych.

Co stałoby się z Neapolem?

Nie można odpowiedzialnie napisać:

„Neapol na pewno zostałby zniszczony”.

Skutki zależałyby od:

  • miejsca otwarcia otworu erupcyjnego,
  • wielkości erupcji,
  • kierunku rozprzestrzeniania prądów piroklastycznych,
  • kierunku wiatru,
  • ilości opadającej tefry.

Jednak przy dużej erupcji eksplozywnej część aglomeracji neapolitańskiej znalazłaby się w obszarze ekstremalnego zagrożenia.

W obecnej oficjalnej strefie czerwonej mieszka około 500 tysięcy osób.[1]

Strefa obejmuje Pozzuoli, Bacoli, Monte di Procida, Quarto oraz części innych gmin i część dzielnic Neapolu.

W strefie żółtej, zagrożonej przede wszystkim znacznym opadem popiołu, mieszka ponad 800 tysięcy osób.[1]

Popiół wulkaniczny – dlaczego jest tak niebezpieczny?

Popiół nie przypomina miękkiego popiołu pozostającego po spaleniu drewna.

Składa się z bardzo drobnych fragmentów:

  • szkliwa wulkanicznego,
  • kryształów,
  • rozdrobnionych skał.

Jest twardy i ścierny.

Może:

  • podrażniać oczy i drogi oddechowe,
  • uszkadzać silniki,
  • zatykać filtry,
  • niszczyć urządzenia mechaniczne,
  • powodować zwarcia w sieci energetycznej,
  • zanieczyszczać zbiorniki wody,
  • ograniczać widoczność,
  • tworzyć śliskie nawierzchnie,
  • przeciążać dachy.

Drobna frakcja popiołu może pozostawać w atmosferze i być przenoszona na bardzo duże odległości.[11]

Czy dach może zawalić się pod popiołem?

Tak. Szczególnie niebezpieczny jest mokry popiół. Po opadach deszczu jego masa gwałtownie wzrasta.

Warstwa, która wygląda niepozornie, może generować znaczne obciążenie konstrukcji. Dlatego strefy zagrożenia opadem popiołu uwzględniają również odporność budynków.

Co stałoby się z lotnictwem w Europie?

To jeden z pierwszych skutków, które mogłyby być odczuwalne setki lub tysiące kilometrów od wulkanu.

Popiół wulkaniczny jest bardzo niebezpieczny dla silników odrzutowych.

W wysokiej temperaturze część cząstek może topić się wewnątrz turbiny, osadzać na elementach silnika i zaburzać przepływ powietrza.

Dlatego samoloty omijają chmury popiołu.

Modele rozprzestrzeniania tefry z Pól Flegrejskich pokazują, że w zależności od pogody chmura może wpływać na wiele lotnisk regionu śródziemnomorskiego i południowo-wschodniej Europy w czasie liczonym w godzinach lub dniach.[12]

Przy bardzo dużej erupcji zakłócenia byłyby nieporównywalnie większe.

Czy popiół mógłby dotrzeć do Polski?

W przypadku bardzo dużej erupcji – jest to fizycznie możliwe.

Nie oznacza to jednak, że Polska zostałaby zasypana grubą warstwą popiołu.

Osady Campanian Ignimbrite zidentyfikowano tysiące kilometrów od źródła, w wielu częściach Europy i basenu Morza Śródziemnego.[9]

Przy erupcji podobnej skali drobny popiół mógłby więc w sprzyjających warunkach atmosferycznych dotrzeć nad Europę Środkową.

Dla Polski najbardziej realistycznymi dalekosiężnymi konsekwencjami byłyby:

  • problemy w ruchu lotniczym,
  • możliwość pojawienia się drobnego pyłu w atmosferze,
  • pośrednie zakłócenia transportowe i gospodarcze.

Nie można jednak przewidzieć kierunku rozprzestrzeniania popiołu bez znajomości pogody w konkretnym dniu erupcji.

Czy doszłoby do tsunami?

Nie każda erupcja Pól Flegrejskich generowałaby tsunami.

Jednak część kaldery znajduje się pod Zatoką Pozzuoli.

Jeżeli erupcja rozpoczęłaby się pod wodą albo doprowadziła do gwałtownego przemieszczenia dużych mas materiału, mogłyby powstać fale tsunami.

Modelowanie wskazuje, że podmorskie eksplozje wulkaniczne mogą stanowić istotne lokalne zagrożenie dla Zatoki Pozzuoli i Zatoki Neapolitańskiej.[13]

W 2026 roku opublikowano również analizę potencjału tsunami powodowanych przez niestabilne masy skalne w Zatoce Pozzuoli.[14]

To jednak zagrożenie dodatkowe, zależne od bardzo konkretnego przebiegu zdarzeń.

Czy ogromna erupcja wywołałaby „wulkaniczną zimę”?

To jedno z najbardziej medialnych pytań.

Wielka erupcja może ochłodzić klimat, ale główną rolę odgrywa tutaj nie sam popiół.

Najważniejszy jest dwutlenek siarki – SO₂.

Jeżeli duża ilość SO₂ dotrze do stratosfery, powstają tam aerozole siarczanowe odbijające część promieniowania słonecznego.

Powierzchnia Ziemi otrzymuje wtedy mniej energii.

Po erupcji Pinatubo w 1991 roku zaobserwowano mierzalne krótkotrwałe ochłodzenie klimatu.

W przypadku Campanian Ignimbrite skala mogła być znacznie większa.

Jak duże mogłoby być ochłodzenie?

To bardzo niepewny parametr.

Starsze rekonstrukcje Campanian Ignimbrite sugerowały możliwość emisji setek milionów ton SO₂, z czego znaczna część mogła dotrzeć do stratosfery.[9]

Modele wskazywały na potencjalne ochłodzenie średniej temperatury półkuli północnej rzędu około 1–2°C przez kilka lat.

Inne modele uzyskiwały znacznie silniejsze krótkotrwałe ochłodzenie regionalne.

Nie jest to sprzeczność.

Średnia temperatura całej półkuli i maksymalna lokalna zmiana temperatury w konkretnym regionie to dwie różne wartości.

Co stałoby się z rolnictwem?

Skutki zależałyby od skali erupcji.

W pobliżu wulkanu gruby opad popiołu mógłby:

  • niszczyć uprawy,
  • zasypywać rośliny,
  • uszkadzać infrastrukturę rolniczą,
  • pogarszać jakość wody,
  • utrudniać wypas zwierząt.

W scenariuszu dużej erupcji z istotnym wpływem klimatycznym dodatkowym problemem byłyby:

  • niższe temperatury,
  • krótszy sezon wegetacyjny,
  • mniejsza ilość promieniowania słonecznego,
  • zmiany opadów,
  • większe ryzyko późnych i wczesnych przymrozków.

W świecie połączonym globalnymi łańcuchami dostaw skutki gospodarcze mogłyby rozprzestrzenić się znacznie dalej niż sam popiół.

Czy taka erupcja mogłaby doprowadzić do globalnego głodu?

Nie da się tego uczciwie stwierdzić na podstawie samej wielkości wulkanu.

Produkcja żywności zależy od wielu czynników:

  • miejsca i pory roku erupcji,
  • ilości SO₂,
  • rozkładu ochłodzenia,
  • zmian opadów,
  • poziomu światowych zapasów,
  • reakcji rządów,
  • handlu międzynarodowego,
  • zdolności do zastępowania upraw.

Bardzo duża erupcja mogłaby doprowadzić do poważnego światowego kryzysu żywnościowego.

Twierdzenie, że „na pewno spowodowałaby globalny głód”, wykracza jednak poza to, co możemy obecnie przewidzieć.

Czy Campanian Ignimbrite zabiła neandertalczyków?

To hipoteza, która przez lata często pojawiała się w mediach.

Erupcja nastąpiła w okresie ważnych zmian środowiskowych i demograficznych w Europie.

Jej popiół objął olbrzymi obszar, a wpływ na klimat mógł dodatkowo pogorszyć trudne warunki.

Nie ma jednak podstaw, aby uznać erupcję za pojedynczą przyczynę wymarcia neandertalczyków.

Modele klimatyczne wskazują, że najbardziej intensywne skutki chłodzenia nie obejmowały w jednakowym stopniu wszystkich obszarów zamieszkiwanych przez ówczesne populacje.

Erupcja mogła być jednym z wielu dodatkowych stresorów, ale nie prostym wyjaśnieniem zaniku neandertalczyków.

Mit i fakt

Mit

Campanian Ignimbrite spowodowała wyginięcie neandertalczyków.

Fakt
Zbieżność czasowa nie oznacza automatycznie związku przyczynowego. Wymieranie neandertalczyków było procesem złożonym i rozłożonym w czasie.

Erupcja mogła pogorszyć warunki środowiskowe w niektórych regionach, ale współczesne badania nie uzasadniają przedstawiania jej jako pojedynczej przyczyny zaniku neandertalczyków.

Dlaczego wielka erupcja dzisiaj byłaby czymś innym niż 40 tysięcy lat temu?

Sam proces fizyczny wulkanu podlegałby tym samym prawom.

Świat wokół niego jest jednak całkowicie inny.

Dziś w bezpośrednim sąsiedztwie Pól Flegrejskich znajduje się ogromna aglomeracja.

Istnieją:

  • autostrady,
  • linie kolejowe,
  • porty,
  • lotnisko,
  • sieci energetyczne,
  • wodociągi,
  • centra danych,
  • systemy telekomunikacyjne,
  • gęsto zabudowane dzielnice mieszkalne.

Z drugiej strony współczesne społeczeństwo dysponuje czymś, czego nie mieli mieszkańcy plejstoceńskiej Europy:

systemem całodobowego monitoringu i możliwością przeprowadzenia masowej ewakuacji przed erupcją.

Jak monitoruje się Pola Flegrejskie?

System należy do najlepiej obserwowanych obszarów wulkanicznych świata.

Naukowcy wykorzystują między innymi:

Sieci sejsmometrów

Rejestrują nawet bardzo słabe trzęsienia ziemi i pozwalają śledzić ich położenie oraz głębokość.

GNSS i GPS

Stacje mierzą przesunięcia powierzchni ziemi z dokładnością rzędu milimetrów.

Radar satelitarny InSAR

Pozwala tworzyć mapy deformacji obejmujące całą kalderę.

Pomiary gazów

Analizowane są między innymi CO₂, para wodna oraz proporcje różnych składników gazowych.

Zmiany mogą informować o procesach zachodzących na większej głębokości.

Temperatura fumaroli

Długoterminowe zmiany temperatury pomagają analizować ilość energii transportowanej przez system hydrotermalny.

Grawimetria

Zmiany pola grawitacyjnego mogą wskazywać na przemieszczanie się mas pod powierzchnią.

Czy naukowcy potrafiliby przewidzieć erupcję?

Nie potrafimy przewidzieć erupcji z dokładnością:

„nastąpi w środę o godzinie 14:20”.

Możemy jednak wykrywać zmiany zwiększające prawdopodobieństwo erupcji.

W najlepszym przypadku obserwowany jest ciąg sygnałów:

  • zmiana tempa deformacji,
  • migracja trzęsień,
  • zmiany gazów,
  • pojawienie się drżenia wulkanicznego,
  • zmiany termiczne,
  • oznaki propagacji magmy ku powierzchni.

Problem polega na tym, że część takich zmian może wystąpić również wtedy, kiedy erupcja ostatecznie nie nastąpi.

Jak działa plan ewakuacji?

Włoska Obrona Cywilna wyróżnia przede wszystkim strefę czerwoną i żółtą.[1][2]

Strefa czerwona

To obszar narażony na najbardziej niebezpieczne zjawiska, w szczególności prądy piroklastyczne.

W przypadku osiągnięcia fazy alarmowej plan zakłada wcześniejsze opuszczenie strefy.

Strefa żółta

Jest zagrożona przede wszystkim znacznym opadem popiołu.

W niektórych miejscach konieczna mogłaby być czasowa ewakuacja osób przebywających w budynkach szczególnie podatnych na obciążenie popiołem.

Dlaczego nie ewakuuje się mieszkańców już teraz?

Ponieważ obecny żółty poziom alertu nie oznacza nieuchronnej erupcji.

Długotrwałe okresy niepokoju mogą nie zakończyć się erupcją.

Ewakuacja setek tysięcy osób sama w sobie niesie ogromne konsekwencje:

  • społeczne,
  • medyczne,
  • psychologiczne,
  • ekonomiczne,
  • logistyczne.

Dlatego decyzje o ewakuacji muszą opierać się na znacznie silniejszych przesłankach niż sam fakt występowania bradysyzmu.

Wezuwiusz i Pola Flegrejskie – czy to ten sam wulkan?

Nie.

To dwa odrębne systemy wulkaniczne.

Znajdują się stosunkowo blisko siebie i oba są związane z procesami geodynamicznymi zachodzącymi pod południowymi Włochami, ale mają osobne systemy magmowe i własną historię erupcyjną.

Aktywność Pól Flegrejskich nie oznacza automatycznie, że „budzi się Wezuwiusz”, ani odwrotnie.

Czy jedna erupcja może uruchomić drugi wulkan?

Nie ma podstaw, aby zakładać prosty mechanizm:

Pola Flegrejskie wybuchają → wybucha Wezuwiusz.

Duże trzęsienia ziemi i zmiany naprężeń mogą wpływać na systemy wulkaniczne, ale oba wulkany są monitorowane niezależnie i nie funkcjonują jak dwa otwory jednego wspólnego zbiornika.

Co byłoby najgroźniejsze w wielkiej erupcji?

Odpowiedź zależy od odległości.

Skutki wielkiej erupcji w zależności od odległości od Pól Flegrejskich

Obszar Najważniejsze możliwe zagrożenia
Bezpośrednie sąsiedztwo otworu Eksplozje, bomby wulkaniczne, bardzo gruby opad materiału, prądy piroklastyczne.
Kaldera i zachodni Neapol Prądy piroklastyczne, popiół, trzęsienia ziemi, zniszczenia infrastruktury.
Aglomeracja neapolitańska i Kampania Opad tefry, transport, energetyka, woda, możliwe prądy piroklastyczne w zależności od scenariusza.
Południowe i środkowe Włochy Opad popiołu, problemy komunikacyjne, rolnictwo, transport lotniczy.
Europa Przede wszystkim chmura popiołu, ograniczenia lotnicze i – przy bardzo dużej erupcji – wpływ klimatyczny.
Świat W przypadku wyjątkowo dużej emisji SO₂ możliwe krótkotrwałe ochłodzenie klimatu oraz skutki gospodarcze i żywnościowe.

Czy erupcja Pól Flegrejskich „zniszczyłaby Europę”?

Nie jest to naukowy sposób opisywania zagrożenia.

Nawet erupcja rozmiaru Campanian Ignimbrite nie oznaczałaby fizycznego zniszczenia całej Europy.

Skutki byłyby bardzo nierównomierne.

Największe zniszczenia wystąpiłyby w rejonie źródła.

Dalej dominowałby opad popiołu.

Jeszcze dalej – zakłócenia lotnicze, gospodarcze i ewentualny wpływ klimatyczny.

Europa nie zostałaby pokryta prądami piroklastycznymi ani lawą.

Największe zagrożenie nie musi być najbardziej spektakularnym scenariuszem

To być może najważniejszy wniosek.

W mediach najłatwiej opowiadać o gigantycznej erupcji podobnej do wydarzenia sprzed 40 tysięcy lat.

Z punktu widzenia współczesnych mieszkańców regionu znacznie bardziej realnym problemem może być jednak wieloletni kryzys bradysyzmiczny:

  • powtarzające się trzęsienia ziemi,
  • uszkodzenia budynków,
  • konieczność wzmacniania konstrukcji,
  • lokalne ewakuacje,
  • utrudnienia w życiu codziennym,
  • ciągła niepewność.

Ryzyko wulkaniczne nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy z ziemi wydobywa się magma.

Czego naukowcy nadal nie wiedzą?

Mimo ogromnej liczby badań pozostają fundamentalne pytania.

Nie znamy dokładnie:

  • ilości magmy, która obecnie może być zdolna do erupcji,
  • geometrii wszystkich jej płytkich zbiorników,
  • proporcji pomiędzy deformacją wywoływaną magmą a systemem hydrotermalnym,
  • miejsca otwarcia przyszłego otworu erupcyjnego,
  • momentu, w którym system przekroczyłby próg prowadzący do erupcji.

I właśnie dlatego potrzebny jest ciągły monitoring wielu parametrów jednocześnie.

Pola Flegrejskie uczą ważnej rzeczy o wulkanach

Wulkan nie jest zbiornikiem z zegarem odmierzającym czas do eksplozji.

Jest dynamicznym systemem, w którym współdziałają:

  • magma,
  • gazy,
  • woda,
  • gorące skały,
  • uskoki,
  • naprężenia skorupy ziemskiej.

System może przez dziesięciolecia zwiększać ciśnienie i nie wybuchnąć.

Może też przejść od pozornie stabilnego stanu do gwałtownych zmian.

Dlatego wulkanologia nie polega na czekaniu, aż „wulkan zacznie dymić”.

Polega na obserwowaniu tysięcy bardzo drobnych zmian i próbie zrozumienia, czy układają się one w nowy proces.

Pola Flegrejskie – najczęściej zadawane pytania

Czy Pola Flegrejskie są superwulkanem?
W mediach są często tak nazywane, ale określenie to jest uproszczeniem. U.S. Geological Survey wiąże termin „supererupcja” przede wszystkim ze skalą VEI 8 i objętością przekraczającą około 1000 km³ materiału. Największa dobrze oszacowana erupcja Campanian Ignimbrite jest obecnie klasyfikowana jako VEI 7.
Czy Pola Flegrejskie wkrótce wybuchną?
Nie wiadomo. Obecny okres niepokoju wulkanicznego jest rzeczywisty i dokładnie monitorowany, ale wypiętrzanie, trzęsienia ziemi oraz zmiany gazów nie oznaczają automatycznie zbliżającej się erupcji.
Jaki jest obecnie poziom alertu dla Pól Flegrejskich?
Na początku października 2026 roku obowiązuje poziom żółty. Włoska Obrona Cywilna opisuje stan systemu jako średnią nierównowagę i utrzymuje fazę zwiększonej uwagi oraz monitoringu.
Czy następna erupcja będzie gigantyczna?
Nie ma podstaw, aby tak zakładać. Analizy wykorzystywane przez włoską Obronę Cywilną wskazują, że jeśli do erupcji dojdzie, około 95% warunkowego prawdopodobieństwa przypada na wydarzenia nie większe niż przyjęta erupcja średniej wielkości.
Czy popiół z Pól Flegrejskich może dotrzeć do Polski?
W przypadku bardzo dużej erupcji jest to możliwe. Popiół z Campanian Ignimbrite został odnaleziony tysiące kilometrów od źródła. To, gdzie dotarłby podczas przyszłej erupcji, zależałoby jednak od kierunku i siły wiatrów na różnych wysokościach.
Czy erupcja mogłaby zniszczyć całą Europę?
Nie. Najbardziej niszczące zjawiska, takie jak prądy piroklastyczne, dotyczą obszarów znacznie bliższych wulkanowi. W dalszych częściach Europy problemem byłyby przede wszystkim popiół, transport lotniczy oraz ewentualny krótkotrwały wpływ dużej erupcji na klimat.
Czy wielka erupcja wywołałaby epokę lodowcową?
Nie ma podstaw do takiego twierdzenia. Duża emisja SO₂ do stratosfery może doprowadzić do silnego, lecz przejściowego ochłodzenia. Modele Campanian Ignimbrite wskazywały na wpływ trwający przede wszystkim kilka lat.
Czy Wezuwiusz i Pola Flegrejskie są połączone?
Są częścią aktywnego wulkanicznie regionu Kampanii, ale są odrębnymi systemami wulkanicznymi. Aktywność jednego nie oznacza automatycznej erupcji drugiego.
Czy przed erupcją byłoby ostrzeżenie?
Duże erupcje magmowe zwykle poprzedzają zmiany w sejsmiczności, deformacji i emisji gazów. Nie można jednak zagwarantować, jak długo trwałaby faza wyraźnych sygnałów. Dlatego tak ważny jest ciągły monitoring.

Źródła i literatura naukowa

  1. Dipartimento della Protezione Civile, Campi Flegrei – stato di attività, livelli di allerta, pianificazione i storia eruttiva. Aktualne informacje oficjalne. Protezione Civile.
    ↩
  2. Dipartimento della Protezione Civile, La pianificazione nazionale di emergenza per il rischio vulcanico per i Campi Flegrei. Protezione Civile.
    ↩
  3. U.S. Geological Survey, What is a supervolcano? What is a supereruption? USGS.
    ↩
  4. Silleni A. i wsp., The Magnitude of the 39.8 ka Campanian Ignimbrite Eruption, Italy: Method, Uncertainties and Errors, Frontiers in Earth Science, 2020. artykuł.
    ↩
  5. Magma storage depths and crustal-upper mantle structure of Campi Flegrei caldera (Southern Italy) unveiled through receiver functions analysis, Scientific Reports, 2026. Nature / Scientific Reports.
    ↩
  6. Caricchi L. i wsp., Scenario-based forecast of the evolution of 75 years of unrest at Campi Flegrei caldera (Italy), Communications Earth & Environment, 2026. Nature.
    ↩
  7. Hainzl S., Dahm T., Tramelli A., A deformation-driven earthquake interaction model for seismicity at Campi Flegrei, Communications Earth & Environment, 2026. Nature.
    ↩
  8. Natale J. i wsp., Reappraisal of Holocene Caldera Resurgence at Campi Flegrei (Southern Italy): A Long-Lived Magma-Driven Resurgent Dome System, Journal of Geophysical Research: Solid Earth, 2026. JGR Solid Earth.
    ↩
  9. Costa A. i wsp., Quantifying volcanic ash dispersal and impact of the Campanian Ignimbrite super-eruption, Geophysical Research Letters, 2012. Geophysical Research Letters.
    ↩
  10. Martí A. i wsp., Reconstructing the plinian and co-ignimbrite sources of large volcanic eruptions: A novel approach for the Campanian Ignimbrite, Scientific Reports, 2016. PMC.
    ↩
  11. Fine ash from the Campanian Ignimbrite super-eruption, ~40 ka, southern Italy: implications for dispersal mechanisms and health hazard, Scientific Reports, 2025. Nature / Scientific Reports.
    ↩
  12. On the feasibility and usefulness of high-performance computing in probabilistic volcanic hazard assessment: An application to tephra hazard from Campi Flegrei, Frontiers in Earth Science, 2022. Frontiers.
    ↩
  13. Grezio A., Paris R., Selva J. i wsp., Probabilistic hazard analysis for tsunamis generated by subaqueous volcanic explosions in the Campi Flegrei caldera, Italy, Journal of Volcanology and Geothermal Research, 2019. ScienceDirect.
    ↩
  14. Zaniboni F. i wsp., Tsunamigenic potential of unstable masses in the Gulf of Pozzuoli, Campi Flegrei, Italy, Natural Hazards and Earth System Sciences, 2026. NHESS.
    ↩

Redakcja działu nauka

Redakcja działu Nauka wyjaśnia zjawiska naukowe w przystępny sposób. Piszemy o mózgu, pamięci, psychologii, zdrowiu, środowisku, technologii, sztucznej inteligencji, kuchni i codziennym życiu, oddzielając fakty od uproszczeń.

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button