Mózg i neuroplastyczność

Dreszcze przy muzyce – dlaczego niektóre utwory uruchamiają układ nagrody?

W skrócie

Czasem wystarczy kilka sekund muzyki. Wchodzi głos, orkiestra nagle narasta, po długim napięciu pojawia się oczekiwany akord albo melodia skręca w stronę, której mózg się nie spodziewał. Po karku przebiega dreszcz, na rękach pojawia się gęsia skórka, oddech na chwilę się zmienia, a słuchacz ma poczucie niezwykle intensywnego przeżycia. W badaniach zjawisko to określa się najczęściej jako music-induced chills, frisson albo estetyczne dreszcze. Nie jest to jedynie metafora. Podczas intensywnej muzycznej przyjemności zmienia się aktywność układu autonomicznego, a struktury mózgu odpowiedzialne za analizę dźwięku zaczynają szczególnie intensywnie współpracować z układem nagrody. Kluczowe znaczenie ma dopamina – ale równie ważne są przewidywanie, zaskoczenie, pamięć, znajomość stylu i indywidualna wrażliwość słuchacza. Dlatego nie istnieje jeden „akord na dreszcze”, który zadziała na wszystkich.

Najważniejsze wnioski

  • Muzyczne dreszcze są mierzalnym szczytem emocjonalnym. Towarzyszą im zmiany autonomiczne, szczególnie wzrost przewodnictwa skóry, a czasami także zmiany rytmu serca i oddechu.
  • Dreszcz nie musi oznaczać widocznej gęsiej skórki. Subiektywne chills i obiektywna piloerekcja są zjawiskami częściowo nakładającymi się, ale nie identycznymi.
  • Muzyka może uruchamiać ten sam szeroki układ nagrody, który uczestniczy w przetwarzaniu innych nagród. Szczególnie ważne jest prążkowie, w tym jądro półleżące.
  • Badania PET wykazały rzeczywiste uwalnianie endogennej dopaminy podczas intensywnej przyjemności muzycznej.
  • W klasycznym badaniu oczekiwanie na szczyt muzyczny silniej angażowało jądro ogoniaste, natomiast sam moment maksymalnej przyjemności – jądro półleżące.
  • Dopamina nie jest jednak po prostu „cząsteczką przyjemności”. Bierze udział także w motywacji, przewidywaniu nagrody, uczeniu i aktualizacji oczekiwań.
  • Muzyka staje się nagradzająca dzięki współpracy kory słuchowej i mezolimbicznego układu nagrody.
  • Przewidywanie jest jednym z kluczy do muzycznej przyjemności. Mózg nieustannie tworzy oczekiwania dotyczące tego, co za chwilę usłyszy.
  • Zarówno spełnienie oczekiwania, jak i jego umiejętne naruszenie mogą być przyjemne. Szczególnie skuteczne bywają momenty znajdujące się pomiędzy całkowitą przewidywalnością a chaosem.
  • Crescendo, nagłe wejście głosu lub instrumentu, zmiana harmonii, rozwiązanie napięcia i rytmiczne zaskoczenie mogą sprzyjać dreszczom, ale nie istnieje uniwersalny zestaw cech gwarantujący tę reakcję.
  • Znajomość utworu może zwiększać przyjemność, ponieważ słuchacz wie, że zbliża się ważny moment – ale całkowita przewidywalność może z czasem zmniejszyć siłę reakcji.
  • Nie wszyscy reagują na muzykę równie silnie. Znaczenie mają m.in. indywidualna wrażliwość na muzyczną nagrodę, cechy osobowości, doświadczenie muzyczne i aktualny stan mózgu.
  • Istnieją zdrowe osoby ze specyficzną anhedonią muzyczną, które prawidłowo odczuwają inne nagrody, ale muzyka dostarcza im niewiele przyjemności.

Dreszcz, który zaczyna się od dźwięku

W języku codziennym mówimy o ciarkach, gęsiej skórce, dreszczu przebiegającym po plecach albo uczuciu „aż włosy stają dęba”. W literaturze naukowej pojawiają się określenia takie jak music-induced chills, frisson, aesthetic chills czy thrills.

Nie wszystkie oznaczają dokładnie to samo, ale opisują podobną klasę doświadczeń: krótkotrwały, wyjątkowo intensywny szczyt emocjonalny wywołany bodźcem estetycznym.

Muzyka jest jednym z najczęściej badanych wyzwalaczy takich reakcji, ale podobne doświadczenie może pojawić się podczas oglądania filmu, słuchania przemówienia, recytacji poezji, kontaktu ze sztuką albo obserwowania niezwykle poruszającej sceny.

W przypadku muzyki dreszcz może przybrać różne formy:

  • mrowienia na karku,
  • fali biegnącej wzdłuż pleców,
  • uczucia przechodzącego przez ramiona lub głowę,
  • widocznej gęsiej skórki,
  • nagłego „ściśnięcia” emocjonalnego,
  • uczucia ciepła lub zimna,
  • chwilowej zmiany oddechu,
  • silnego wzruszenia, które może pojawić się nawet bez łez.

Co istotne, badacze nie muszą polegać wyłącznie na deklaracji słuchacza. W czasie takich epizodów można rejestrować zmiany fizjologiczne.

Dreszcze i gęsia skórka to nie dokładnie to samo

Warto zacząć od uporządkowania pojęć.

Piloerekcja to fizjologiczne uniesienie włosków na skórze wskutek skurczu niewielkich mięśni przy mieszkach włosowych. Potocznie nazywamy ją gęsią skórką.

Chill jest natomiast przede wszystkim doświadczeniem subiektywnym: charakterystycznym nagłym dreszczem lub falą emocjonalno-cielesną.

Oba zjawiska często występują razem, ale nie zawsze.

Można doświadczyć intensywnego muzycznego dreszczu bez wyraźnej piloerekcji. Można też uzyskać gęsią skórkę wskutek zimna bez jakiegokolwiek estetycznego wzruszenia.

Co dzieje się z ciałem podczas muzycznych dreszczy?

Jednym z najbardziej powtarzalnych wyników badań jest wzrost pobudzenia autonomicznego.

Oliver Grewe i współpracownicy badali dreszcze jako wskaźniki indywidualnych szczytów emocjonalnych. W badaniu obejmującym 95 uczestników subiektywnemu nasileniu chills towarzyszyły między innymi wzrosty reakcji przewodnictwa skóry i zmiany rytmu serca.[1]

W innych eksperymentach rejestrowano także zmiany:

  • oddechu,
  • częstości pracy serca,
  • przewodnictwa elektrodermalnego,
  • temperatury skóry,
  • oraz objętości przepływu krwi w obwodzie.

Najbardziej konsekwentnym markerem jest zwykle wzrost przewodnictwa skóry, który wskazuje na pobudzenie współczulnej części autonomicznego układu nerwowego.[2]

Nie oznacza to, że organizm przeżywa dokładnie taką samą reakcję jak podczas zagrożenia. Układ autonomiczny nie jest prostym miernikiem „dobrych” i „złych” emocji. Pobudzenie może towarzyszyć zarówno strachowi, jak i bardzo silnej przyjemności.

To jeden z paradoksów estetycznych dreszczy: część fizjologii przypomina mobilizację organizmu, ale subiektywnie doświadczenie może być niezwykle przyjemne.

Muzyka i układ nagrody – dlaczego kilka dźwięków może być tak przyjemnych?

Jednym z najbardziej fascynujących pytań neuronauki muzyki jest to, dlaczego uporządkowany ciąg dźwięków może mieć dla mózgu tak dużą wartość.

Jedzenie dostarcza energii. Woda usuwa pragnienie. Kontakt seksualny jest powiązany z reprodukcją. Pieniądze pozwalają zdobywać inne zasoby.

Muzyka sama w sobie nie dostarcza żadnej z tych rzeczy.

Mimo to ludzie:

  • aktywnie jej poszukują,
  • wydają na nią pieniądze,
  • powtarzają ulubione utwory setki razy,
  • poświęcają lata na naukę gry,
  • pokonują tysiące kilometrów, aby uczestniczyć w koncercie,
  • i potrafią doświadczać podczas słuchania bardzo intensywnej euforii.

Badania neuroobrazowe pokazały, że muzyczna przyjemność angażuje szeroką sieć struktur związanych z nagrodą, motywacją, emocjami i oceną wartości.

Szczególnie ważne są:

  • jądro półleżące – nucleus accumbens,
  • jądro ogoniaste – caudate nucleus,
  • brzuszne prążkowie,
  • okolice śródmózgowia,
  • kora oczodołowo-czołowa,
  • przyśrodkowa kora przedczołowa,
  • wyspa,
  • ciało migdałowate,
  • oraz kora słuchowa.

Już w 2001 roku Anne Blood i Robert Zatorre pokazali za pomocą PET, że nasileniu muzycznych dreszczy towarzyszą zmiany przepływu krwi w strukturach związanych z nagrodą, emocjami i pobudzeniem.[3]

Dopamina – tutaj naprawdę ją zmierzono

Dopamina jest jednym z najczęściej nadużywanych słów w popularnonaukowych opisach mózgu.

W internecie prawie każda przyjemna czynność staje się „wyrzutem dopaminy”. Często takie stwierdzenia powstają bez jakiegokolwiek bezpośredniego pomiaru neuroprzekaźnika.

W przypadku intensywnej przyjemności muzycznej sytuacja jest jednak wyjątkowo interesująca, ponieważ dopaminę rzeczywiście badano metodą PET.

W 2011 roku Valorie Salimpoor, Robert Zatorre i współpracownicy wykorzystali radioznacznik 11C-raklopryd, który pozwala pośrednio oceniać zmiany w dostępności receptorów dopaminowych D2/D3 i na tej podstawie wnioskować o uwalnianiu endogennej dopaminy.

Uczestnicy słuchali wybranej przez siebie muzyki powodującej intensywne chills oraz utworów kontrolnych.

Badanie wykazało uwalnianie dopaminy w prążkowiu podczas szczytowej muzycznej przyjemności.[4]

Był to bardzo ważny wynik, ponieważ pokazał, że abstrakcyjna nagroda estetyczna może uruchamiać mechanizmy neurochemiczne kojarzone również z bardziej podstawowymi nagrodami.

Mit i fakt

Mit

Dreszcze powstają dlatego, że mózg uwalnia dopaminę.

Fakt
Dopamina jest ważnym elementem muzycznej nagrody, ale nie jest pełnym wyjaśnieniem dreszczy. Do doświadczenia potrzebne są również analiza dźwięku, przewidywanie, pamięć, emocje, pobudzenie autonomiczne i współpraca wielu sieci mózgowych.

Najciekawsze wydarzenie może nastąpić jeszcze przed ulubionym momentem

W tym samym badaniu wykorzystano również fMRI, aby dokładniej przyjrzeć się temu, kiedy poszczególne części prążkowia uczestniczą w muzycznym przeżyciu.

Okazało się, że można zaobserwować interesujące rozdzielenie:

Oczekiwanie i szczyt muzycznej przyjemności

Faza Obszar szczególnie zaangażowany Interpretacja
Oczekiwanie na szczyt Jądro ogoniaste – caudate Antycypacja i przygotowanie do oczekiwanej nagrody
Szczyt przyjemności Jądro półleżące – nucleus accumbens Doświadczenie maksymalnej muzycznej nagrody

To pomaga wyjaśnić bardzo charakterystyczne zjawisko.

Czasami największą częścią przyjemności nie jest sam refren, lecz kilkanaście sekund przed nim.

Mózg wie, że coś nadchodzi.

Rosną harmonie. Narasta dynamika. Powtarza się motyw. Perkusja przygotowuje zmianę. Melodia zatrzymuje się na dźwięku, który domaga się rozwiązania.

Słuchacz oczekuje punktu kulminacyjnego.

Antycypacja sama staje się nagradzająca.

Dopamina nie jest po prostu „hormonem szczęścia”

Właśnie ten wynik pokazuje, dlaczego popularne określenie dopaminy jako „cząsteczki przyjemności” jest niewystarczające.

Dopamina bierze udział między innymi w:

  • motywacji,
  • uczeniu się nagród,
  • przewidywaniu,
  • aktualizowaniu oczekiwań,
  • nadawaniu bodźcom znaczenia motywacyjnego,
  • oraz inicjowaniu zachowań ukierunkowanych na cel.

Jednym z najważniejszych modeli jej działania jest koncepcja reward prediction error – błędu przewidywania nagrody.

W uproszczeniu system porównuje:

to, czego się spodziewaliśmy, z tym, co rzeczywiście otrzymaliśmy.

Jeżeli wynik jest lepszy od przewidywanego, pojawia się dodatni błąd przewidywania. Jeżeli gorszy – ujemny.

Mechanizm ten odgrywa fundamentalną rolę w uczeniu się, choć współczesne modele dopaminy są bardziej złożone i wykraczają poza sam reward prediction error.

Muzyka jest wyjątkowym laboratorium dla takich procesów, ponieważ składa się z ciągu zdarzeń rozłożonych w czasie.

Każdy kolejny dźwięk może:

  • spełnić oczekiwanie,
  • lekko je zmienić,
  • opóźnić rozwiązanie,
  • albo całkowicie je naruszyć.

Czy dopamina rzeczywiście powoduje zmianę przyjemności muzycznej?

Badanie PET pokazuje związek pomiędzy muzyczną przyjemnością i uwalnianiem dopaminy.

Można jednak postawić trudniejsze pytanie:

czy celowa zmiana transmisji dopaminergicznej zmieni również doświadczenie muzyki?

W 2019 roku Laura Ferreri i współpracownicy przeprowadzili podwójnie ślepe badanie farmakologiczne z udziałem zdrowych osób.[5]

Każdy uczestnik w różnych sesjach otrzymywał:

  • lewodopę – prekursor dopaminy,
  • risperidon – antagonistę receptorów dopaminowych,
  • lub placebo.

Rezultaty układały się w przeciwne kierunki.

Lewodopa zwiększała:

  • subiektywną przyjemność muzyczną,
  • reakcje związane z silną muzyczną nagrodą,
  • oraz gotowość do wydawania pieniędzy na ponowne słuchanie utworów.

Risperidon zmniejszał te reakcje.

To znacznie mocniejszy rodzaj dowodu niż samo fMRI, ponieważ wskazuje na przyczynowy udział transmisji dopaminergicznej w muzycznej nagrodzie.

Układ nagrody sam nie wystarczy. Potrzebna jest kora słuchowa

Muzyczna nagroda ma szczególną właściwość: zanim stanie się nagrodą, mózg musi najpierw zrozumieć strukturę dźwięku.

Kora słuchowa analizuje między innymi:

  • wysokość dźwięku,
  • rytm,
  • barwę,
  • harmonię,
  • relacje czasowe,
  • oraz wzorce tworzące melodię.

Ale sama analiza akustyczna nie wystarcza, aby powstała przyjemność.

W 2013 roku Salimpoor i współpracownicy pokazali, że wartość nagradzająca wcześniej niesłyszanej muzyki była związana nie tylko z aktywnością jądra półleżącego, ale z rosnącą funkcjonalną współpracą pomiędzy jądrem półleżącym i korą słuchową oraz obszarami związanymi z emocjami i oceną wartości.[6]

Co szczególnie ciekawe, aktywność jądra półleżącego przewidywała nawet to, ile pieniędzy uczestnicy byli gotowi zapłacić za nowy utwór.

Można powiedzieć, że mózg musi wykonać dwa zadania:

  1. rozpoznać i przewidzieć strukturę muzyki,
  2. nadać temu przewidywaniu wartość nagradzającą.

Dreszcze mogą powstawać wtedy, gdy oba systemy wyjątkowo skutecznie się spotykają.

Mózg nie słucha biernie – nieustannie zgaduje, co będzie dalej

Kiedy słuchamy muzyki, mózg nie czeka biernie na następny dźwięk.

Tworzy oczekiwania.

Robi to na podstawie:

  • tego, co usłyszeliśmy kilka sekund wcześniej,
  • struktury całego utworu,
  • wcześniejszej znajomości tego konkretnego nagrania,
  • oraz całego doświadczenia słuchowego zdobytego przez lata.

Jeżeli ktoś przez całe życie słucha zachodniej muzyki tonalnej, nieświadomie uczy się prawdopodobieństwa określonych następstw akordów, melodii i rytmów.

Nie musi znać teorii muzyki.

Mózg nauczył się jej statystyki.

Robert Zatorre i Valorie Salimpoor zaproponowali model, według którego właśnie interakcja pomiędzy przewidywaniem tworzonym przez systemy korowe a systemem nagrody jest jednym z kluczy do muzycznej przyjemności.[7]

Dlaczego niespodzianka może być przyjemna?

Gdyby przyjemność wynikała tylko z idealnego spełniania oczekiwań, najbardziej lubilibyśmy muzykę całkowicie przewidywalną.

Tak nie jest.

Z drugiej strony całkowicie chaotyczna sekwencja dźwięków również nie jest dla większości słuchaczy szczególnie nagradzająca.

Interesujący obszar znajduje się pomiędzy tymi skrajnościami.

Muzyka może:

  • stworzyć oczekiwanie,
  • lekko je naruszyć,
  • podtrzymać napięcie,
  • a następnie zaoferować sensowne rozwiązanie.

Badania fMRI pokazały, że muzyczne niespodzianki mogą angażować korę słuchową, wyspę i brzuszne prążkowie, a aktywność jądra półleżącego związana z zaskoczeniem jest większa u osób doświadczających większej przyjemności muzycznej.[8]

Innymi słowy:

mózg może lubić sytuację, w której jego model świata jest trochę zaskoczony – ale nie całkowicie zagubiony.

Przyjemność pomiędzy nudą i chaosem

Jedną z wpływowych hipotez jest idea optymalnego poziomu złożoności.

Utwór całkowicie przewidywalny może szybko stać się nudny.

Utwór, którego struktury mózg nie potrafi w ogóle przewidzieć, może być trudny do przetwarzania.

Największa przyjemność może pojawiać się przy pośrednim poziomie:

wystarczająco przewidywalnym, aby tworzyć oczekiwania, i wystarczająco zaskakującym, aby te oczekiwania aktualizować.

Badania wykorzystujące modele informacji muzycznej wskazują, że zarówno przewidywalność, jak i niepewność mogą wpływać na preferencje, choć relacja nie jest identyczna dla wszystkich ludzi i wszystkich utworów.[9]

Które momenty muzyczne najczęściej wywołują dreszcze?

Od dziesięcioleci badacze próbują znaleźć strukturę muzyczną zdolną niezawodnie wywoływać dreszcze.

Nie znaleziono jednego uniwersalnego wzorca.

Pojawiają się jednak pewne powtarzające się elementy.

Elementy muzyczne często wiązane z dreszczami

Element Dlaczego może działać?
Crescendo Stopniowo zwiększa pobudzenie i buduje oczekiwanie na punkt kulminacyjny.
Nagłe wejście głosu Wprowadza nowy, społecznie bardzo znaczący bodziec.
Pojawienie się chóru lub pełnej orkiestry Może wywołać gwałtowny wzrost intensywności i poczucie ogromu.
Niespodziewana zmiana harmonii Narusza przewidywanie i wymusza aktualizację modelu muzycznego.
Opóźnione rozwiązanie napięcia Przedłuża okres oczekiwania, zwiększając wagę końcowego rozwiązania.
Zmiana dynamiki Nagłe zwiększenie lub zmniejszenie intensywności może mocno wpływać na pobudzenie.
Zmiana rytmiczna Może naruszyć czasowe przewidywanie mózgu.
Wejście instrumentu solowego Nowy element wyodrębnia się z istniejącej struktury i skupia uwagę.
Powrót długo oczekiwanego motywu Łączy znajomość, pamięć i nagrodę za spełnione oczekiwanie.
Moment semantycznie ważny W muzyce z tekstem znaczenie słów może połączyć się z kulminacją muzyczną.

W badaniu wykorzystującym uczenie maszynowe i 186 samodzielnie wybranych utworów badacze wykazali, że dreszcze można częściowo przewidywać na podstawie cech akustycznych pojawiających się w krótkim czasie wokół ich początku. Szczególnie interesująca była niepewność rytmiczna.[10]

Nie oznacza to jednak, że wystarczy zastosować konkretną zmianę rytmu, aby automatycznie wywołać frisson.

Ta sama struktura może być potężna dla jednej osoby i obojętna dla drugiej.

Dlaczego nie istnieje „formuła na gęsią skórkę”?

Gdyby reakcja zależała wyłącznie od cech akustycznych, ten sam moment powinien wywoływać dreszcze u każdego słuchacza.

Tak się nie dzieje.

Znaczenie mają co najmniej cztery poziomy:

Cztery poziomy muzycznych dreszczy

Poziom Przykłady
Akustyczny Dynamika, rytm, barwa, harmonia, tempo
Poznawczy Przewidywanie, znajomość stylu, oczekiwanie
Emocjonalny Wzruszenie, napięcie, nostalgia, zachwyt
Osobisty Wspomnienia, skojarzenia, historia słuchacza, znaczenie utworu

Dreszcz jest więc nie tyle reakcją na pojedynczy dźwięk, ile rezultatem spotkania struktury utworu z mózgiem konkretnego słuchacza.

Dlaczego dobrze znany utwór nadal może wywoływać dreszcze?

To pozorny paradoks.

Jeżeli zaskoczenie jest ważne, dlaczego piosenka słuchana po raz setny nadal może wywołać tę samą falę emocji?

Odpowiedź kryje się w różnicy pomiędzy:

  • oczekiwaniem wynikającym ze znajomości stylu,
  • oraz dokładną pamięcią konkretnego utworu.

Przy znanej muzyce słuchacz może precyzyjnie przewidywać, że za kilka sekund nastąpi ważny moment.

To nie musi zmniejszać przyjemności.

Wręcz przeciwnie – antycypacja może ją zwiększyć.

Przypomina to oczekiwanie na ulubiony fragment filmu, który znamy na pamięć. Nie zaskakuje nas jego istnienie, ale sama świadomość, że się zbliża, może budować napięcie.

Jednocześnie ekstremalne przeuczenie utworu może u części osób prowadzić do spadku zainteresowania. Relacja pomiędzy znajomością i przyjemnością przypomina więc raczej krzywą niż prostą linię.

Jak możemy pokochać piosenkę, której nigdy wcześniej nie słyszeliśmy?

Badanie Salimpoor i współpracowników z 2013 roku dostarczyło szczególnie ciekawej odpowiedzi.

Uczestnicy słuchali nieznanych wcześniej fragmentów muzycznych, a następnie mogli zdecydować, ile pieniędzy są gotowi za nie zapłacić.

Aktywność jądra półleżącego i jego połączenia z korą słuchową przewidywały późniejszą wartość nadawaną nowemu utworowi.[6]

Jak można przewidywać muzykę, której wcześniej nie słyszeliśmy?

Bo mózg nie zaczyna od zera.

Przez lata słuchania zbudował statystyczny model:

  • harmonii,
  • rytmu,
  • stylu,
  • struktury frazy,
  • typowych progresji,
  • oraz tego, jakie zdarzenia zwykle następują po sobie.

Nowa piosenka jest porównywana z całym tym modelem.

Jeżeli jednocześnie pasuje do niego i wnosi coś interesująco nowego, może uzyskać wysoką wartość nagradzającą już podczas pierwszego odsłuchu.

Ten sam utwór nie zawsze wywołuje tę samą reakcję

W 2024 roku Kazuma Mori i Robert Zatorre pokazali coś szczególnie interesującego.

Badali łączność mózgową jeszcze zanim zaczynała grać muzyka.

Okazało się, że funkcjonalna współpraca pomiędzy siecią słuchową a układem nagrody tuż przed słuchaniem pozwalała przewidywać:

  • jak długo uczestnik będzie doświadczał chills,
  • jak silna będzie jego reakcja elektrodermalna,
  • oraz jak mocno podczas dreszczy aktywują się między innymi jądro półleżące i wyspa.[11]

Co ważne, model działał również w niezależnym zbiorze danych z inną muzyką.

To sugeruje, że przeżycie muzyczne zależy nie tylko od utworu i trwałych cech człowieka.

Liczy się również aktualny stan sieci neuronalnych w momencie rozpoczęcia słuchania.

Muzyka, nagroda i pamięć

Układ nagrody nie działa w oderwaniu od pamięci.

Utwór może stać się wyjątkowo silnym bodźcem nie dlatego, że obiektywnie posiada niezwykłą strukturę, ale dlatego, że został związany z konkretnym wydarzeniem:

  • pierwszą miłością,
  • rozstaniem,
  • ślubem,
  • podróżą,
  • ważnym koncertem,
  • dzieciństwem,
  • albo okresem dużej życiowej zmiany.

Późniejsze usłyszenie kilku taktów może reaktywować całe środowisko pamięciowe i emocjonalne.

Dopamina może dodatkowo wiązać nagrodę z procesami pamięci.

W badaniu z 2021 roku przyjemniejsze muzyczne fragmenty były lepiej zapamiętywane, a zależność pomiędzy nagrodą muzyczną i późniejszą pamięcią była modulowana farmakologicznie przez układ dopaminergiczny.[12]

Muzyka może więc działać jednocześnie jako:

bodziec słuchowy, emocjonalny, nagradzający i pamięciowy.

Dlaczego smutna muzyka może być przyjemna?

Układ nagrody nie reaguje wyłącznie na muzykę wesołą.

Dreszcze mogą pojawiać się podczas fragmentów:

  • smutnych,
  • nostalgicznych,
  • podniosłych,
  • melancholijnych,
  • tragicznych,
  • albo wywołujących poczucie ogromu.

To pokazuje, że przyjemność estetyczna nie jest prostym synonimem pozytywnego nastroju.

Człowiek może czerpać przyjemność z bezpiecznego doświadczenia intensywnych emocji, które poza kontekstem sztuki byłyby nieprzyjemne.

Możemy również rozróżnić:

  • emocję wyrażaną przez muzykę,
  • emocję rozpoznawaną przez słuchacza,
  • oraz emocję rzeczywiście przez niego odczuwaną.

Smutna muzyka może być postrzegana jako smutna, ale doświadczenie jej słuchania może być jednocześnie piękne, poruszające i nagradzające.

Dreszcze i łzy – dwa różne szczyty muzycznego wzruszenia

Badania sugerują, że chills i łzy podczas muzyki mogą reprezentować częściowo odmienne rodzaje szczytowych reakcji emocjonalnych.

Dreszcze częściej wiążą się z wyższym pobudzeniem autonomicznym.

Łzy mogą pojawiać się przy bardziej uspokojonym, „poruszonym” stanie emocjonalnym, choć oba doświadczenia mogą występować w tej samej muzyce.

W badaniach Kazumy Moriego i Makoto Iwanagi obserwowano różne profile psychofizjologiczne chills i tears.[13]

To kolejny argument przeciwko sprowadzaniu muzycznych emocji do pojedynczej osi „przyjemne–nieprzyjemne”.

Dlaczego jedni mają dreszcze często, a inni prawie nigdy?

Różnice między ludźmi są ogromne.

Część osób doświadcza muzycznych dreszczy stosunkowo często. Inni deklarują, że zdarza im się to sporadycznie, a niektórzy nie przypominają sobie takiego przeżycia w ogóle.

Nie oznacza to automatycznie zaburzenia.

Na podatność mogą wpływać:

  • wrażliwość na muzyczną nagrodę,
  • cechy osobowości,
  • koncentracja podczas słuchania,
  • znajomość muzyki,
  • doświadczenie muzyczne,
  • zdolność tworzenia wyobrażeń,
  • emocjonalne zaangażowanie,
  • oraz aktualny stan psychofizjologiczny.

Otwartość na doświadczenie i muzyczne ciarki

Jedną z cech osobowości najczęściej wiązanych z estetycznymi chills jest otwartość na doświadczenie.

Emily Nusbaum i Paul Silvia wykazali, że była ona najsilniejszym spośród badanych wymiarów Wielkiej Piątki predyktorem częstszego doświadczania muzycznych dreszczy.[14]

Otwartość obejmuje między innymi:

  • zainteresowanie sztuką,
  • ciekawość poznawczą,
  • wyobraźnię,
  • wrażliwość estetyczną,
  • oraz gotowość do angażowania się w nowe doświadczenia.

Nie oznacza to jednak, że osoba bez częstych dreszczy jest „mniej emocjonalna” albo mniej zdolna do przeżywania muzyki.

Chills są jednym z wielu możliwych sposobów reagowania.

Czy muzycy częściej odczuwają dreszcze?

Doświadczenie muzyczne może zmieniać sposób analizowania struktury utworu.

Wykształcony muzyk może dostrzegać:

  • bardziej subtelne zależności harmoniczne,
  • nietypowe rozwiązania rytmiczne,
  • zmiany tonalne,
  • oraz napięcia strukturalne niedostrzegane świadomie przez mniej doświadczonego słuchacza.

Nie oznacza to jednak prostej zasady „muzyk = więcej dreszczy”.

Ekspertyza może zwiększać precyzję przewidywań, ale silne doświadczenia estetyczne występują także u osób bez formalnego wykształcenia muzycznego.

Mózg uczy się statystyki muzyki również poprzez samo słuchanie jej przez lata.

A jeśli muzyka w ogóle nie daje komuś przyjemności?

Badania doprowadziły do odkrycia szczególnie interesującego zjawiska: specyficznej anhedonii muzycznej.

Dotknięte nią osoby:

  • prawidłowo słyszą muzykę,
  • potrafią rozpoznawać jej strukturę,
  • rozpoznają emocje wyrażane przez utwór,
  • i prawidłowo reagują na inne nagrody, np. finansowe,
  • ale sama muzyka wywołuje u nich bardzo niewiele przyjemności.

Badanie Mas-Herrero i współpracowników pokazało, że nie jest to po prostu ogólna niemożność odczuwania przyjemności.[15]

Jeszcze ciekawszy obraz przyniosło późniejsze fMRI.

Osoby ze specyficzną anhedonią muzyczną wykazywały:

  • słabszą reakcję jądra półleżącego podczas muzyki,
  • ale prawidłową reakcję tego układu na nagrodę pieniężną,
  • oraz słabszą łączność pomiędzy prawą korą słuchową i brzusznym prążkowiem.[16]

U osób wyjątkowo silnie reagujących na muzykę obserwowano natomiast większą współpracę tych obszarów.

To bardzo ważny argument za modelem, według którego muzyczna przyjemność nie zależy po prostu od „silnego układu nagrody”.

Potrzebne jest odpowiednie połączenie systemu analizującego dźwięk z systemem nadającym mu wartość.

Czy każdy może nauczyć się odczuwać dreszcze?

Nie znamy prostego treningu gwarantującego wystąpienie chills.

Można jednak przypuszczać, że doświadczenie muzyczne wpływa na ich prawdopodobieństwo poprzez rozwój oczekiwań.

Im lepiej znamy język danego stylu, tym bardziej szczegółowe przewidywania możemy tworzyć.

To tłumaczy sytuację, w której muzyka początkowo wydaje się:

  • chaotyczna,
  • nudna,
  • albo niezrozumiała,

a po kilku lub kilkunastu odsłuchach zaczyna być znacznie bardziej przyjemna.

Mózg nauczył się jej reguł.

Jednocześnie człowiek może posiadać specyficzną niską wrażliwość na muzyczną nagrodę, której nie można sprowadzić do braku treningu.

Dlaczego ten sam utwór może działać mocniej na koncercie?

Muzyka koncertowa nie jest tylko plikiem audio odtwarzanym głośniej.

Dochodzi cały zestaw dodatkowych bodźców:

  • widok wykonawcy,
  • obecność innych ludzi,
  • silne niskie częstotliwości odczuwane przez ciało,
  • wizualna oprawa,
  • świadomość wyjątkowości wydarzenia,
  • oczekiwanie budowane przed koncertem,
  • oraz synchronizacja reakcji społecznych.

Każdy z tych elementów może zwiększać pobudzenie i znaczenie bodźca.

Dlatego utwór, który w słuchawkach jest przyjemny, na żywo może stać się szczytowym doświadczeniem emocjonalnym.

Nie oznacza to jednak, że każdy koncert automatycznie wywoła silniejszą reakcję. Dla części ludzi skupione słuchanie w samotności może być znacznie intensywniejsze.

Czy jakość dźwięku ma znaczenie?

Badania sugerują, że tak.

Jeżeli do muzyki dodaje się szum pogarszający jej jakość, może zmniejszyć się zarówno emocjonalna reakcja, jak i neuronalne przetwarzanie związane z muzycznymi dreszczami.[17]

Nie jest to zaskakujące.

Jeżeli układ nagrody otrzymuje wartość poprzez współpracę z korą słuchową, degradacja szczegółów akustycznych może utrudnić precyzyjną analizę struktury, z której wynikają oczekiwania.

Nie oznacza to oczywiście, że potrzebny jest sprzęt audio za dziesiątki tysięcy złotych.

Znaczenie ma przede wszystkim to, czy sygnał zachowuje informacje ważne dla słuchacza.

Po co ewolucji dreszcze od muzyki?

To pytanie pozostaje otwarte.

Piloerekcja jest bardzo starym mechanizmem fizjologicznym.

U owłosionych ssaków może:

  • poprawiać izolację termiczną,
  • albo sprawiać, że zwierzę wygląda na większe podczas zagrożenia.

U ludzi większość włosów na ciele jest znacznie krótsza, dlatego funkcja ta została ograniczona.

Niektórzy badacze proponowali, że muzyczne chills wykorzystują pradawne mechanizmy pobudzenia autonomicznego w nowym kontekście społecznym i estetycznym.

Inne hipotezy odwołują się do:

  • komunikacji społecznej,
  • wokalizacji,
  • sygnałów separacji i ponownego połączenia,
  • zbiorowej synchronizacji,
  • oraz uczenia przewidywań.

Żadna pojedyncza teoria nie została jednak jednoznacznie potwierdzona.

Czy muzyka działa „jak narkotyk”?

To popularne porównanie wynika z faktu, że muzyka i substancje psychoaktywne mogą angażować częściowo wspólne elementy układu nagrody.

Nie oznacza to jednak, że są biologicznie równoważne.

Narkotyki mogą bezpośrednio i bardzo silnie ingerować w neurochemię mózgu.

Muzyka działa poprzez:

  • analizę sensoryczną,
  • pamięć,
  • przewidywanie,
  • emocje,
  • i poznawczą ocenę wartości.

Dopaminergiczny układ nagrody jest wspólnym elementem wielu doświadczeń, ale samo zaangażowanie tego układu nie czyni dwóch bodźców identycznymi.

Mit i fakt

Mit

Muzyka uzależnia mózg dokładnie tak samo jak narkotyki.

Fakt
Nie. Muzyka może silnie angażować układ nagrody i dopaminę, ale mechanizm jej działania jest zasadniczo odmienny od farmakologicznego działania substancji psychoaktywnych. Wspólna aktywacja jądra półleżącego nie oznacza identycznego procesu biologicznego.

Czy muzyczne dreszcze są „dobre dla mózgu”?

Z samych badań nad chills nie można wyciągnąć tak szerokiego wniosku.

Silna muzyczna przyjemność może:

  • zwiększać zaangażowanie,
  • wpływać na motywację,
  • wspierać zapamiętywanie niektórych bodźców,
  • regulować nastrój,
  • oraz tworzyć bardzo silne doświadczenia emocjonalne.

Nie oznacza to jednak, że każde wywołanie dreszczu:

  • zwiększa neuroplastyczność,
  • „regeneruje neurony”,
  • podnosi trwale dopaminę,
  • albo chroni przed chorobami neurologicznymi.

Takie twierdzenia wykraczałyby daleko poza dostępne dane.

Najczęstsze mity o muzyce, dreszczach i dopaminie

Mit i fakt

Mit

Każdy muzyczny dreszcz oznacza wyrzut dopaminy.

Fakt
Badania wykazały uwalnianie dopaminy podczas intensywnej muzycznej przyjemności na poziomie grupy. Nie oznacza to, że każdy pojedynczy dreszcz u każdego człowieka można bezpośrednio zinterpretować jako konkretny „wyrzut” dopaminy.

Mit i fakt

Mit

Jądro półleżące jest centrum muzycznej przyjemności.

Fakt
Nie. Jest ważnym elementem układu nagrody, ale doświadczenie powstaje poprzez współpracę m.in. prążkowia, kory słuchowej, obszarów przedczołowych, wyspy, ciała migdałowatego i systemów pamięciowych.

Mit i fakt

Mit

Jeśli utwór nie daje Ci gęsiej skórki, nie działa na układ nagrody.

Fakt
Nie. Dreszcze są jedną z najbardziej intensywnych reakcji, ale muzyka może być bardzo przyjemna bez chills i bez widocznej piloerekcji.

Mit i fakt

Mit

Istnieje konkretna częstotliwość dźwięku wywołująca dreszcze u każdego.

Fakt
Nie ma dobrych dowodów na istnienie jednej częstotliwości czy tonu automatycznie uruchamiającego muzyczne chills u wszystkich ludzi. Znaczenie ma struktura utworu i jej relacja z oczekiwaniami słuchacza.

Mit i fakt

Mit

Smutna muzyka nie może aktywować układu nagrody.

Fakt
Może. Przyjemność estetyczna nie jest tym samym co odczuwanie prostego „szczęścia”. Smutna, nostalgiczna lub dramatyczna muzyka może być silnie nagradzająca.

Mit i fakt

Mit

Dopamina jest hormonem szczęścia.

Fakt
Dopamina jest neuroprzekaźnikiem odgrywającym role m.in. w motywacji, uczeniu się, ruchu, przewidywaniu nagród i aktualizowaniu oczekiwań. Jej funkcji nie można sprowadzić do „produkcji szczęścia”.

Czy można zwiększyć szansę na silniejsze przeżycie muzyczne?

Nie ma uniwersalnej recepty na dreszcze, ale badania sugerują, dlaczego pewne warunki mogą im sprzyjać.

Warunki sprzyjające głębokiemu słuchaniu muzyki

  1. Skup uwagę na muzyce. Chills nie są prostym odruchem akustycznym; aktywne i świadome słuchanie może zwiększać szansę na silną reakcję.
  2. Ogranicz konkurencyjne bodźce. Przewidywanie struktury jest trudniejsze, gdy uwaga jest stale odciągana przez inne zadania.
  3. Słuchaj muzyki, która ma dla Ciebie znaczenie. Samodzielnie wybrane utwory często wywołują silniejsze reakcje niż przypadkowe fragmenty laboratoryjne.
  4. Nie pomijaj narastania napięcia. Kilkanaście sekund poprzedzających kulminację może być częścią samej nagrody.
  5. Pozwalaj sobie poznawać muzykę wielokrotnie. Nauczenie się jej struktury może zwiększyć możliwości przewidywania.
  6. Jednocześnie szukaj nowości. Całkowita przewidywalność może z czasem zmniejszać zainteresowanie.
  7. Nie oceniaj jakości przeżycia przez obecność gęsiej skórki. Brak chills nie oznacza, że muzyka nie działa emocjonalnie.

Co najnowsze badania dodają do klasycznego modelu?

Starsze badania nauczyły nas, że:

  • muzyczne szczyty angażują układ nagrody,
  • towarzyszy im dopamina,
  • a przyjemność zależy od współpracy słuchowych i nagradzających obszarów mózgu.

Nowsze prace przesuwają pytanie krok dalej.

Badanie z 2024 roku pokazało, że chwilowy stan połączeń słuchowo-nagrodowych jeszcze przed muzyką może przewidywać późniejszą siłę chills.[11]

Badania nad anhedonią muzyczną pokazują natomiast, że problem może nie leżeć w samym systemie słuchowym ani w samym systemie nagrody, lecz w komunikacji między nimi.

Najnowsze przeglądy indywidualnych różnic w muzycznej nagrodzie rozwijają właśnie ten model: doświadczenie nagrody zależy zarówno od ogólnego funkcjonowania układu nagrody, jak i od tego, jak skutecznie współpracuje on z systemem reprezentującym konkretny rodzaj bodźca.[18]

To może okazać się znacznie szerszą zasadą funkcjonowania mózgu.

Co wiadomo dobrze, a czego jeszcze nie?

Dreszcze przy muzyce – siła dowodów

Twierdzenie Stan wiedzy
Muzyka może wywoływać mierzalne szczyty pobudzenia autonomicznego Dobrze udokumentowane
Muzyczne chills często wiążą się ze wzrostem przewodnictwa skóry Dobrze udokumentowane
Intensywna muzyczna przyjemność angażuje prążkowie i jądro półleżące Dobrze udokumentowane
Podczas intensywnej muzycznej przyjemności uwalniana jest dopamina w prążkowiu Bezpośrednie dane PET
Dopamina przyczynowo wpływa na muzyczną przyjemność Istnieje kontrolowane badanie farmakologiczne
Oczekiwanie i sam szczyt muzyczny mają częściowo odmienne wzorce aktywności prążkowia Wspierane przez PET/fMRI
Przewidywanie i zaskoczenie są ważne dla muzycznej nagrody Silne wsparcie teoretyczne i eksperymentalne
Jedna konkretna progresja akordów zawsze wywołuje chills Brak dowodów
Każdy dreszcz oznacza konkretną ilość uwolnionej dopaminy Nie można tak wnioskować
Brak dreszczy oznacza brak przyjemności z muzyki Nie
Muzyczne chills są niezbędne dla zdrowia mózgu Brak takich dowodów

Dlaczego więc muzyka potrafi przejść przez ciało jak elektryczna fala?

Dreszcz przy muzyce jest jednym z najbardziej niezwykłych przykładów tego, jak mózg zamienia abstrakcyjną informację w fizyczne doświadczenie.

Do ucha dociera tylko zmieniające się ciśnienie powietrza.

Układ słuchowy zamienia je w reprezentację rytmu, melodii, harmonii i barwy.

Mózg zaczyna przewidywać.

Co nastąpi po tym akordzie?

Kiedy wróci melodia?

Czy napięcie zostanie rozwiązane?

Czy głos wejdzie dokładnie tam, gdzie się go spodziewamy?

Kompozytor lub wykonawca może te oczekiwania spełnić, odwlec albo subtelnie naruszyć.

W tym samym czasie systemy słuchowe komunikują się z układem nagrody.

Jeżeli połączenie struktury, przewidywania, zaskoczenia, pamięci i osobistego znaczenia okazuje się szczególnie trafne, aktywność prążkowia rośnie, a podczas intensywnych muzycznych szczytów może dochodzić do uwalniania dopaminy.

Organizm reaguje.

Zmienia się przewodnictwo skóry. Oddech. Czasem serce. Czasem pojawia się piloerekcja.

A my opisujemy to jednym prostym zdaniem:

„Ta muzyka dała mi ciarki”.

Najciekawsze jest jednak to, że nie istnieje uniwersalna piosenka zdolna zrobić to samo każdemu.

Muzyczna nagroda nie znajduje się wyłącznie w nagraniu.

Powstaje w relacji pomiędzy utworem, historią słuchacza i jego aktualnym mózgiem.

Dlatego ten sam akord dla jednego człowieka jest tylko kolejnym dźwiękiem, a dla innego – początkiem fali biegnącej wzdłuż kręgosłupa.

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego muzyka powoduje dreszcze?
Muzyczne dreszcze są szczytową reakcją emocjonalną powstającą w wyniku współpracy układu słuchowego, systemów przewidywania, pamięci, emocji i układu nagrody. Szczególne znaczenie mają momenty budowania napięcia, oczekiwania, zaskoczenia i rozwiązania.
Czy podczas słuchania muzyki naprawdę wydziela się dopamina?
Tak. Badanie PET z użyciem 11C-rakloprydu wykazało uwalnianie endogennej dopaminy w prążkowiu podczas intensywnej muzycznej przyjemności. Nie oznacza to jednak, że każdy dreszcz można przeliczyć na konkretny „wyrzut dopaminy”.
Która część mózgu odpowiada za muzyczne dreszcze?
Nie istnieje jeden ośrodek dreszczy. Szczególnie ważne są jądro półleżące i inne części prążkowia, kora słuchowa, wyspa, ciało migdałowate oraz obszary przedczołowe. Doświadczenie wynika ze współpracy całej sieci.
Dlaczego dreszcze zaczynają się czasem przed ulubionym fragmentem?
Układ nagrody reaguje nie tylko na samą nagrodę, ale również na jej przewidywanie. W klasycznym badaniu muzycznym okres oczekiwania na szczyt przyjemności wiązał się szczególnie z aktywnością jądra ogoniastego.
Czy dreszcze zawsze oznaczają gęsią skórkę?
Nie. Subiektywne uczucie dreszczu i obiektywna piloerekcja często występują razem, ale nie są tym samym zjawiskiem. Można doświadczyć silnego chill bez widocznej gęsiej skórki.
Dlaczego ta sama piosenka nie powoduje dreszczy u każdego?
Mózg każdego człowieka posiada inną historię słuchową, pamięć, doświadczenie, wrażliwość na muzyczną nagrodę i oczekiwania. Muzyczne dreszcze zależą od interakcji cech utworu z cechami konkretnego słuchacza.
Czy smutna muzyka może aktywować układ nagrody?
Tak. Estetyczna przyjemność nie jest równoznaczna z wesołym nastrojem. Smutna, nostalgiczna czy dramatyczna muzyka może wywoływać silną przyjemność, wzruszenie i dreszcze.
Czy istnieje muzyka, która wywołuje dreszcze u wszystkich?
Nie znamy utworu ani pojedynczej cechy akustycznej gwarantującej dreszcze u każdej osoby. Istnieją materiały wywołujące chills u dużej części badanych, ale indywidualne różnice pozostają bardzo duże.
Dlaczego niektórzy prawie nie odczuwają przyjemności z muzyki?
Istnieje zjawisko nazywane specyficzną anhedonią muzyczną. Dotknięte nim osoby mogą prawidłowo słyszeć i rozumieć muzykę oraz normalnie reagować na inne nagrody, ale wykazują słabszą współpracę pomiędzy korą słuchową a układem nagrody.
Czy można wytrenować muzyczne dreszcze?
Nie istnieje potwierdzony trening gwarantujący ich pojawienie się. Poznawanie stylu muzycznego może jednak rozwijać przewidywania i zmieniać sposób przeżywania muzyki, co u części słuchaczy może wpływać na intensywność emocji.

Źródła naukowe i dalsza lektura

Publikacje wykorzystane w artykule

  1. Grewe O., Kopiez R., Altenmüller E., „Chills as an indicator of individual emotional peaks”, Annals of the New York Academy of Sciences, 2009;1169:351–354. PubMed.
    ↩
  2. Salimpoor V.N., Benovoy M., Longo G., Cooperstock J.R., Zatorre R.J., „The rewarding aspects of music listening are related to degree of emotional arousal”, PLoS ONE, 2009;4(10):e7487. PubMed.
    ↩
  3. Blood A.J., Zatorre R.J., „Intensely pleasurable responses to music correlate with activity in brain regions implicated in reward and emotion”, Proceedings of the National Academy of Sciences, 2001;98(20):11818–11823. DOI: 10.1073/pnas.191355898. PubMed.
    ↩
  4. Salimpoor V.N., Benovoy M., Larcher K., Dagher A., Zatorre R.J., „Anatomically distinct dopamine release during anticipation and experience of peak emotion to music”, Nature Neuroscience, 2011;14:257–262. DOI: 10.1038/nn.2726. PubMed.
    ↩
  5. Ferreri L. i wsp., „Dopamine modulates the reward experiences elicited by music”, Proceedings of the National Academy of Sciences, 2019;116(9):3793–3798. DOI: 10.1073/pnas.1811878116. PubMed.
    ↩
  6. Salimpoor V.N. i wsp., „Interactions between the nucleus accumbens and auditory cortices predict music reward value”, Science, 2013;340(6129):216–219. DOI: 10.1126/science.1231059. PubMed.
    ↩
  7. Zatorre R.J., Salimpoor V.N., „From perception to pleasure: Music and its neural substrates” oraz Zatorre R.J., Salimpoor V.N., „Predictions and the brain: how musical sounds become rewarding”, Trends in Cognitive Sciences, 2015. PubMed.
    ↩
  8. Shany O. i wsp., „Surprise-related activation in the nucleus accumbens interacts with music-induced pleasantness”, Social Cognitive and Affective Neuroscience, 2019. PubMed.
    ↩
  9. Gold B.P. i wsp., „Predictability and uncertainty in the pleasure of music: A reward for learning?”, Journal of Neuroscience, 2019. PubMed.
    ↩
  10. Mori K., „Decoding peak emotional responses to music from computational acoustic and lyrical features”, Cognition, 2022;222:105010. DOI: 10.1016/j.cognition.2021.105010. PubMed.
    ↩
  11. Mori K., Zatorre R.J., „State-dependent connectivity in auditory-reward networks predicts peak pleasure experiences to music”, PLoS Biology, 2024;22(8):e3002732. DOI: 10.1371/journal.pbio.3002732. PubMed.
    ↩
  12. Ferreri L. i wsp., „Dopamine modulations of reward-driven music memory consolidation”, Annals of the New York Academy of Sciences, 2021. PubMed.
    ↩
  13. Mori K., Iwanaga M., „Two types of peak emotional responses to music: The psychophysiology of chills and tears”, Scientific Reports, 2017. PubMed.
    ↩
  14. Nusbaum E.C., Silvia P.J., „Shivers and Timbres: Personality and the Experience of Chills From Music”, Social Psychological and Personality Science, 2011;2(2). DOI: 10.1177/1948550610386810.
    ↩
  15. Mas-Herrero E., Zatorre R.J., Rodriguez-Fornells A., Marco-Pallarés J., „Dissociation between musical and monetary reward responses in specific musical anhedonia”, Current Biology, 2014;24(6):699–704. PubMed.
    ↩
  16. Martínez-Molina N. i wsp., „Neural correlates of specific musical anhedonia”, Proceedings of the National Academy of Sciences, 2016;113(46):E7337–E7345. DOI: 10.1073/pnas.1611211113. PubMed.
    ↩
  17. Murai S. i wsp., „Music in Noise: Neural Correlates Underlying Noise Tolerance in Music-Induced Emotion”, Oxford Open Neuroscience / Cerebral Cortex Communications, 2021. PubMed.
    ↩
  18. Przegląd najnowszych badań nad indywidualną wrażliwością na nagrodę muzyczną i specyficzną anhedonią muzyczną, 2025. PubMed.
    ↩
  19. Belfi A.M., Loui P., „Musical anhedonia and rewards of music listening: current advances and a proposed model”, Annals of the New York Academy of Sciences, 2020;1464(1):99–114. DOI: 10.1111/nyas.14241. PubMed.
    ↩

Redakcja działu nauka

Redakcja działu Nauka wyjaśnia zjawiska naukowe w przystępny sposób. Piszemy o mózgu, pamięci, psychologii, zdrowiu, środowisku, technologii, sztucznej inteligencji, kuchni i codziennym życiu, oddzielając fakty od uproszczeń.

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button