Dotyk, seks i mózg – jak bliskość, podniecenie i orgazm wpływają na układ nerwowy?
W skrócie
Najważniejsze wnioski
- Dotyk ma komponent czuciowy i emocjonalny. Szczególne znaczenie dla łagodnego dotyku społecznego mają wolno przewodzące włókna C-tactile (CT).
- Przyjemny dotyk partnerski może osłabiać reakcję stresową, ale nie każdy rodzaj dotyku i nie w każdej sytuacji wywołuje taki sam efekt.
- Podniecenie seksualne nie ma jednego „ośrodka seksu”. Jest efektem współpracy rozległej sieci struktur czuciowych, emocjonalnych, motywacyjnych i autonomicznych.
- Orgazm jest dynamicznym stanem mózgu, podczas którego jedne obszary zwiększają aktywność, a inne ją zmniejszają.
- Nie ma dobrych dowodów, że seks oralny wywołuje unikatowy stan neurochemiczny. Jego wpływ na mózg można wyjaśniać przede wszystkim przez mechanizmy stymulacji genitalnej, dotyku partnerskiego, pobudzenia i ewentualnego orgazmu.
- Dopamina wiąże się przede wszystkim z motywacją i poszukiwaniem nagrody, a nie po prostu z „przyjemnością”. Oksytocyna z kolei nie jest prostym „hormonem miłości”.
- Badania wczesnego kontaktu skóra do skóry pokazują długotrwały wpływ doświadczenia na rozwój układu nerwowego, ale nie należy z tego automatycznie wnioskować, że częstszy seks powoduje trwałe powiększanie określonych struktur mózgu.
- Nie potwierdzono prostego podziału na „bardziej wzrokowy mózg mężczyzny” i „bardziej emocjonalny mózg kobiety”.
- „Uzależnienie od pornografii” pozostaje pojęciem kontrowersyjnym. ICD-11 klasyfikuje kompulsywne zaburzenie zachowań seksualnych jako zaburzenie kontroli impulsów, a nie jako uzależnienie.
Dotyk to więcej niż informacja: mózg pyta „gdzie?” i „jak się z tym czuję?”
Gdy ktoś dotyka naszego przedramienia, układ nerwowy nie wykonuje jednego prostego pomiaru. Musi określić między innymi miejsce kontaktu, jego siłę, kierunek ruchu i temperaturę, ale jednocześnie może oceniać jego znaczenie emocjonalne. Inaczej odbieramy muśnięcie przypadkowego przechodnia, inaczej badanie lekarskie, a jeszcze inaczej dotyk bliskiej osoby – mimo że fizyczne parametry bodźca mogą częściowo się pokrywać.
Klasyczny dotyk dyskryminacyjny jest przekazywany przede wszystkim przez szybko przewodzące, mielinowe włókna czuciowe i analizowany m.in. w korze somatosensorycznej. Dzięki temu możemy bez patrzenia określić, gdzie coś dotyka skóry, jaki ma kształt lub fakturę.
Istnieje jednak także drugi komponent – dotyk afektywny. Szczególną rolę odgrywają tutaj cienkie, niemielinowe włókna C-tactile, czyli CT. Badania mikroneurograficzne wykazały, że reagują one szczególnie silnie na delikatne przesuwanie po skórze z prędkością około 1–10 cm/s, a najbardziej przy prędkościach zbliżonych do łagodnego głaskania.[1]
Aktywność tych włókien koreluje z oceną przyjemności dotyku. Sygnały są następnie integrowane między innymi w korze wyspy – strukturze ważnej dla interocepcji, emocjonalnej interpretacji sygnałów z ciała i tworzenia subiektywnego odczucia własnego stanu.[2]
Ten sam dotyk może uspokajać, podniecać albo irytować
Receptory skóry nie decydują samodzielnie o znaczeniu dotyku. Mózg interpretuje sygnał na podstawie kontekstu, relacji między ludźmi, przewidywań, wcześniejszych doświadczeń, poczucia bezpieczeństwa, aktualnego pobudzenia i zgody na kontakt.
Dlatego nie istnieje jedna prędkość głaskania czy jeden sposób dotykania, który automatycznie wywołuje przyjemność u każdego człowieka. Układ CT dostarcza ważnej informacji sensorycznej, lecz końcowe doświadczenie powstaje dopiero po połączeniu jej z procesami zachodzącymi w korze wyspy, obszarach przedczołowych, układzie nagrody, pamięci i strukturach odpowiedzialnych za ocenę zagrożenia.
Mit i fakt
Włókna CT są receptorami miłości.
Czy dotyk naprawdę zmniejsza stres?
Jedne z ciekawszych danych pochodzą z badań Beate Ditzen i współpracowników. W eksperymencie 67 kobiet poddawano laboratoryjnemu stresowi społecznemu. Przed testem część uczestniczek nie kontaktowała się z partnerem, część otrzymywała wsparcie słowne, a część przez kilka minut doświadczała fizycznego kontaktu z partnerem w postaci standaryzowanego masażu karku i ramion.
W grupie kontaktu fizycznego odpowiedź kortyzolowa i wzrost częstości pracy serca podczas stresu były słabsze niż w pozostałych grupach.[4] Nie oznacza to, że każdy masaż „obniża kortyzol”, lecz pokazuje, że pozytywny kontakt z bliską osobą może w określonych warunkach modulować reakcję osi podwzgórze–przysadka–nadnercza.
Inne głośne badanie Sheldona Cohena objęło ponad 400 zdrowych dorosłych. Przez dwa tygodnie zbierano informacje o konfliktach, wsparciu społecznym i przytulaniu, a następnie uczestników eksperymentalnie eksponowano na wirusa wywołującego przeziębienie. Częstsze przytulanie wiązało się z częścią ochronnego efektu wsparcia społecznego oraz łagodniejszym przebiegiem objawów u osób, które zachorowały.[5]
Oksytocyna – znacznie więcej niż „hormon miłości”
Oksytocyna jest neuropeptydem syntetyzowanym przede wszystkim w podwzgórzu. Bierze udział między innymi w porodzie, laktacji, regulacji zachowań społecznych, odpowiedzi na stres oraz tworzeniu i modyfikowaniu znaczenia bodźców społecznych.
Bliskość, dotyk i aktywność seksualna mogą wpływać na układ oksytocynowy, jednak określenie oksytocyny jako prostego „hormonu miłości” jest mylące. Jej działanie zależy od kontekstu społecznego, cech danej osoby, receptorów i równoległej aktywności innych układów neurochemicznych.
Drugim problemem jest sposób pomiaru. Oksytocynę często oznacza się w ślinie lub osoczu i na tej podstawie wyciąga daleko idące wnioski o mózgu. Tymczasem metaanaliza badań porównujących stężenia obwodowe i centralne wykazała, że ich korelacja zależy od sytuacji eksperymentalnej. W warunkach podstawowych poziom we krwi czy ślinie nie jest prostym „oknem” na poziom oksytocyny w mózgu.[7]
Mit i fakt
Im więcej oksytocyny, tym więcej miłości i zaufania.
Dotyk i neuroplastyczność – gdzie dowody są najmocniejsze?
Neuroplastyczność oznacza zdolność układu nerwowego do zmiany organizacji i funkcjonowania pod wpływem doświadczenia. Mapy czuciowe kory nie są całkowicie nieruchome – trening, uraz, utrata kończyny czy intensywne doświadczenie sensoryczne mogą zmieniać sposób reprezentowania ciała.
Nie oznacza to jednak, że można bezpośrednio stwierdzić: „im więcej dotyku lub seksu, tym większy staje się odpowiedni fragment mózgu”. Takiego prostego związku u zdrowych dorosłych nie wykazano.
Najsilniejszych dowodów na długotrwałe znaczenie doświadczeń społecznych dostarczają badania rozwojowe. Bucharest Early Intervention Project objął dzieci wychowywane w rumuńskich instytucjach opiekuńczych. W randomizowanym projekcie część z nich skierowano do wysokiej jakości rodzin zastępczych. Wczesna deprywacja wiązała się z zaburzeniami poznawczymi i zmianami aktywności mózgu, natomiast wcześniejsze przeniesienie do środowiska rodzinnego poprawiało część wyników rozwojowych.[8]
Trzeba jednak mówić precyzyjnie: BEIP nie jest eksperymentem izolującym sam brak dotyku. Instytucjonalizacja oznaczała szerszą deprywację społeczną, emocjonalną i poznawczą. Badanie pokazuje ogromne znaczenie jakości wczesnego środowiska, ale nie pozwala przypisać wszystkich efektów jedynie niedoborowi kontaktu fizycznego.
Kontakt skóra do skóry i rozwój mózgu wcześniaka
Bardziej bezpośrednie dane o znaczeniu bliskiego kontaktu pochodzą z badań nad opieką kangurzą, czyli kontaktem skóra do skóry wcześniaka z rodzicem.
Ruth Feldman i współpracownicy porównywali 73 wcześniaki otrzymujące przez dwa tygodnie kontakt skóra do skóry z 73 dopasowanymi dziećmi objętymi standardową opieką inkubatorową. Różnice dotyczące organizacji snu, regulacji autonomicznej, odpowiedzi stresowej, relacji rodzic–dziecko oraz kontroli poznawczej były obserwowane również wiele lat później.[9]
Jeszcze dłuższy horyzont dało kolumbijskie badanie Kangaroo Mother Care. Po około 20 latach osoby z grupy interwencyjnej wykazywały część korzystnych efektów społecznych i behawioralnych, a neuroobrazowanie wskazało m.in. większą objętość lewego jądra ogoniastego w badanej podgrupie.[10]
Co dzieje się w mózgu podczas podniecenia seksualnego?
Nie istnieje pojedynczy „ośrodek seksu”. Podniecenie seksualne powstaje poprzez współpracę wielu systemów.
Najważniejsze obszary związane z podnieceniem i reakcją seksualną
| Obszar | Przykładowa rola |
|---|---|
| Kora somatosensoryczna S1 i S2 | Przetwarzanie informacji dotykowej i reprezentacja części ciała |
| Kora wyspy | Integracja sygnałów z ciała, pobudzenia i subiektywnego odczuwania |
| Przednia część zakrętu obręczy | Motywacja, uwaga, emocjonalne znaczenie bodźca |
| Podwzgórze | Regulacja autonomiczna, hormonalna i seksualna |
| Prążkowie brzuszne i jądro półleżące | Nagroda, oczekiwanie i motywacja |
| VTA – pole brzuszne nakrywki | Dopaminergiczna motywacja i uczenie związane z nagrodą |
| Ciało migdałowate | Znaczenie emocjonalne i wykrywanie istotnych bodźców |
| Kora przedczołowa | Ocena kontekstu, kontrola, oczekiwania i hamowanie zachowania |
| Móżdżek | Koordynacja ruchowa oraz elementy reakcji autonomicznej i emocjonalnej |
W badaniach stymulacji genitalnej obserwowano aktywność zarówno pierwszo- i drugorzędowej kory somatosensorycznej, jak i struktur odpowiedzialnych za motywację i emocje.[11][12]
Dlatego reakcja seksualna jest jednocześnie zjawiskiem czuciowym, autonomicznym, motywacyjnym, emocjonalnym i społecznym. Żadna pojedyncza substancja – dopamina, oksytocyna czy endorfiny – nie wyjaśnia jej samodzielnie.
Orgazm – aktywacja i wyciszenie różnych części mózgu
Badania nad orgazmem należą do najbardziej technicznie wymagających eksperymentów neuroobrazowych. Liczebności grup są zwykle niewielkie, ruch ciała utrudnia pomiary, a warunki skanera daleko odbiegają od naturalnego kontekstu seksualnego.
Mimo tych ograniczeń wiadomo, że orgazm wiąże się ze zmianami aktywności bardzo rozległej sieci struktur. W badaniach Barry’ego Komisaruka obserwowano zaangażowanie m.in. podwzgórza, jądra półleżącego i okolic przedwzrokowych, hipokampa, jąder podstawy, kory wyspy, przedniego zakrętu obręczy, kory czuciowej i pnia mózgu.[13]
Szczególnie interesujące były badania kobiet z całkowitym uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Część z nich zachowywała czucie związane ze stymulacją pochwowo-szyjkową. Aktywacja jądra pasma samotnego w pniu mózgu wspiera hipotezę, że informacje z tej okolicy mogą docierać do mózgu również drogą nerwu błędnego, omijając rdzeń kręgowy.[13]
Badania PET Gerta Holstegego nad ejakulacją u mężczyzn wskazały między innymi na aktywność okolicy brzusznego śródmózgowia i bardzo silną aktywność móżdżku, a jednocześnie obniżenie aktywności w części struktur związanych z czujnością i przetwarzaniem emocjonalnym.[14] U kobiet badania Janniko Georgiadisa podczas orgazmu łechtaczkowego również wskazywały na rozległe zmniejszenia przepływu w części kory oraz aktywność układów czuciowych, dopaminergicznych i móżdżku.[12]
Mit i fakt
Podczas orgazmu kora przedczołowa się wyłącza, więc człowiek przestaje myśleć.
Seks oralny a mózg – co naprawdę wiadomo?
To temat, przy którym szczególnie łatwo stworzyć więcej pewności, niż pozwalają dane. Istnieje wiele badań neuroobrazowych podniecenia, stymulacji genitalnej i orgazmu, ale bardzo niewiele badań zaprojektowano tak, aby izolować seks oralny jako osobną kategorię i porównywać go bezpośrednio ze stosunkiem, masturbacją czy stymulacją manualną.
Z punktu widzenia neurobiologii można jednak wskazać kilka mechanizmów.
U osoby otrzymującej stymulację
Bodźce mechaniczne z genitaliów są przekazywane drogami czuciowymi do rdzenia i mózgu. W zależności od miejsca stymulacji znaczenie mają między innymi nerw sromowy oraz aferentne drogi trzewne. W obrębie pochwy i szyjki macicy dodatkową rolę może odgrywać droga nerwu błędnego.[13]
W mózgu informacja jest integrowana przez korę somatosensoryczną, korę wyspy, zakręt obręczy, podwzgórze, prążkowie i inne elementy sieci związanej z pobudzeniem seksualnym. Jeżeli stymulacja prowadzi do orgazmu, pojawia się rozległy wzorzec aktywacji i dezaktywacji charakterystyczny raczej dla orgazmu jako stanu fizjologicznego niż dla jednej konkretnej techniki jego wywołania.[11][12]
U osoby wykonującej stymulację
Tu dochodzą intensywne procesy czuciowo-ruchowe dotyczące ust, języka i twarzy, które mają bardzo dużą reprezentację w korze somatosensorycznej i ruchowej. Mózg integruje również informacje dotykowe, smakowe, węchowe, słuchowe, wzrokowe oraz społeczne sygnały partnera.
Jeśli aktywność odbywa się w pozytywnym i dobrowolnym kontekście, układ nagrody może reagować nie tylko na bezpośrednią stymulację własnego ciała, ale również na przewidywanie, bliskość, zachowanie partnera i informacje zwrotne świadczące o jego pobudzeniu. Jest to przykład tego, że seksualność jest zjawiskiem społecznym i multisensorycznym, a nie wyłącznie genitalnym.
Mit i fakt
Mózg reaguje zupełnie inaczej na orgazm osiągnięty podczas seksu oralnego niż podczas innych rodzajów stymulacji.
Dopamina nie jest po prostu „hormonem przyjemności”
Dopamina często pojawia się w internetowych opisach seksu jako substancja odpowiedzialna za przyjemność. To znaczne uproszczenie.
Układ dopaminergiczny jest szczególnie ważny dla motywacji, przewidywania nagrody, uczenia się, zwracania uwagi na istotne bodźce i podejmowania działań prowadzących do celu. W języku teorii incentive salience można powiedzieć, że dopamina jest mocno związana z „chceniem”, a nie wyłącznie z „lubieniem”.
Dlatego sygnały zapowiadające kontakt seksualny mogą nabierać bardzo dużej wartości motywacyjnej. Dotyczy to wyglądu partnera, zapachu, miejsca, wiadomości, określonego kontekstu czy rytuału poprzedzającego zbliżenie.
Przyjemność sama w sobie angażuje również inne układy, w tym endogenne opioidy i układy związane z integracją czuciowo-emocjonalną.
Masturbacja i seks partnerski – czy mózg widzi różnicę?
Z biologicznego punktu widzenia oba rodzaje aktywności mogą prowadzić do pobudzenia, orgazmu oraz zmian autonomicznych i hormonalnych. Seks partnerski dodaje jednak warstwę bodźców społecznych: dotyk drugiej osoby, jej zapach, mimikę, komunikację, przewidywanie jej reakcji i relacyjne znaczenie sytuacji.
Jedno z często cytowanych badań Brody’ego i Krügera wykazało, że wzrost prolaktyny po orgazmie osiągniętym podczas stosunku pochwowego był w analizowanych eksperymentach około czterokrotnie większy niż po masturbacji.[15]
Autorzy interpretowali prolaktynę jako marker większej „sytości seksualnej”. To ciekawy wynik fizjologiczny, ale nie jest dowodem, że stosunek jest obiektywnie bardziej satysfakcjonujący, zdrowszy czy neurologicznie lepszy dla każdego człowieka. Subiektywna satysfakcja seksualna zależy od znacznie większej liczby czynników niż jedno stężenie hormonu.
Zakochanie i układ nagrody
Helen Fisher, Arthur Aron, Lucy Brown i współpracownicy wykorzystali fMRI do badania osób znajdujących się we wczesnej fazie intensywnej miłości romantycznej. Podczas oglądania zdjęcia ukochanej osoby szczególnie aktywne były między innymi pole brzuszne nakrywki – VTA – oraz jądro ogoniaste.[16]
Są to struktury silnie związane z układem dopaminergicznym, motywacją i zachowaniami ukierunkowanymi na zdobycie nagrody. Dobrze odpowiada to charakterystycznym cechom zakochania: skupieniu uwagi na jednej osobie, wysokiej motywacji do kontaktu, euforii i uporczywym myślom.
Nie oznacza to jednak, że miłość jest klinicznym uzależnieniem. Podobne obszary mózgu uczestniczą w wielu normalnych nagrodach i celach życiowych. Wspólna aktywacja VTA nie czyni dwóch zjawisk tym samym zaburzeniem.
Interesująco wyglądają badania długotrwałych związków. Bianca Acevedo i współpracownicy zbadali 17 osób pozostających w małżeństwach średnio ponad 21 lat i deklarujących nadal intensywną miłość. Widok partnera wciąż aktywował elementy dopaminergicznego układu nagrody, a także struktury wiązane z przywiązaniem.[17]
Mit i fakt
Zakochanie jest rodzajem uzależnienia od drugiego człowieka.
Czy mózg kobiet i mężczyzn reaguje zupełnie inaczej na erotykę?
Starsze badania neuroobrazowe często sugerowały większą reaktywność ciała migdałowatego i podwzgórza u mężczyzn podczas oglądania bodźców erotycznych. Stało się to podstawą bardzo popularnej narracji, według której „mężczyźni są wzrokowi, a kobiety emocjonalne”.
Duża metaanaliza opublikowana w 2019 roku objęła 61 badań funkcjonalnego obrazowania mózgu i 1850 uczestników. Bodźce seksualne aktywowały u obu płci podobną sieć obejmującą między innymi korę wyspy, przedni zakręt obręczy, ciało migdałowate, prążkowie i istotę czarną. Autorzy nie stwierdzili istotnych różnic zależnych od płci biologicznej w ogólnym neuronalnym wzorcu reakcji na wizualne bodźce seksualne.[18]
Nie oznacza to, że kobiety i mężczyźni mają identyczne doświadczenia seksualne. Różnić mogą się reakcje fizjologiczne, preferencje, subiektywne oceny, wpływ hormonów, kontekst społeczny czy sposób interpretacji sytuacji. Nie ma jednak podstaw, by przedstawiać mózg seksualny jako dwa całkowicie odmienne systemy.
Czy seks chroni mózg przed starzeniem?
Badania populacyjne wykazują interesujące korelacje między aktywnością seksualną i funkcjami poznawczymi u osób starszych. W analizie danych ponad 6800 osób w wieku od 50 do 89 lat aktywność seksualna była związana z lepszymi wynikami w wybranych testach poznawczych.[19]
Taki wynik nie dowodzi jednak, że seks poprawia pamięć albo chroni przed demencją. Osoby o lepszym zdrowiu sercowo-naczyniowym, większej sprawności, lepszym nastroju i aktywnym życiu społecznym mogą jednocześnie częściej podejmować aktywność seksualną i osiągać lepsze wyniki poznawcze.
Do stwierdzenia działania przyczynowego potrzebne byłyby odpowiednio zaprojektowane badania podłużne lub interwencyjne. Na razie poprawne sformułowanie brzmi: aktywność seksualna jest powiązana z niektórymi wskaźnikami lepszego funkcjonowania, ale nie wiadomo, ile z tego związku jest bezpośrednim efektem seksu.
Seks, orgazm i sen
Po orgazmie zmienia się równowaga wielu układów neurochemicznych i autonomicznych. Wzrasta między innymi prolaktyna, zmianie może ulegać aktywność oksytocynowa i opioidowa, a po fazie intensywnego pobudzenia organizm przechodzi w stan wygaszania reakcji autonomicznej.
Może to sprzyjać uczuciu odprężenia i senności. Nie oznacza jednak, że orgazm jest klinicznie potwierdzonym leczeniem bezsenności. Duża część danych dotyczących snu i seksu ma charakter ankietowy, a reakcje są indywidualne.
BDSM i mózg – stres nie zawsze oznacza cierpienie
Badania konsensualnego BDSM są ciekawym przykładem znaczenia kontekstu. W badaniu Brada Sagarina i współpracowników obejmującym 58 praktykujących BDSM mierzono między innymi kortyzol oraz poczucie bliskości między partnerami przed i po scenach BDSM.
Reakcja hormonalna zależała od roli uczestnika, a udane, uzgodnione doświadczenia mogły współwystępować ze wzrostem subiektywnej bliskości partnerów.[22]
Nie można więc oceniać doświadczenia wyłącznie na podstawie fizycznej intensywności bodźca. Dla mózgu fundamentalne znaczenie mają kontrola, przewidywalność, zgoda, poczucie bezpieczeństwa i interpretacja sytuacji.
Jednocześnie jest to obszar oparty na stosunkowo małych i samodobranych próbach. Nie należy przedstawiać niewielkich eksperymentów jako dowodu na uniwersalny „stan mózgu BDSM”.
Pornografia, kompulsywność i „uzależnienie od seksu”
To jeden z obszarów, w którym terminologia popularna i kliniczna wyraźnie się rozchodzą.
ICD-11 zawiera rozpoznanie Compulsive Sexual Behaviour Disorder – kompulsywnego zaburzenia zachowań seksualnych, 6C72. Jest ono umieszczone w grupie zaburzeń kontroli impulsów, a nie w grupie zaburzeń spowodowanych zachowaniami uzależniającymi.[20]
Istotnym elementem kryteriów jest utrwalony brak kontroli nad intensywnymi, powtarzalnymi impulsami i zachowaniami seksualnymi prowadzący do wyraźnego pogorszenia funkcjonowania. Sam wysoki popęd seksualny nie wystarcza. Nie wystarcza również cierpienie wynikające wyłącznie z moralnego potępienia własnych zachowań.
Badania Valerie Voon i współpracowników wykazały u części osób z kompulsywnymi zachowaniami seksualnymi zwiększoną reaktywność sieci obejmującej brzuszne prążkowie, ciało migdałowate i grzbietową część przedniego zakrętu obręczy na bodźce seksualne.[21] Istnieją jednak spory dotyczące tego, czy wzorzec ten należy interpretować jako uzależnienie, zaburzenie kontroli impulsów czy jeszcze inny mechanizm.
Czy seks naprawdę zmienia mózg?
W szerokim znaczeniu – oczywiście, ponieważ każde istotne doświadczenie angażujące uczenie, pamięć i emocje pozostawia ślady w funkcjonowaniu sieci neuronalnych. Mózg nie wraca po każdej interakcji dokładnie do identycznego stanu.
Problem zaczyna się wtedy, gdy słowo „neuroplastyczność” jest używane jako efektowne wyjaśnienie niemal wszystkiego.
Nie mamy obecnie mocnych dowodów pozwalających twierdzić, że regularny seks:
- trwale zwiększa objętość konkretnych obszarów mózgu u zdrowych dorosłych,
- powiększa reprezentację genitaliów w korze w przewidywalny sposób,
- „odmładza mózg”,
- trwale podwyższa dopaminę lub oksytocynę,
- chroni samodzielnie przed demencją, depresją lub zaburzeniami lękowymi.
Możemy natomiast powiedzieć, że doświadczenia seksualne uczestniczą w uczeniu się nagrody, tworzeniu skojarzeń, pamięci emocjonalnej, przywiązaniu i zmianach oczekiwań. Są więc częścią normalnej plastyczności mózgu, ale nie szczególną metodą „przeprogramowywania” układu nerwowego.
Co mówi nauka, a czego jeszcze nie możemy powiedzieć?
| Twierdzenie | Ocena dowodów |
|---|---|
| Łagodny dotyk angażuje wyspecjalizowane włókna CT | Dobrze udokumentowane |
| Pozytywny kontakt partnerski może ograniczać reakcję stresową | Dobrze udokumentowane w określonych warunkach |
| Orgazm angażuje rozległą sieć mózgową | Dobrze udokumentowane, ale na małych próbach |
| Zakochanie aktywuje dopaminergiczny układ nagrody | Dobrze udokumentowane |
| Seks oralny ma wyjątkowy profil neurochemiczny | Brak wystarczających dowodów |
| Regularny seks trwale powiększa wybrane obszary mózgu | Brak dobrych dowodów u ludzi |
| Stosunek jest neurologicznie „lepszy” od masturbacji | Nie można wyciągnąć takiego wniosku |
| Poziom oksytocyny w ślinie pokazuje jej poziom w mózgu | Zbyt duże uproszczenie |
| Mózg kobiet i mężczyzn reaguje zupełnie inaczej na erotykę | Duża metaanaliza tego nie potwierdziła |
| Każde częste oglądanie pornografii jest uzależnieniem | Nie |
Dlaczego neuronauka seksu jest tak trudna?
Badanie seksualności metodami neuroobrazowymi ma niezwykłe ograniczenia metodologiczne.
Po pierwsze – małe próby. W klasycznych eksperymentach często uczestniczy kilkanaście osób. Przy tak małych grupach łatwiej o przypadkowe wyniki i zawyżenie wielkości efektu.
Po drugie – nienaturalne warunki. Leżenie nieruchomo w skanerze PET lub fMRI, hałas urządzenia, obecność zespołu badawczego i ograniczenia ruchu znacząco różnią się od zwykłej sytuacji intymnej.
Po trzecie – problem ruchu. fMRI jest bardzo wrażliwe na ruch głowy, tymczasem pobudzenie i orgazm naturalnie wiążą się z napięciem mięśni i ruchem.
Po czwarte – selekcja uczestników. Do takiego eksperymentu zgłaszają się osoby gotowe podejmować aktywność seksualną w laboratorium. Nie muszą reprezentować całej populacji.
Po piąte – korelacja nie oznacza przyczyny. Jeżeli osoby częściej aktywne seksualnie mają lepsze wyniki poznawcze, nie wiadomo automatycznie, czy seks poprawił ich funkcje poznawcze.
Po szóste – neuroobrazowanie nie jest czytnikiem myśli. Obszar aktywny podczas seksu może być aktywny również podczas jedzenia, muzyki, bólu, sportu albo oczekiwania nagrody. Nie można spojrzeć na aktywację VTA i stwierdzić: „to neuron miłości”.
Jak czytać sensacyjne nagłówki o seksie i mózgu?
- Sprawdź, czy badano rzeczywistą aktywność seksualną, czy jedynie oglądanie zdjęć lub filmów.
- Sprawdź liczebność grupy – 10 czy 1000 uczestników robi ogromną różnicę.
- Zapytaj, czy badanie było eksperymentalne, czy jedynie korelacyjne.
- Nie utożsamiaj aktywacji układu nagrody z uzależnieniem.
- Nie traktuj oksytocyny w ślinie jako bezpośredniego pomiaru oksytocyny w mózgu.
- Nie zamieniaj różnicy hormonalnej w ranking „lepszego” i „gorszego” seksu.
- Zwróć uwagę, czy wynik został potwierdzony w większych badaniach lub metaanalizie.
Mózg jest narządem relacji, a nie maszyną sterowaną jednym hormonem
Dotyk i seksualność pokazują wyjątkowo dobrze, jak bardzo sztuczny jest podział na „ciało” i „psychikę”. Sygnał rozpoczynający się w receptorze skóry może w ułamku sekundy stać się informacją o bezpieczeństwie, przyjemności, bliskości, pożądaniu albo zagrożeniu.
Łagodny dotyk angażuje wyspecjalizowane mechanizmy czuciowe. Relacja z drugą osobą może modyfikować odpowiedź stresową. Podniecenie seksualne uruchamia sieci związane z czuciem, motywacją i nagrodą. Orgazm powoduje jednoczesne zmiany aktywności wielu obszarów mózgu. Miłość romantyczna angażuje układ dopaminergiczny, a długotrwałe przywiązanie może zachować elementy tego wzorca przez dziesięciolecia.
Jednocześnie współczesna neuronauka nie daje podstaw do wielu popularnych uproszczeń. Nie istnieje jeden hormon miłości, jedna substancja przyjemności ani jeden „ośrodek seksu”. Nie wiemy, aby seks oralny posiadał wyjątkowy profil neurochemiczny. Nie można też udowodnić wyższości jednej formy aktywności seksualnej na podstawie pojedynczego hormonu.
Najbardziej fascynujący wniosek jest być może prostszy: dla mózgu nie liczy się tylko fizyczny bodziec. Liczy się również to, kto go wywołuje, czego się spodziewamy, czy czujemy się bezpiecznie, jakie znaczenie ma dla nas relacja i czego nauczyliśmy się wcześniej. Dotyk staje się doświadczeniem dopiero w mózgu – i właśnie dlatego ten sam gest może w różnych sytuacjach znaczyć coś zupełnie innego.
Najczęściej zadawane pytania
Czy seks naprawdę zmienia mózg?
Jak seks oralny wpływa na mózg?
Czy podczas seksu wydziela się dopamina?
Czy seks zwiększa oksytocynę?
Czy orgazm wyłącza korę przedczołową?
Czy stosunek jest lepszy dla mózgu niż masturbacja?
Czy przytulanie naprawdę zmniejsza stres?
Czy mózgi kobiet i mężczyzn reagują inaczej na erotykę?
Czy pornografia uzależnia mózg tak jak narkotyki?
Źródła naukowe i dalsza lektura
Publikacje wykorzystane w artykule
-
Löken L.S., Wessberg J., Morrison I., McGlone F., Olausson H., „Coding of pleasant touch by unmyelinated afferents in humans”, Nature Neuroscience, 2009; 12:547–548. DOI.
↩ -
Olausson H. i wsp., „Unmyelinated tactile afferents signal touch and project to insular cortex”, Nature Neuroscience, 2002; 5:900–904. DOI.
↩ -
Watkins R.H. i wsp., „Evidence for sparse C-tactile afferent innervation of glabrous human hand skin”, Journal of Neurophysiology, 2021;125(1):232–237. PubMed.
↩ -
Ditzen B. i wsp., „Effects of different kinds of couple interaction on cortisol and heart rate responses to stress in women”, Psychoneuroendocrinology, 2007;32(5):565–574. PubMed.
↩ -
Cohen S., Janicki-Deverts D., Turner R.B., Doyle W.J., „Does Hugging Provide Stress-Buffering Social Support? A Study of Susceptibility to Upper Respiratory Infection and Illness”, Psychological Science, 2015;26(2):135–147. PubMed.
↩ -
Moyer C.A., Seefeldt L., Mann E.S., Jackley L.M., „Does massage therapy reduce cortisol? A comprehensive quantitative review”, Journal of Bodywork and Movement Therapies, 2011;15(1):3–14. PubMed.
↩ -
Valstad M. i wsp., „The correlation between central and peripheral oxytocin concentrations: A systematic review and meta-analysis”, Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 2017;78:117–124. PubMed.
↩ -
Nelson C.A. i wsp., „Cognitive recovery in socially deprived young children: the Bucharest Early Intervention Project”, Science, 2007;318(5858):1937–1940. PubMed.
↩ -
Feldman R., Rosenthal Z., Eidelman A.I., „Maternal-preterm skin-to-skin contact enhances child physiologic organization and cognitive control across the first 10 years of life”, Biological Psychiatry, 2014;75(1):56–64. PubMed.
↩ -
Charpak N. i wsp., „Twenty-year Follow-up of Kangaroo Mother Care Versus Traditional Care”, Pediatrics, 2017;139(1):e20162063. DOI.
↩ -
Georgiadis J.R., Holstege G., „Human brain activation during sexual stimulation of the penis”, Journal of Comparative Neurology, 2005;493(1):33–38. PubMed.
↩ -
Georgiadis J.R. i wsp., „Regional cerebral blood flow changes associated with clitorally induced orgasm in healthy women”, European Journal of Neuroscience, 2006;24(11):3305–3316. PubMed.
↩ -
Komisaruk B.R. i wsp., „Brain activation during vaginocervical self-stimulation and orgasm in women with complete spinal cord injury: fMRI evidence of mediation by the vagus nerves”, Brain Research, 2004;1024(1–2):77–88. PubMed.
↩ -
Holstege G. i wsp., „Brain activation during human male ejaculation”, Journal of Neuroscience, 2003;23(27):9185–9193. PubMed.
↩ -
Brody S., Krüger T.H.C., „The post-orgasmic prolactin increase following intercourse is greater than following masturbation and suggests greater satiety”, Biological Psychology, 2006;71(3):312–315. PubMed.
↩ -
Aron A. i wsp., „Reward, motivation, and emotion systems associated with early-stage intense romantic love”, Journal of Neurophysiology, 2005;94(1):327–337. PubMed.
↩ -
Acevedo B.P., Aron A., Fisher H.E., Brown L.L., „Neural correlates of long-term intense romantic love”, Social Cognitive and Affective Neuroscience, 2012;7(2):145–159. PubMed.
↩ -
Mitricheva E., Kimura R., Logothetis N.K., Noori H.R., „Neural substrates of sexual arousal are not sex dependent”, Proceedings of the National Academy of Sciences, 2019;116(31):15671–15676. PubMed.
↩ -
Wright H., Jenks R.A., „Sex on the brain! Associations between sexual activity and cognitive function in older age”, Age and Ageing, 2016;45(2):313–317. PubMed.
↩ -
Kraus S.W. i wsp., „Compulsive sexual behaviour disorder in the ICD-11”, World Psychiatry, 2018;17(1):109–110. PMC. Zob. również WHO, Clinical Descriptions and Diagnostic Requirements for ICD-11 Mental, Behavioural or Neurodevelopmental Disorders.
↩ -
Voon V. i wsp., „Neural correlates of sexual cue reactivity in individuals with and without compulsive sexual behaviours”, PLoS ONE, 2014;9(7):e102419. PubMed.
↩ -
Sagarin B.J. i wsp., „Hormonal changes and couple bonding in consensual sadomasochistic activity”, Archives of Sexual Behavior, 2009;38(2):186–200. PubMed.
↩







