Polska

Informacja nadal ma zabójczą moc wobec polityków

Media są w stanie doprowadzić do „śmierci” polityka poprzez podanie do wiadomości publicznej informacji na jego temat, prawdziwych bądź fałszywych – zgodzili się uczestniczy panelu dyskusyjnego „Czy można jeszcze polityka zabić gazetą”, który odbył się w ramach XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Paneliści zastanawiali się, jak znacząca jest obecnie rola mediów w kreowaniu politycznej rzeczywistości. Juriy Kmit, przewodniczący ukraińskiego NGO „Zachodni Front Informacyjny” zwrócił uwagę, że w jego kraju 96 proc. mediów znajduje się obecnie w rękach prywatnych, co z jednej strony gwarantuje wolność słowa, jednak z drugiej stwarza zagrożenie rozsiewania fake newsów inspirowanych przez rosyjską propagandę. Dodał, że na Ukrainie „zabójstwo polityczne” dokonane przez media jest jak najbardziej aktualne.

„W ciągu 2-3 dni można zabić siłę polityczną za pośrednictwem mediów” – stwierdził.

Odnosząc się do tytułu panelu „Czy można jeszcze polityka zabić gazetą”, w którym słowo „jeszcze” odgrywa duże znaczenie, Łukasz Świerżewski, członek zarządu Polskiej Agencji Prasowej powiedział, że pytanie to należy rozpatrywać w dwóch aspektach.

Jeśli potraktować je dosłownie i ukierunkować na tradycyjne media papierowe, to choć – w jego opinii – możliwości gazet w kreowaniu rzeczywistości politycznej nadal istnieją, ich siła powoli słabnie.

„Natomiast na pytanie, czy ogólnie rozumiane media mogą zniszczyć polityka, odpowiedź brzmi bezwzględnie tak” – zaznaczył wiceprezes PAP.

W jego opinii wiele zależy od tego, jak wygląda krajobraz rynku medialnego w danym kraju, czy umożliwia on „morderstwo polityczne” za pośrednictwem manipulacji i fake newsów.

„I tu pojawia się rola państwa, jak również wszystkich legislatorów oraz instytucji publicznych, które kształtują ten rynek medialny. To oni mogą sprawić, żeby to nie było takie proste, aby istniało możliwie dużo bezpieczników, gdy pojawi się próba takiego politycznego morderstwa w oparciu o fałszywe informacje” – wskazał Łukasz Świerżewski.

Bardziej radykalne stanowisko zaprezentował Oleh Barna, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy, który dopuścił nawet możliwość cenzurowania informacji medialnych, jeśli miałoby to posłużyć ogólnie rozumianemu dobru państwa, a nie partykularnym interesom oligarchów czy frakcji politycznych.

Odpowiadając na pytanie prowadzącego panel posła Krzysztofa Mieszkowskiego, czy możliwe jest utrzymanie niezależności mediów wbrew zakusom polityków, Łukasz Świerżewski stwierdził, że kluczową kwestią jest to, aby elementem krajobrazu medialnego było grono mediów prezentujących różnorodny punkt widzenia.

„Agencje prasowe są takim >>podbrzuszem<< medialnego systemu na świecie. One podają relatywnie nieobrobioną, surową informację, która trafia do wszystkich innych mediów – wyjaśnił Świerżewski. – Na przykład Polska Agencja Prasowa informuje o tym, jakie są kierunki danego rozwiązania prawnego. Jest to agencyjna depesza, która potem trafia do wszystkich klientów PAP, czyli działających w Polsce mediów. I teraz tę samą informację jedne media przedstawiają w świetle pozytywnym, a inne w negatywnym” – uzupełnił.

„Rolą Polskiej Agencji Prasowej jest dostarczenie do klientów informacji oczyszczonej z komentarzy, a rolą tych mediów jest właśnie komentarz i one z tej możliwości interpretacji rzeczywistości starają się korzystać” – posumował wiceprezes PAP.

PAP MediaRoom

Koronawirus w Krakowie
Kraków Portal

Kobieta w Krakowie

Portal dla kobiet w Krakowie - zdrowie, uroda, biznes, dom, rodzina, macierzyństwo, prawo, podróże, psychologia - wydarzenia i konkursy

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *