Reneé Rapp jest dziś jedną z najbardziej bezkompromisowych postaci amerykańskiego popu — artystką, która w ciągu niespełna pięciu lat przeszła drogę z desek Broadwayu do dużych sal koncertowych i aren, wydała dwa albumy studyjne o coraz większym ciężarze komercyjnym, a przy okazji pokazała, jak młoda, jawnie lesbijska gwiazda może rozmawiać z branżą, która długo nie wiedziała, co z nią zrobić.
W sierpniu 2025 roku jej drugi album Bite Me zadebiutował na pierwszym miejscu brytyjskiej listy i trzecim miejscu Billboardu 200 (64 tysiące ekwiwalentów albumowych w pierwszym tygodniu) — to jej największy sukces komercyjny i najostrzej napisana płyta do tej pory. Znaczenie tej płyty wykracza poza liczby: ugruntowała status Rapp jako autorki głośnej, queerowej narracji w głównym nurcie, obok Chappell Roan, Olivii Rodrigo i Sabriny Carpenter. Kontekst jest dobrze znany — dziewczyna z przedmieść Charlotte w Karolinie Północnej wygrała w 2018 roku krajową nagrodę teatralną Jimmy Award, zagrała Reginę George w broadwayowskim musicalu Mean Girls, potem w serialu HBO The Sex Lives of College Girls, odeszła z serialu dla muzyki, ponownie wcieliła się w Reginę w filmowym musicalu Mean Girls (2024) i wyszła z tego jako jedna z najgłośniejszych nowych twarzy popu. To, co ją wyróżnia, to brak filtra: otwarcie mówi o zaburzeniach odżywiania, lęku, body-shamingu na Broadwayu, coming oucie jako lesbijki w programie Saturday Night Live i o tym, dlaczego nie zamierza udawać wdzięcznej, grzecznej dziewczyny z branży.
Jeśli interesują Cię współczesne gwiazdy popu, które w krótkim czasie zbudowały globalną rozpoznawalność i wywołują równie dużo emocji, co hitów na listach przebojów, koniecznie sprawdź również nasz artykuł o Sabrinie Carpenter. Jej droga od Disney Channel do jednej z najważniejszych postaci popu 2024–2026 pokazuje zupełnie inny model kariery — bardziej mainstreamowy, ale równie intensywny i pełen kontrowersji. To ciekawy kontrapunkt do historii Reneé Rapp.
Spis treści
- Dziewczyna z Huntersville, która nie chciała być grzeczna
- Regina George, Broadway i zaburzenia odżywiania
- „The Sex Lives of College Girls” — wejście, wyjście i ostatnie słowo
- „Everything to Everyone”, „Snow Angel” i wejście z hukiem
- Singel z Megan Thee Stallion i coming out w SNL
- Towa Bird: miłość, która „postawiła topa”
- „Bite Me”: drugi album, numer jeden w UK i pierwsze 10 w Billboardzie
- Bite Me Tour, Coachella i burze na Reading & Leeds
- Brand Reneé: L’Oréal, Tumi, Stella McCartney
- Nieufiltrowana: body image, NDAs, Gaza i Diddy
- Rennies, TikTok i cyfrowe imperium
- Co dalej: Bite Me trwa, aktorstwo w pauzie, Rock Werchter na horyzoncie
- Co z tego wynika
Dziewczyna z Huntersville, która nie chciała być grzeczna
Reneé Mary Jane Rapp urodziła się 10 stycznia 2000 roku w Huntersville, sypialnianym miasteczku na północ od Charlotte w Karolinie Północnej. Dziś ma 26 lat. Jej rodzice — Charles Rapp, pracujący w sprzedaży sprzętu medycznego, i Denise Olexa, księgowa z uprawnieniami CPA — poznali się na University of West Virginia i, jak Reneé opowiadała Billboardowi, celowo wybrali aliteracyjne imię „na wszelki wypadek”, gdyby kiedyś zechciała zostać artystką. Sama Rapp dorzuciła do tego imienia „Mary Jane” po babci i jako ukłon w stronę postaci Spider-Mana: „Wkurzyłam się, że nikt nie wpisał Mary Jane jako mojego prawnego imienia, więc zaczęłam się tak sama nazywać” — powiedziała w rozmowie z Billboardem.
Dorastała w konserwatywnym Południu, w domu, gdzie teatr stał się ucieczką wcześnie. Uczęszczała do Hopewell High School, a następnie do Northwest School of the Arts w Charlotte — szkoły artystycznej, która ukształtowała również innych broadwayowskich absolwentów. Jej nauczyciel teatru Corey Mitchell jest przez nią wymieniany jako pierwszy mentor. W 2018 roku, jako osiemnastolatka, wygrała Jimmy Award za najlepszą rolę aktorską w ogólnokrajowym konkursie licealnych musicalów za rolę w lokalnej produkcji Big Fish. Nagrodę wręczyła jej Laura Benanti, która z mównicy powiedziała zdanie od tamtej pory często cytowane: „Nigdy nie będę tak pewna siebie jak ta osiemnastolatka”. Rapp nie poszła na college — zamiast tego spakowała walizki i przeprowadziła się do Nowego Jorku, bo rok później dostała główną rolę w broadwayowskiej produkcji.
Już wtedy była inna. W rozmowie z Highsnobiety przyznała, że pogodzenie się ze swoją orientacją jako dziecka w Karolinie Północnej oznaczało mierzenie się z własną zinternalizowaną homofobią. „Teraz wszyscy mówią: ‘Boże, cudownie, jesteś lesbijką!’. Ja tego wsparcia jako dzieciak nie miałam” — powiedziała w Call Her Daddy Alex Cooper. Jej rodzice, mimo że dziś wspierają ją otwarcie, byli pierwszym powodem, dla którego jako nastolatka „panikowała” na myśl o swojej seksualności. To napięcie — między Południem a Nowym Jorkiem, między grzeczną dziewczyną a sobą — stanie się potem kanwą dla większości jej tekstów.
Regina George, Broadway i zaburzenia odżywiania
Kariera teatralna Rapp rozpoczęła się i niemal skończyła w tym samym miejscu: na Broadwayu, w musicalu Mean Girls Tiny Fey z muzyką Jeffa Richmonda i librettem Nell Benjamin. 10 września 2019 roku zastąpiła w roli Reginy George Taylor Louderman w August Wilson Theatre, grając do 11 marca 2020 roku, kiedy pandemia zamknęła Broadway. Rola była spełnieniem marzenia, ale warunki zaproponowała sama — zanim podpisała kontrakt, postawiła producentom, w tym Tinie Fey i Lorne’owi Michaelsowi, prosty warunek: „Wezmę tę pracę tylko wtedy, jeśli obiecacie, że pomożecie mi kiedyś zacząć karierę muzyczną. Chcę być gwiazdą popu. Nie chcę tego robić do końca życia” — wspominała w Rolling Stone.
Nominacji do Tony Awards nie dostała — ceremonia 2020 została przesunięta przez pandemię, a produkcja nie wznowiła się po lockdownie. Ale Broadway zostawił na niej ślad, o którym mówi otwarcie do dziś. W wywiadzie dla The Guardian z sierpnia 2023 roku przyznała, że ludzie pracujący przy produkcji „mówili mi obrzydliwe rzeczy o moim ciele”. Wrażliwa narracja dotyczy zaburzeń odżywiania, z którymi boryka się „całe życie”. „Uwielbiałam grać w Mean Girls na Broadwayu, ale byłam też bardzo chora” — powiedziała NME. Do Rolling Stone opowiedziała, że na zdjęciu z tego okresu widać ją na FaceTimie z ówczesnym partnerem, „szlochającą i mówiącą: ‘Boże, zjem w środku dnia'”. Rodzice przyleciali wtedy do Nowego Jorku, by spróbować wyciągnąć ją z produkcji. Była „osobą w rozmiarze mid-size, która zajmowała przestrzeń, która — szczerze mówiąc — nie była moja”. Ktoś w DM-ach na Instagramie napisał, że jest „rozpraszająco duża” na scenie. Dziś powtarza: „Zaburzenia odżywiania nie znikają. To nie jest: ‘Sorry, mogę znów jeść, ha ha!’. To jest na całe życie”.
Do Reginy George wróciła jeszcze raz — w filmowej wersji musicalu, która miała premierę 12 stycznia 2024 roku (szeroka dystrybucja Paramount, potem Paramount+ od 5 marca 2024). Film otworzył się na pierwszym miejscu amerykańskiego box office’u z 33,2 miliona dolarów w weekend Martina Luthera Kinga i ostatecznie zarobił 104,97 miliona dolarów na świecie przy budżecie 36 milionów. Recenzje były mieszane (68% na Rotten Tomatoes), ale krytycy często wyróżniali Rapp. ScreenRant pisał o „wyróżniającym się występie”, a Alison Herman w The Ringer podsumowała to jednym słowem, które kiedyś wymyśliła Regina: „grool”. Soundtrack zawierał między innymi napisany przez Rapp wspólnie z Jeffem Richmondem i Nell Benjamin utwór „What Ifs” — jej pierwszy broadwayowski kredyt jako współautorki — oraz singiel do napisów końcowych „Not My Fault” z Megan Thee Stallion, który okaże się jednym z najgłośniejszych momentów promocyjnych filmu.
„The Sex Lives of College Girls” — wejście, wyjście i ostatnie słowo
W październiku 2020 roku Rapp została obsadzona w serialu HBO Max Mindy Kaling jako Leighton Murray (nie Leah Burke, jak czasem błędnie pojawia się w polskich mediach). Leighton to bogata absolwentka prywatnej szkoły z Manhattanu na fikcyjnym Essex College w Vermont, po cichu mierząca się z tym, że jest lesbijką; w trakcie trzech sezonów dokonuje coming outu, pracuje w centrum kobiet i wchodzi w związek z Alicią (Midori Francis). Serial zadebiutował 18 listopada 2021 roku i od razu dostał 97% ocen krytyków na Rotten Tomatoes. Drugi sezon (premiera 17 listopada 2022) uzyskał ocenę 83/100 na Metacritic i status „powszechnego uznania”.
10 lipca 2023 roku The Hollywood Reporter ogłosił, że Rapp opuszcza obsadę stałą — powróci jedynie w kilku odcinkach trzeciego sezonu, żeby zamknąć wątek Leighton. Powód był jasny: muzyka. W oświadczeniu na X napisała: „Dużo queerowej pracy jest niedoceniane, ale granie Leighton zmieniło moje życie. Kocham to, kim jestem, dziesięciokrotnie bardziej niż przed jej poznaniem. Mam nadzieję, że dała wam choć odrobinę tego uczucia”. Mindy Kaling na Instagram Stories: „Kochamy @reneerapp i oczywiście będzie nam bardzo smutno pożegnać Leighton Murray. Ale nie możemy się doczekać, żeby zobaczyć naszą przyjaciółkę w trasie”. Rapp dodała bez ogródek w The Cut: „Byłam zdesperowana, żeby stworzyć własny dźwięk”. W odcinku drugim trzeciego sezonu (premiera 21 listopada 2024) Leighton przenosi się do MIT, by być bliżej Alicii w Bostonie — i znika z ekranu na dobre. Trzeci sezon został przyjęty wyraźnie chłodniej niż dwa pierwsze, a serial został oficjalnie anulowany 18 marca 2025 roku. Sama Rapp opowiadała potem w podcaście Ziwe z charakterystycznym deadpanem: „To było takie dobre doświadczenie” — i żartobliwie potwierdziła, że podpisała „wiele” NDA.
Warto dodać, że na planie serialu zmagała się z kryzysem tożsamościowym, o którym później opowiedziała w Call Her Daddy w lutym 2023: „Pierwszy rok College Girls był koszmarny… Byłam wtedy w heteronormatywnym związku i nienawidziłam chodzić do pracy, bo myślałam: ‘Nie jestem wystarczająco dobra, żeby tu być’. Zadzwoniłam do przyjaciółki i powiedziałam: ‘Jestem hetero, chyba jestem po prostu hetero, nie dam rady'”. Nie była. Ale to dopiero Broadway i serial pozwoliły jej dojść do tego, co powie na żywo w studio NBC ponad rok później.
„Everything to Everyone”, „Snow Angel” i wejście z hukiem
3 czerwca 2022 roku Reneé Rapp podpisała kontrakt z Interscope Records — w dniu, w którym ogłosiła debiutancki singiel „Tattoos”. John Janick, szef Interscope Geffen A&M, w oświadczeniu dla Billboardu nazwał ją „siłą natury”. Rapp odpisała: „Usłyszeli mnie i przyjęli każdą popieprzoną rzecz, którą powiedziałam. Popłakałam się ze szczęścia trzy razy na pierwszym spotkaniu”. Podpis rzucała w ogień — dwa dni później weszła na plan drugiego sezonu Sex Lives of College Girls.
Debiutancki EP „Everything to Everyone” ukazał się 11 listopada 2022 roku. Siedem piosenek (m.in. „In the Kitchen”, „Don’t Tell My Mom”, „Too Well”, „Moon”) i deluksowa wersja z lutego 2023 przyniosły pierwsze znaczące streamingi — „Too Well” znalazło się w Top 40 Billboard Pop Airplay i stało się wtedy jej najczęściej odtwarzanym utworem na Spotify. Sam EP nie pojawił się na Billboard 200, ale wyprodukował coś ważniejszego: udowodnił, że Rapp nie chce być tylko aktorką, która śpiewa. MTV ogłosiło ją „Push Artist of the Month” w grudniu 2022. Pierwsza mini-trasa „Everything to Everyone: The First Shows” (grudzień 2022, cztery miasta) wyprzedała się w kilka minut; lista oczekujących w Nowym Jorku sięgnęła dziesięciu tysięcy osób.
Rok później przyszło uderzenie. Debiutancki album Snow Angel ukazał się 18 sierpnia 2023 roku nakładem Interscope. Dwanaście utworów, 36 minut, producenci: Alexander 23, Jon Bellion („I Hate Boston”), Pop Wansel. Gościnnie wystąpili Laufey (wiolonczela i wokal w „Willow”), Coco Jones (remiks „Tummy Hurts”) i — co okaże się prorocze — Towa Bird (gitara elektryczna w „Gemini Moon”). Album zadebiutował na 44. miejscu Billboard 200 z 18 tysiącami ekwiwalentów albumowych w pierwszym tygodniu i na 7. miejscu w Wielkiej Brytanii, 3. w Szkocji, 42. w Australii i 52. w Holandii. Po wystąpieniu w SNL w styczniu 2024 album powrócił na Billboard 200 na 114. pozycji. W kwietniu 2025 roku brytyjskie BPI przyznało mu status srebrnej płyty (60 tysięcy egzemplarzy).
Recenzje były ciepłe. Maura Johnston w Rolling Stone nazwała album „znakiem, że pop z pierwszej ligi wszedł w swoją post-SOUR fazę z rozmachem”, chwaląc „kolekcję emocjonalnych rollercoasterów w miniaturze” i wszechstronny wokal. Line of Best Fit dało 8/10: „oddzielnie pewny debiut — czuły i mocny jednocześnie”. Dork pisał o „przyjeździe Reneé Rapp” i porównywał do Panic! at the Disco i Carly Rae Jepsen. The Telegraph zostawiło jeden cierpki wtręt o ryzyku zostania „kolejną aktorką z sukcesem przerabiającą się na gwiazdę popu”, ale nawet tam dostrzeżono jej potencjał. Pitchfork nie zrecenzował Snow Angel. Metacritic — 75/100. Mimo znakomitego roku i mocnego debiutu Recording Academy nie uwzględniła Rapp w nominacjach do Grammy w kategorii Best New Artist na galę w 2024 roku — pominięcie, które Los Angeles Times i Seattle Times uznały za jedno z najbardziej komentowanych w tamtym cyklu. Do kwietnia 2026 roku Reneé Rapp nie ma ani jednej nominacji grammyjskiej na koncie.
Tematycznie Snow Angel to album o lęku, toksycznych przyjaźniach („Poison Poison”), kosztach bycia „intensywną”, queerowej miłości i traumie („Tummy Hurts” — o body image; „I Hate Boston” — według samej Rapp związane z bardzo trudnym okresem jej życia). Tytułowy utwór, jak Rapp wyjawiła w wywiadzie dla Jaya Shetty’ego i potem dla The Hollywood Reporter, powstał po tym, jak została odurzona i obudziła się rano w kabinie łazienkowej w The Beverly Hilton „z krwią na spodniach”, po siedmiu godzinach sama. W SNL zaplanowała choreografię tej piosenki tak, by zaczynała się od leżenia na czerwonej podłodze: „bo tak się wtedy obudziłam”.
Singel z Megan Thee Stallion i coming out w SNL
15 grudnia 2023 roku Rapp wypuściła „Not My Fault” z Megan Thee Stallion — disco-funk-popowy kawałek napisany z Ryanem Tedderem, otwierający się samplem Lindsay Lohan z filmu z 2004 roku („Wiesz co? To nie moja wina…”). Utwór trafił na drugie miejsce Billboard Bubbling Under Hot 100, 61. brytyjskiego Official Singles Chart i 82. kanadyjskiego Hot 100 — i stał się największym komercyjnym sukcesem soundtracku do Mean Girls. Na żywo zadebiutował 20 stycznia 2024 roku w Saturday Night Live, gdzie Rapp była gościem muzycznym przy odcinku prowadzonym przez Jacoba Elordiego. Megan Thee Stallion wyłoniła się w połowie piosenki z dwupoziomowego różowego tortu, Rachel McAdams zrobiła niespodziewane cameo jako oryginalna Regina George, a Rapp zakończyła występ swoją ikoniczną już linią: „Can a gay girl get an, ‘Amen?'”.
To samo SNL stało się areną innego przełomu. W szkicu „Lip Readers” Bowen Yang wskazywał na nią jako „naszą małą biseksualną stażystkę Reneé”. Rapp poprosiła scenarzystkę Celeste Yim o zmianę tekstu. Na żywo padło: „nasza mała lesbijska stażystka Reneé” — i w ten sposób Reneé Rapp dokonała coming outu jako lesbijka na żywo w NBC. Do Them powiedziała potem: „Gdy jesteś biseksualna, chcesz się trochę udowadniać, więc myślałam, że o to chodzi. Ale okazało się, że nie — naprawdę jestem gay”. Do The Hollywood Reporter dodała, że przez osiem miesięcy przed SNL rozmawiała o tym z przyjaciółmi i dziewczyną: „Słowo ‘lesbijka’ brzmi dla mnie fantastycznie. Czuję euforię”. Odzew był natychmiastowy. Na TikToku napisała: „Pisząc to i przyznając, że jestem lesbijką — mieszczę w sobie wielości”.
Półtora roku później, w maju 2025 roku, wróciła do tematu na Instagram Live’ach, odpierając zarzuty części społeczności LGBTQ+, że „obraziła” bi-osoby, przechodząc na „lesbijkę”: „Czułam przez tak długi czas, że muszę być biseksualna, żeby zachować bliskość do seksualności, która mogła mnie zaprowadzić do bycia z mężczyzną… Więc wchodzić mi w komentarze i mówić, że nie jest fair, że zaczęłam się identyfikować jako lesbijka — pierd**l się. Ty jesteś powodem, dla którego ludzie w naszej społeczności nie czują się bezpiecznie w coming oucie, w zmianie, w ewolucji”.
Towa Bird: miłość, która „postawiła topa”
Partnerką Reneé Rapp jest Towa Bird — brytyjsko-filipińska gitarzystka i wokalistka urodzona 30 marca 1999 roku, która dorastała w Hongkongu i Tajlandii, zanim przeprowadziła się do Londynu. Bird podpisała kontrakt z Interscope w 2021 roku, zagrała gitarę na disneyowskim dokumencie Olivii Rodrigo Driving Home 2 U (2022), a jej debiutancki album American Hero ukazał się 28 czerwca 2024. Poznały się przez wspólnych znajomych, a iskrzyło — jak sama Rapp opowiadała Amy Poehler w podcaście Good Hang (27 maja 2025) — dopiero wtedy, gdy Bird supportowała ją na trasie Snow Hard Feelings Tour (wrzesień 2023 – marzec 2024).
„Zawsze myślałam, że jest cholernie fajna” — wspominała Rapp. Gdy znajomi ostrzegali ją, że Bird nie jest gotowa na związek, Rapp odpowiadała: „Mam to gdzieś. Ja też nie jestem. Ale spotkam się z nią. Musimy się przynajmniej zaprzyjaźnić”. Na pierwszym spotkaniu Bird była „cholernie wredna”: „Ona jest straszna”. Gdy Rapp skomplementowała jej samochód, Bird odpowiedziała: „Nie chciałabyś mnie przelecieć?”. Poehler podsumowała: „Postawiła topa”. Rapp potwierdziła: „Postawiła mi topa. Wyflirtowała mnie”. Hard launch związku odbył się na afterparty Vanity Fair po Oscarach w marcu 2024. Na Coachelli tego samego roku na scenie całowały się podczas wykonywania „Tummy Hurts”.
W czerwcowej Cosmopolitan z 2025 roku Rapp powiedziała: „Jest moją najlepszą przyjaciółką. Uwielbiam ją. Kocham z nią rozmawiać, ale też po prostu patrzeć, jak mówi. Jest coś wyjątkowego w patrzeniu, jak osoba, w której jesteś głęboko zakochana, mówi o czymś, co ją interesuje, i co nie ma z tobą nic wspólnego”. I dodała prosto: „Jestem z osobą, którą kocham i z którą chcę się pożenić”. W listopadzie 2025 fani spekulowali, że Rapp jest zaręczona po tym, jak mignęła pierścionkiem na TikToku — TMZ szybko podało, że to biżuteria z jej własnej kolekcji. W kwietniu 2026 para wciąż jest razem.
Wcześniej Rapp była jawnie w dwóch związkach: z broadwayowskim aktorem Antonio Cipriano (2019–2021) i z tiktokerką/youtuberką Alissą Carrington (styczeń–październik 2023). O tej drugiej relacji powiedziała People: „Przysięgałam, że nigdy nie będę w publicznym związku, a potem po prostu spotkałam kogoś, kogo naprawdę kochałam”.
„Bite Me”: drugi album, numer jeden w UK i pierwsze 10 w Billboardzie
Po roku pauzy Rapp wróciła z płytą, która nie udaje niczego innego niż siebie. Drugi album studyjny Bite Me ukazał się 1 sierpnia 2025 roku nakładem Interscope, 33 minuty i 22 sekundy, dwanaście utworów, nagrywany między studiem Juliana Bunetty w Nashville a studiem Ryana Teddera w West Hollywood. Producentami są m.in. Alexander 23, Omer Fedi, Emile Haynie i Ryan Tedder. Gościnnie — Travis Barker na perkusji w „You’d Like That Wouldn’t You” oraz Towa Bird w roli wokalu prowadzącego w „At Least I’m Hot”. Single: „Leave Me Alone” (21 maja 2025, zadebiutowane na żywo na American Music Awards 26 maja), „Mad” (27 czerwca, teledysk z Alexandrą Shipp w roli kochanki), „Why Is She Still Here?” (17 lipca), a w styczniu 2026 siedmiocalowy winyl z a cappellową wersją „I Think I Like You Better When You’re Gone”.
Liczby są najlepsze w jej karierze. Album zadebiutował na 3. miejscu Billboard 200 z 64 tysiącami ekwiwalentów albumowych (47 tysięcy fizycznych egzemplarzy — 63% winylu, jej pierwszy numer jeden na Top Album Sales) i na 1. miejscu brytyjskiej Official Albums Chart, holenderskiej Album Top 100 i szkockiej listy albumów. Dotarł do 3. miejsca w Australii, Austrii i Szwajcarii, 2. we Flandrii, 4. w Niemczech, 7. w Nowej Zelandii i 13. w Irlandii. Na Spotify zadebiutował na drugiej pozycji globalnego i amerykańskiego Top Albums Debut i na pierwszej brytyjskiego.
Recenzje były najcieplejsze w jej karierze — Metacritic 79/100 z siedmiu recenzji. Rob Sheffield w Rolling Stone nazwał album „jednym z najbardziej zachwycających popowych wybuchów roku”, umieszczając płytę na 53. miejscu zestawienia „100 najlepszych albumów 2025 roku”. Dork dał 5/5 („lekcja bezkompromisowej popowej doskonałości”). Clash (7/10) pisał o „podatności łączonej z buntem… broadwayowskiej pewności siebie, emocjonalnej szczerości i gryzącym dowcipie, który odróżnia ją od Sabriny Carpenter, Billie Eilish, Chappell Roan i Olivii Rodrigo”. The Times (Will Hodgkinson, 4/5): „Joan Jett współczesnego popu”. Pitchfork wystawił 6,4/10, nazywając ją „wokalną potęgą”, ale zarzucając, że album „marnuje jej talent na najbardziej maudlinowe ballady” — i jednocześnie umieścił płytę w swoim cotygodniowym zestawieniu „8 albumów, których musisz posłuchać”.
Sama Rapp mówiła o płycie bez ogródek. W Rolling Stone (lipiec 2025): „Cała energia Bite Me to ‘z całym szacunkiem, spier***j mi z oczu’. Jestem cholernie uparta i bardzo wyzywająca”. Do Variety: „Wszystko, co robię, jest z natury lesbijskie… Wiedziałam, czego chcę. Nie robiłam tego, żeby kogoś zaimponować. Zrobiłam to, żeby zaimponować sobie samej”. Do Associated Press: „To taka kapsuła czasu dwóch lat mojego życia, dużo związane z biznesem, z branżą i oczekiwaniami ludzi wobec mnie”. Inspiracje: Jagged Little Pill Alanis Morissette, Joan Jett, syntezatory lat osiemdziesiątych, R&B lat dwutysięcznych, disco lat siedemdziesiątych. Kampania promocyjna była czystym performansem — Paris Hilton, Charlize Theron i Monica Lewinsky publikowały na swoich kontach stylizowane na wczesne lata 2000 tabloidowe okładki z Rapp, a 31 lipca – 1 sierpnia 2025 w Nowym Jorku otwarto popup Complex Mag z limitowanym winylem w winogronowym kolorze i kartami kolekcjonerskimi G.A.S.
Do płyty doszła jeszcze jedna pozycja poza cyklem. 30 października 2025 roku Rapp wydała singiel „Lucky” — piosenkę z napisów końcowych filmu Now You See Me: Now You Don’t. Napisany wspólnie z Alexandrem 23, utwór wprost komentuje jej własny status: „Okay, got my way / It’s almost like I’m Reneé / Oh, no, where’d I go? / Now you see me, now you don’t”. Latem 2025 wystąpiła też w soundtracku I Know What You Did Last Summer z utworem „Leave Me Alone” (lipiec 2025). W serialu Sesame Street — premiera sezonu 55 (16 stycznia 2025, Max) — pojawiła się jako gość. W filmach nie zagrała jako aktorka od 2024 roku: publicznie deklaruje, że „nie ma ochoty wracać do aktorstwa” po trudnych doświadczeniach związanych z pracą ekranową.
Bite Me Tour, Coachella i burze na Reading & Leeds
Jej trasy śledzą krzywą kariery prawie wzorcowo. Po czterech wyprzedanych datach w grudniu 2022 przyszła Snow Hard Feelings Tour (15 września 2023 — 4 marca 2024) — 38 koncertów w Ameryce Północnej, Wielkiej Brytanii i Europie, wśród supportów Alexander 23 i Towa Bird. Sprzedaż: 65 tysięcy biletów w pierwsze 24 godziny, ponad 100 tysięcy na świecie. Bite Me Tour wystartowała 23 września 2025 roku w Red Rocks Amphitheatre w Kolorado — to jej pierwsza trasa na poziomie dużych hal i aren. 32 koncerty, supporty: Syd i Ravyn Lenae w Ameryce Północnej, Absolutely w Europie, Cat & Calmell w Australii. Europa: Lotto Arena w Antwerpii, AFAS Live w Amsterdamie, Uber Eats Music Hall w Berlinie, Palladium w Kolonii, Zénith La Villette w Paryżu, AO Arena w Manchesterze, OVO Arena Wembley w Londynie. Zakończenie — 22 marca 2026 w Dublinie. Partnerzy trasy: Save the Children i organizacja ekologiczna Reverb. W październiku 2025 Rapp odwołała kilka koncertów z powodu choroby („moje ciało w końcu odpuściło”).
Na Coachelli 2024 zagrała oba weekendy (14 i 21 kwietnia) — wprowadzona na scenę przez oryginalną obsadę The L Word (Leisha Hailey, Katherine Moennig, Jennifer Beals) i twórczynię serialu Ilene Chaiken. Wyprowadziła na scenę Keshę, z którą wykonała „TiK ToK” ze zmienionym tekstem — zamiast „Wake up in the morning feelin’ like P Diddy” zaśpiewały „Wake up in the morning like F*** P Diddy”, obie z uniesionymi środkowymi palcami. Scena była odczytywana jako gest solidarności z Keshą i komentarz do ówczesnych skandali wokół Diddy’ego. „Can a gay girl get an amen?” — rzuciła w pewnym momencie. Na Coachelli 2025 nie wystąpiła; w 2026 roku także nie. Zagrała jednak Gov Ball 2024, Bonnaroo 2024, Lollapalooza Chicago 2024, Osheaga i Outside Lands. Reading & Leeds 2024 okazało się katastrofą: Leeds (23 sierpnia) odwołano z powodu burzy Lilian, a w Reading (25 sierpnia) ulewa skróciła jej występ, zalewając scenę wodą („Girl what the fuck” — powiedziała do mikrofonu). Headlinowała też All Things Go 2024 w Nowym Jorku obok Chappell Roan i Janelle Monáe, a w 2025 roku była gościem specjalnym na Capital’s Summertime Ball na Wembley i otwierała serię Citi Concert w Today Show.
Brand Reneé: L’Oréal, Tumi, Stella McCartney
Marketingowy moment Rapp przyszedł razem z Bite Me. 4 lutego 2025 roku L’Oréal Paris ogłosiło ją globalną ambasadorką — dołącza do grona obejmującego Kendall Jenner, Carę Delevingne, Alię Bhatt i Jane Fondę. Globalna prezydentka marki Delphine Viguier-Hovasse uzasadniała wybór: „Była przeze mnie bardzo wzruszona na koncercie Reneé w Paryżu — widzieć, jak mocno młodzi ludzie na sali ją kochają, wspierają, wierzą w jej szczerość i życzliwość”. Pierwsza kampania wspierała premierę kosmetyku Lumi Le Glow Tint. Rapp odpowiedziała: „W czasach, w których łatwo ulec zwątpieniu i przemyśleniom, bądź sobą głośno, bądź radykalny i bądź zła, jeśli musisz, i bądź prawdziwa”.
Wcześniej została twarzą dwóch kampanii Tumi, w tym linii Georgica. W wywiadzie dla WWD wspominała ojca i jego jedną, „teraz już winylową brązową torbę Tumi”, którą miał, odkąd sięga pamięcią. W kwietniu 2024 na Coachelli wystąpiła w stroju Coach. W lutym 2024 roku weszła we współpracę z biżuteryjną marką Mejuri, w kwietniu 2024 — z AT&T. W kwietniu 2026 Stella McCartney ogłosiła ją twarzą nowej kampanii ikonicznej torby Falabella — pierwsza luksusowa kampania modowa tej skali w jej karierze. W drobniejszym kalibrze wystąpiła w kampanii Sweetgreen (specjalna sałatka „Reneé Rapp bowl”, wrzesień 2023) i lokalnej akcji z donutami The Salty w Karolinie Północnej.
Okładki: The Cut (sierpień 2023, „Reneé Rapp Is So Over It”), Dork (wrzesień 2023), The Hollywood Reporter (luty 2024), Cosmopolitan (czerwiec 2025, wydanie cyfrowe), Paper (czerwiec 2025), Rolling Stone (wrzesień 2025, „Reneé Rapp Unfiltered”). Na amerykańskim Vogue ani Elle jeszcze nie trafiła jako solowa gwiazda okładki — do kwietnia 2026.
Szacowany majątek netto — i tu wymagana jest ostrożność — bywa w mediach rozrywkowych wyceniany na kilka milionów dolarów, ale są to wyłącznie zewnętrzne estymacje, nieoficjalnie potwierdzone przez samą artystkę czy Forbes. HypeAuditor szacował w lutym 2026 jej miesięczny przychód z Instagrama na 13,5–18,5 tysiąca dolarów, a roczne wpływy sponsorskie na wszystkich platformach na 1,6–2,16 miliona dolarów. Według części mediów kupiła dom w Sherman Oaks w Los Angeles za 3,7 miliona dolarów. Źródła przychodów to honorarium z Broadwayu (2019–2020), trzy sezony The Sex Lives of College Girls, film Mean Girls, tantiemy autorskie z „Not My Fault”, „What Ifs” i „Lucky”, dwie trasy, kontrakt z Interscope i kontrakty reklamowe — na czele z L’Oréal.
Nieufiltrowana: body image, NDAs, Gaza i Diddy
To, co sprawia, że Reneé Rapp jest lepszym materiałem dla dziennikarzy niż dla marketingu, to jej zupełny brak szkolenia medialnego. Sama to przyznaje. W Call Her Daddy w sierpniu 2025 roku powiedziała: „Stary, wcale. Ludzie próbowali… W sekundzie, w której to zauważam, po prostu się wyłączam. Myślę: ‘Strasznie mało mnie to interesuje’. Nie zamierzam powtarzać tego, co mi teraz powiedziałeś”.
W tym duchu przyznała w The Hollywood Reporter, że swoją karierę sprzedała Interscope’owi jednym zdaniem: „biseksualny Justin Bieber”. O swoim własnym singlu „Leave Me Alone” powiedziała Stereogum: „To nie jest najlepszy utwór na albumie. Chyba bym go nie dała nawet do pierwszej piątki”. W wywiadzie dla Ziwe w 2025 roku — zapytana o Tory’ego Laneza dźganego w więzieniu — odpowiedziała kamiennym głosem: „Wydaje mi się, że dużo ludzi zostaje dźganych i to jest okej. Może powinniśmy to robić częściej. Może powinniśmy dźgać więcej”. 14 stycznia 2024 roku w Watch What Happens Live z Andym Cohenem przyznała, że jest „bardzo ‘ageistyczna’ wobec millenialskich kobiet”, co zapoczątkowało kilkudniową burzę w internecie. Tego samego tygodnia, w Today with Hoda & Jenna, powiedziała, że jej „out” na 2024 rok to „mężczyzna, który krzyknął na mnie o ósmej rano, żebym się uśmiechała — idź do piekła — i ten, który żartował z kobiet na Złotych Globach”, co było otwartym strzałem w Jo Koya.
14 marca 2024 roku, odbierając GLAAD Media Award za Outstanding Music Artist, Rapp wezwała z mównicy do „natychmiastowego i trwałego zawieszenia broni w Gazie” — jedna z nielicznych gwiazd popu, która zrobiła to publicznie na galach branżowych w tamtym sezonie. Równolegle niektórzy aktywiści pro-palestyńscy zarzucali jej „performatywny sojusz” z powodu współpracy z Omerem Fedim — jest to jednak teza obiegu aktywistycznego, a nie ustalony fakt.
W wywiadach o zdrowiu psychicznym jest konsekwentnie konkretna. Ma zdiagnozowane ADHD, zaburzenia nastroju, lęki i wspomniane wcześniej zaburzenia odżywiania. „Moje pokolenie i pokolenie, które po mnie przyjdzie, jest znacznie bardziej otwarte — szczególnie kobiety, osoby niemęskie, osoby queer — po tym, jak tak wiele lat cierpiałyśmy w milczeniu” — powiedziała E! News w 2023 roku. O swojej trasie Bite Me w październiku 2025, gdy musiała odwołać trzy koncerty: „Moje ciało w końcu odpuściło”.
Rennies, TikTok i cyfrowe imperium
W kwietniu 2026 roku Reneé Rapp ma około 3 milionów obserwujących na Instagramie (@reneerapp) i około 4,1 miliona na TikToku (145,6 miliona polubień, 269 obserwowanych kont). Jej baza fanów — w przeważającej większości Gen Z, w przeważającej większości queerowa — jest jedną z najbardziej zaangażowanych w obecnym pokoleniu popu. Popularny hashtag #ReneeRappSupremacy funkcjonuje w społeczności fanowskiej, a nazwa „Rennies” krąży wśród fanów na TikToku, choć nie została oficjalnie przyjęta przez samą artystkę ani jej zespół — warto to zaznaczać. Na Spotify jej liczba miesięcznych słuchaczy oscyluje wokół 4,5 miliona.
Jej strategia cyfrowa jest taktyczna. Do TIME (sierpień 2023): „Czasami to po prostu ja, która się wygłupia, ale na końcu dnia wszystko służy promocji moich pieprzonych piosenek. Absolutnie robię wszystko, żeby służyć długowieczności mojej kariery”. Wiralowe momenty tej ery to scena na Australian Open John Cain Arena (styczeń 2026), kiedy zatrzymała koncert w środku „Snow Angel”, żeby wezwać ochronę do osoby w panice na widowni, poczekała na kciuk w górę od publiczności i dopiero wznowiła; wywiad z Nardwuarem na Coachelli; kompilacje „przecieków” z prasówki Mean Girls w 2024 roku; kilka Instagram Live’ów, w których otwarcie awanturowała się z hejterami.
Co dalej: Bite Me trwa, aktorstwo w pauzie, Rock Werchter na horyzoncie
Bite Me Tour kończy się 22 marca 2026 roku w Dublinie. Po niej Rapp zaplanowała na razie dwa duże występy na horyzoncie: australijski leg z koncertem na Australian Open (styczeń 2026) już się odbył, a 4 lipca 2026 zagra na belgijskim festiwalu Rock Werchter. Nie ogłosiła kolejnego albumu, choć ustawiła podwójne wydanie Bite Me w wersji rozszerzonej (4 sierpnia 2025) z pięcioma utworami na żywo. Broadwayowski powrót? Publicznie nie odrzuca — do WWD w 2023 powiedziała: „Chętnie wrócę na scenę — do odpowiedniego projektu. Najpierw próbuję ugruntować się jako poważna muzyczka, a potem, z nadzieją, zrobię coś na Broadwayu”. Aktorstwo filmowe zostaje w pauzie. W wywiadzie z października 2023 roku stwierdziła, że „nie ma ochoty wracać do aktorstwa” po Mean Girls z powodu lęku. Nic od tej pory nie wskazuje, że radykalnie zmieniła zdanie — z wyjątkiem gościnnego pojawienia się w Sesame Street. Jej ślad audiowizualny w 2025 roku to dwa soundtrackowe wkłady („Leave Me Alone” w I Know What You Did Last Summer, „Lucky” w Now You See Me: Now You Don’t), nie role.
Jedna z najczęściej cytowanych zapowiedzi Rapp wciąż brzmi, jakby obowiązywała: powiedziała NPR, że „planuje wypalić się przed trzydziestką”. W wieku 26 lat, w trasie dużych obiektów, z drugim albumem w top 3 Billboardu i pierwszym numerem jeden w Wielkiej Brytanii, z kontraktem globalnej ambasadorki L’Oréal, bez nominacji do Grammy, z dziewczyną u boku i bez filtra — nie wygląda na kogoś, kto się wypala. Wygląda jak ktoś, kto w końcu dostaje to, co obiecała producentom Mean Girls w 2019 roku.
Co z tego wynika
Reneé Rapp jest studium przypadku artystki, która wygrała z branżą, robiąc coś, czego branża przez długi czas nie chciała: była otwarcie sobą. Jej sukces komercyjny w 2025 roku to nie tylko sukces marketingu, ale też sukces narracji. Snow Angel pokazał, że potrafi napisać emocjonalnie gęsty debiut; Bite Me pokazał, że potrafi napisać album, który świetnie się sprzedaje i ma wyraźny autorski charakter. Coming out w SNL był nie tylko momentem queerowej popkultury, ale też publicznym ruchem dorosłej artystki, która wiedziała, że prawda będzie dla niej ważniejsza niż dyskrecja. Body-shaming na Broadwayu, opowieść o odurzeniu i Snow Angel, starcia z Jo Koyem i Diddym, wezwanie do rozejmu w Gazie z mównicy GLAAD — wszystko to wpisuje się w logikę, w której Rapp nie oddziela życia od pracy i nie przeprasza za to. Dla polskich nastolatek — i nie tylko — w 2026 roku Reneé Rapp oznacza coś konkretnego: można być jawnie queer, jawnie wkurzoną, jawnie zbuntowaną wobec branży, która cię formowała, i jednocześnie zdobywać szczyty zagranicznych list oraz okładki najważniejszych magazynów. Najciekawsze jest to, że pokolenie, które jej słucha, traktuje to nie jako wyjątek, ale jako punkt wyjścia. Bo Bite Me — „ugryź mnie” — nie jest tylko tytułem. Jest instrukcją obsługi.

