Składniki kosmetyczne

Astaksantyna w kosmetykach i kosmetologii – działanie, właściwości i zastosowanie

Silny antyoksydant z mikroalg pod lupą nauki: fotostarzenie, stres oksydacyjny, kolagen, przebarwienia i realne możliwości w pielęgnacji skóry

Astaksantyna należy do tych składników kosmetycznych, które na pierwszy rzut oka idealnie wpisują się w język współczesnego beauty: jest naturalnym pigmentem, silnym antyoksydantem, pochodzi między innymi z mikroalg i pojawia się w kosmetykach przeciwstarzeniowych, regenerujących oraz przeznaczonych do skóry narażonej na promieniowanie UV. W materiałach marketingowych bywa przedstawiana jako jeden z „najsilniejszych antyoksydantów świata”, składnik chroniący kolagen, wygładzający zmarszczki i spowalniający fotostarzenie.

Rzeczywistość naukowa jest bardziej interesująca, ale też bardziej złożona.

Astaksantyna rzeczywiście wykazuje bardzo wyraźne właściwości antyoksydacyjne i przeciwzapalne w badaniach laboratoryjnych. Istnieją również dane wskazujące, że może ograniczać niektóre procesy związane z uszkodzeniami skóry wywołanymi promieniowaniem UV, między innymi stres oksydacyjny, aktywację metaloproteinaz macierzy i reakcje zapalne. Problem polega na tym, że znaczna część badań klinicznych przeprowadzonych u ludzi dotyczy astaksantyny przyjmowanej doustnie, a nie czystej astaksantyny stosowanej miejscowo.

Nie oznacza to, że astaksantyna w kosmetyku jest pozbawiona sensu. Przeciwnie – z punktu widzenia chemii i biologii skóry jest bardzo interesującym składnikiem. Trzeba jednak wiedzieć, co naprawdę potrafi, czego jeszcze nie udowodniono oraz dlaczego formulacja kosmetyku jest w jej przypadku wyjątkowo ważna.

Jeżeli interesują Cię składniki stosowane w pielęgnacji skóry narażonej na stres oksydacyjny i fotostarzenie, przeczytaj również nasz artykuł o niacynamidzie i jego działaniu na skórę. W dziale Badania naukowe w kosmetologii i dermatologii wyjaśniamy natomiast, jak odróżniać obiecujące mechanizmy laboratoryjne od działania potwierdzonego w badaniach klinicznych.

Najważniejsze w skrócie:

Astaksantyna jest czerwono-pomarańczowym karotenoidem z grupy ksantofili. Jej najbardziej przekonujące właściwości obejmują działanie antyoksydacyjne oraz potencjalne ograniczanie części procesów odpowiedzialnych za fotostarzenie skóry. Badania laboratoryjne wskazują między innymi na wpływ na ROS, szlak Nrf2, mediatory zapalne oraz metaloproteinazy macierzy. Badania u ludzi są obiecujące, ale znaczna ich część dotyczy suplementacji doustnej. Dowodów na skuteczność samej astaksantyny aplikowanej miejscowo jest mniej. Astaksantyna nie jest filtrem UV i nie zastępuje ochrony przeciwsłonecznej.

Spis treści

Czym jest astaksantyna?

Astaksantyna, ang. astaxanthin, jest naturalnie występującym barwnikiem należącym do karotenoidów, a dokładniej do grupy określanej jako ksantofile.

Karotenoidy są rozbudowaną grupą żółtych, pomarańczowych i czerwonych pigmentów. Należą do nich między innymi beta-karoten, likopen, luteina, zeaksantyna oraz właśnie astaksantyna.

Astaksantyna ma intensywną czerwono-pomarańczową barwę. To jeden z pigmentów odpowiadających między innymi za charakterystyczne zabarwienie mięsa łososia oraz pancerzy niektórych skorupiaków.

Nie należy jednak wyciągać z tego wniosku, że łosoś sam syntetyzuje astaksantynę. W środowisku naturalnym wiele zwierząt pozyskuje ją wraz z pokarmem i akumuluje w tkankach.

W kosmetologii astaksantyna interesuje badaczy przede wszystkim ze względu na:

  • zdolność neutralizowania reaktywnych form tlenu,
  • ograniczanie peroksydacji lipidów,
  • potencjalną modulację odpowiedzi zapalnej,
  • wpływ na mechanizmy związane z fotostarzeniem,
  • oddziaływanie na szlaki odpowiedzi antyoksydacyjnej komórek,
  • możliwy wpływ na aktywność enzymów degradujących składniki macierzy zewnątrzkomórkowej.

W unijnym nazewnictwie składników kosmetycznych można spotkać nazwę INCI Astaxanthin. Substancja jest wykorzystywana jako składnik kondycjonujący skórę.

Skąd pochodzi astaksantyna?

Astaksantyna występuje naturalnie w różnych organizmach, ale jednym z najważniejszych źródeł wykorzystywanych przemysłowo jest mikroalga Haematococcus pluvialis, obecnie klasyfikowana również jako Haematococcus lacustris.

W warunkach stresowych mikroalga może gromadzić duże ilości czerwonego pigmentu. Dla organizmu jest to między innymi element systemu ochronnego pomagającego przetrwać niekorzystne warunki środowiskowe.

Astaksantynę mogą produkować również niektóre drożdże i mikroorganizmy.

W produktach przemysłowych można natomiast spotkać zarówno astaksantynę pochodzenia naturalnego, jak i otrzymywaną syntetycznie.

Naturalna i syntetyczna astaksantyna nie muszą być identyczne

To temat bardziej skomplikowany niż prosty podział na „naturalne – dobre” i „syntetyczne – złe”.

Astaksantyna może występować w różnych konfiguracjach stereochemicznych oraz w postaci wolnej lub zestryfikowanej kwasami tłuszczowymi. Profil tych form zależy między innymi od źródła.

Astaksantyna z Haematococcus występuje w dużej mierze w postaci estrów i charakteryzuje się określonym profilem stereochemicznym. Produkt syntetyczny może zawierać inną mieszaninę izomerów.

Z punktu widzenia konsumenta kosmetyku jeszcze ważniejsze jest jednak coś innego: sam napis „naturalna astaksantyna” nie pozwala przewidzieć skuteczności preparatu. Liczą się między innymi rzeczywista zawartość składnika aktywnego, jego stabilność, postać chemiczna, nośnik i cała formulacja produktu.

Warto wiedzieć:

Łosoś, krewetki czy kryl nie są pierwotnym źródłem biosyntezy astaksantyny. Pigment pojawia się w ich organizmach przede wszystkim dzięki łańcuchowi pokarmowemu. W kosmetykach i suplementach jednym z najważniejszych źródeł naturalnej astaksantyny jest mikroalga Haematococcus pluvialis.

Budowa chemiczna – dlaczego astaksantyna jest antyoksydantem?

Astaksantyna ma wzór sumaryczny C40H52O4 i masę molową około 596,8 g/mol.

Jej cząsteczka zawiera rozbudowany system sprzężonych wiązań podwójnych oraz grupy tlenowe znajdujące się w pierścieniach końcowych. To właśnie taka struktura odpowiada zarówno za charakterystyczną barwę pigmentu, jak i za jego właściwości redoks.

Rozbudowany układ sprzężonych wiązań umożliwia astaksantynie reagowanie między innymi z tlenem singletowym i niektórymi wolnymi rodnikami.

Właściwości te sprawiły, że astaksantyna jest często porównywana z innymi antyoksydantami.

Czy astaksantyna jest „6000 razy silniejsza od witaminy C”?

Tego rodzaju liczby bardzo często pojawiają się w reklamach suplementów i kosmetyków. Należy podchodzić do nich ostrożnie.

Aktywności antyoksydacyjnej nie da się sprowadzić do jednej uniwersalnej skali. Wynik zależy od:

  • rodzaju badanego wolnego rodnika lub utleniacza,
  • środowiska reakcji,
  • metody laboratoryjnej,
  • rozpuszczalnika,
  • stężenia substancji,
  • obecności lipidów,
  • temperatury i pH.

Substancja, która wypada wyjątkowo dobrze w jednym teście chemicznym, nie musi być „tysiące razy silniejsza” w żywej skórze.

Marketing kontra nauka:

Astaksantyna jest bardzo skutecznym antyoksydantem w wielu modelach eksperymentalnych. Nie ma jednak naukowego sensu przedstawianie jej za pomocą jednej uniwersalnej liczby typu „6000 razy silniejsza niż witamina C”. Różne antyoksydanty działają w różnych środowiskach biologicznych i mechanizmach, dlatego wyniki pojedynczego testu laboratoryjnego nie są rankingiem skuteczności kosmetycznej.

Jak astaksantyna działa na skórę?

Potencjalne działanie astaksantyny jest wielopoziomowe.

Najczęściej badane mechanizmy obejmują:

  • bezpośrednie ograniczanie reaktywnych form tlenu,
  • ochronę lipidów przed utlenianiem,
  • modulowanie szlaku Nrf2 i enzymów obrony antyoksydacyjnej,
  • wpływ na NF-κB i mediatory zapalne,
  • modulowanie szlaków MAPK,
  • ograniczanie wzrostu aktywności niektórych metaloproteinaz macierzy po ekspozycji na UV,
  • potencjalną ochronę struktur podporowych skóry przed procesami związanymi z fotostarzeniem.

Trzeba jednak pamiętać, że wykazanie konkretnego mechanizmu w hodowli fibroblastów nie oznacza jeszcze, że zwykły krem zawierający niewielką ilość astaksantyny wywoła dokładnie taki sam efekt w skórze człowieka.

Astaksantyna a stres oksydacyjny

Stres oksydacyjny powstaje wtedy, gdy produkcja reaktywnych form tlenu przekracza możliwości systemów antyoksydacyjnych komórek.

Skóra jest szczególnie narażona na takie zjawisko, ponieważ pozostaje w bezpośrednim kontakcie ze środowiskiem. Do czynników zwiększających obciążenie oksydacyjne należą między innymi:

  • promieniowanie UVA i UVB,
  • zanieczyszczenia powietrza,
  • dym tytoniowy,
  • niektóre procesy zapalne,
  • naturalny metabolizm komórkowy.

ROS nie są wyłącznie „złymi cząsteczkami”. W niewielkich ilościach uczestniczą w prawidłowej komunikacji komórkowej. Problem pojawia się przy ich nadmiernej i długotrwałej produkcji.

Przewlekły stres oksydacyjny może prowadzić między innymi do:

  • utleniania lipidów błonowych,
  • modyfikacji białek,
  • uszkodzeń DNA,
  • aktywacji szlaków zapalnych,
  • wzrostu aktywności metaloproteinaz,
  • zaburzeń funkcji fibroblastów,
  • przyspieszenia procesów fotostarzenia.

Astaksantyna może reagować z częścią reaktywnych cząsteczek i ograniczać peroksydację lipidów. Właśnie dlatego jej najbardziej racjonalnym zastosowaniem kosmetycznym są preparaty antyoksydacyjne i pielęgnacja skóry narażonej na czynniki środowiskowe.

Szlak Nrf2 – własne mechanizmy obronne komórek

Działanie antyoksydantu nie musi polegać wyłącznie na bezpośrednim „wyłapywaniu wolnych rodników”.

Komórki skóry dysponują własnymi systemami obronnymi. Jednym z głównych regulatorów odpowiedzi na stres oksydacyjny jest czynnik transkrypcyjny Nrf2.

Po jego aktywacji zwiększa się ekspresja szeregu genów związanych z ochroną przed stresem oksydacyjnym i detoksykacją.

W badaniach eksperymentalnych astaksantyna była wiązana między innymi z modulowaniem osi Nrf2/HO-1 oraz innych elementów odpowiedzi antyoksydacyjnej.

To interesujące zjawisko, ponieważ oznacza, że jej aktywność biologiczna może obejmować nie tylko bezpośrednią neutralizację utleniaczy, ale również wpływ na sposób, w jaki komórka organizuje własną odpowiedź obronną.

Trzeba jednak ponownie podkreślić: większość szczegółowych danych dotyczących tych szlaków pochodzi z badań komórkowych i przedklinicznych.

Działanie przeciwzapalne

Stres oksydacyjny i stan zapalny są ze sobą ściśle powiązane. Nadmierna produkcja ROS może aktywować szlaki sygnałowe związane z reakcją zapalną, natomiast przewlekły stan zapalny może prowadzić do powstawania kolejnych reaktywnych form tlenu.

Jednym z najważniejszych regulatorów ekspresji genów prozapalnych jest NF-κB.

W badaniach eksperymentalnych astaksantyna wykazywała możliwość modulowania aktywacji NF-κB i wpływania na produkcję niektórych cytokin oraz mediatorów zapalnych.

W modelach skóry obserwowano między innymi ograniczanie odpowiedzi zapalnej indukowanej promieniowaniem UV.

Nie należy jednak interpretować tego jako dowodu, że kosmetyk z astaksantyną leczy atopowe zapalenie skóry, trądzik, łuszczycę lub inne choroby dermatologiczne.

Ważne rozróżnienie:

„Wykazuje działanie przeciwzapalne w badaniach laboratoryjnych” nie oznacza „leczy choroby zapalne skóry”. Astaksantyna jest składnikiem kosmetycznym o interesującym potencjale biologicznym, ale nie zastępuje leczenia dermatologicznego.

Astaksantyna a fotostarzenie skóry

To prawdopodobnie jeden z najciekawszych obszarów badań nad astaksantyną.

Fotostarzenie jest wynikiem wieloletniej ekspozycji skóry na promieniowanie słoneczne. Szczególną rolę odgrywa promieniowanie UVA, które dociera głębiej do skóry i uczestniczy w generowaniu stresu oksydacyjnego w obrębie skóry właściwej.

Ekspozycja na UV może prowadzić między innymi do:

  • wzrostu produkcji ROS,
  • aktywacji MAPK i AP-1,
  • zwiększenia ekspresji metaloproteinaz macierzy,
  • degradacji kolagenu,
  • zaburzeń struktury włókien elastynowych,
  • reakcji zapalnej,
  • zmian pigmentacyjnych.

W hodowlach ludzkich fibroblastów astaksantyna ograniczała niektóre zmiany indukowane przez UVA, w tym wzrost ekspresji MMP-1 oraz aktywności enzymów związanych z degradacją struktur sprężystych.

W innych modelach eksperymentalnych obserwowano również wpływ na odpowiedź keratynocytów po ekspozycji UVB.

To biologicznie wiarygodny argument przemawiający za stosowaniem astaksantyny jako jednego z elementów pielęgnacji antyoksydacyjnej.

Kolagen, elastyna i metaloproteinazy macierzy

Kolagen nie znajduje się na powierzchni skóry. Jego włókna budują macierz zewnątrzkomórkową skóry właściwej i w dużej mierze odpowiadają za jej właściwości mechaniczne.

Jednym z elementów procesu fotostarzenia jest zaburzenie równowagi pomiędzy syntezą a degradacją składników macierzy zewnątrzkomórkowej.

Szczególne znaczenie mają metaloproteinazy macierzy – MMP. Są to enzymy fizjologicznie potrzebne organizmowi, ale ich nadmierna aktywacja pod wpływem przewlekłej ekspozycji UV może przyczyniać się do degradacji kolagenu.

W badaniu przeprowadzonym na ludzkich fibroblastach skóry astaksantyna osłabiała indukowany promieniowaniem UVA wzrost MMP-1 oraz aktywności elastazy fibroblastów.

Mechanizm ten jest często przywoływany jako uzasadnienie określenia astaksantyny mianem składnika „chroniącego kolagen”.

Precyzyjniej byłoby jednak powiedzieć:

astaksantyna może ograniczać niektóre procesy prowadzące do degradacji macierzy zewnątrzkomórkowej w modelach stresu wywołanego promieniowaniem UV.

To nie to samo co bezpośrednia gwarancja zwiększenia ilości kolagenu po zastosowaniu dowolnego kremu.

Czy astaksantyna rzeczywiście zmniejsza zmarszczki?

Istnieją badania u ludzi, w których obserwowano poprawę parametrów skóry związanych ze starzeniem, w tym wyglądu zmarszczek.

Interpretacja tych wyników wymaga jednak dużej ostrożności.

W jednym z często cytowanych badań przeprowadzonych u kobiet stosowano jednocześnie:

  • astaksantynę doustnie,
  • preparat z astaksantyną miejscowo.

Badanie miało charakter otwarty i nie posiadało klasycznej grupy placebo pozwalającej jednoznacznie przypisać zaobserwowane rezultaty konkretnemu elementowi terapii.

W innym badaniu dotyczącym mężczyzn stosowano suplementację doustną.

Systematyczny przegląd i metaanaliza badań nad starzeniem skóry wykazały korzystny wpływ doustnej suplementacji astaksantyny na nawilżenie i elastyczność. W odniesieniu do głębokości zmarszczek wynik w porównaniu z placebo nie osiągnął natomiast istotności statystycznej.

Oznacza to, że reklamowe stwierdzenie „astaksantyna redukuje zmarszczki” jest zbyt kategoryczne.

Co naprawdę pokazują badania?

Dane kliniczne dotyczące kondycji starzejącej się skóry są obiecujące, ale nie pozwalają uznać astaksantyny za substancję o przeciwzmarszczkowym poziomie dokumentacji porównywalnym z dobrze przebadanymi retinoidami. Szczególnie mało jest wysokiej jakości badań, w których oceniano wyłącznie miejscowo stosowaną astaksantynę jako pojedynczy składnik aktywny.

Nawilżenie, elastyczność i bariera skórna

W badaniach klinicznych dotyczących suplementacji astaksantyny pojawiają się również wyniki związane z:

  • nawilżeniem warstwy rogowej,
  • elastycznością skóry,
  • przeznaskórkową utratą wody – TEWL,
  • subiektywnie ocenianą teksturą skóry.

W metaanalizie badań randomizowanych suplementacja doustna wiązała się ze statystycznie istotną poprawą nawilżenia oraz elastyczności.

Nie oznacza to jednak, że astaksantyna jest klasycznym humektantem działającym tak jak gliceryna czy kwas hialuronowy.

W kosmetyku jej podstawową funkcją biologiczną pozostaje działanie antyoksydacyjne. Za bezpośrednie nawilżenie produktu mogą w znacznie większym stopniu odpowiadać:

  • gliceryna,
  • kwas hialuronowy,
  • betaina,
  • mocznik,
  • emolienty,
  • ceramidy,
  • składniki okluzyjne.

Dlatego serum z astaksantyną może świetnie nawilżać – ale niekoniecznie dlatego, że sama astaksantyna jest jego głównym składnikiem nawilżającym.

Astaksantyna a przebarwienia

Wpływ astaksantyny na pigmentację również pojawia się w badaniach eksperymentalnych.

Promieniowanie UV oddziałuje na melanocyty nie tylko bezpośrednio. Ważna jest komunikacja między keratynocytami a melanocytami za pomocą licznych czynników parakrynnych.

W badaniach przedklinicznych astaksantyna wpływała na wybrane mechanizmy związane z odpowiedzią pigmentacyjną po UV.

W badaniach kosmetycznych obserwowano także poprawę niektórych parametrów określanych jako plamy pigmentacyjne lub nierówny koloryt.

Dowody te są jednak znacznie słabsze niż dla klasycznych składników wykorzystywanych w pielęgnacji przebarwień.

Jeżeli głównym problemem są przebarwienia, lepiej udokumentowane zastosowanie mają między innymi:

  • kwas azelainowy,
  • retinoidy kosmetyczne,
  • niacynamid,
  • kwas traneksamowy stosowany miejscowo w odpowiednich preparatach,
  • arbutyna,
  • niektóre formy witaminy C.

Astaksantynę można traktować jako potencjalne uzupełnienie pielęgnacji antyoksydacyjnej, a nie podstawową substancję depigmentującą.

Co pokazują badania kliniczne u ludzi?

To najważniejsza sekcja dla oceny realnej wartości składnika.

Badanie Tominaga i wsp.

W pracy opublikowanej w 2012 roku przedstawiono dwa badania dotyczące kosmetycznych efektów astaksantyny.

W pierwszym uczestniczyło 30 zdrowych kobiet. Przez osiem tygodni stosowały jednocześnie suplementację 6 mg astaksantyny dziennie oraz miejscowy preparat zawierający astaksantynę.

Autorzy obserwowali poprawę między innymi:

  • wybranych parametrów zmarszczek w okolicy oczu,
  • elastyczności,
  • tekstury skóry,
  • niektórych parametrów pigmentacji,
  • nawilżenia w podgrupie badanych.

Problem metodologiczny jest oczywisty: jednoczesne stosowanie preparatu doustnego i miejscowego nie pozwala ustalić, jaka część efektu wynikała z działania kosmetyku.

Badanie 16-tygodniowe u 65 kobiet

W kolejnym badaniu 65 zdrowych kobiet przyjmowało przez 16 tygodni placebo albo astaksantynę w dawce 6 lub 12 mg dziennie.

W grupie placebo wraz z upływem czasu pogarszały się niektóre parametry zmarszczek i nawilżenia, podczas gdy w grupach przyjmujących astaksantynę zmiany były mniejsze.

Badanie to dostarcza interesujących informacji dotyczących ochronnego wpływu suplementacji, ale ponownie – nie jest dowodem skuteczności kremu z astaksantyną.

Badanie odpowiedzi skóry na UV

W randomizowanym, podwójnie zaślepionym badaniu kontrolowanym placebo oceniano również wpływ suplementacji 4 mg astaksantyny dziennie na odpowiedź skóry na promieniowanie UV.

Po kilku tygodniach w grupie astaksantyny obserwowano między innymi wzrost minimalnej dawki rumieniowej oraz mniejsze pogorszenie części parametrów związanych z nawodnieniem skóry po naświetlaniu.

Badanie było jednak niewielkie – uczestniczyły w nim 23 osoby.

Metaanaliza

W systematycznym przeglądzie i metaanalizie badań nad wpływem astaksantyny na starzenie skóry analizowano 11 badań u ludzi.

Autorzy stwierdzili, że doustna suplementacja istotnie poprawiała:

  • nawilżenie skóry,
  • elastyczność skóry.

Nie wykazano natomiast istotnej statystycznie redukcji głębokości zmarszczek względem placebo.

Autorzy wskazali również na potencjalne korzyści stosowania miejscowego, ale liczba takich badań była niewielka.

Ważne ograniczenia literatury

Systematyczne przeglądy zwracają uwagę, że część badań:

  • obejmowała niewielką liczbę uczestników,
  • prowadzona była głównie w populacji japońskiej,
  • dotyczyła przede wszystkim kobiet,
  • była finansowana przez producentów astaksantyny lub podmioty związane z rynkiem suplementów,
  • różniła się dawkami, preparatami i metodami pomiaru.

Nie oznacza to automatycznie, że wyniki są niewiarygodne. Konflikt interesów i mała próba są jednak elementami, które trzeba uwzględniać przy ocenie siły dowodów.

Astaksantyna w kosmetykach

Astaksantynę można spotkać przede wszystkim w preparatach ukierunkowanych na pielęgnację przeciwstarzeniową i antyoksydacyjną.

Pojawia się między innymi w:

  • serach olejowych,
  • serach emulsyjnych,
  • kremach do twarzy,
  • kremach pod oczy,
  • olejkach,
  • maskach,
  • emulsjach po ekspozycji słonecznej,
  • produktach łączących kilka antyoksydantów.

Nie należy oceniać jakości preparatu wyłącznie na podstawie obecności astaksantyny na etykiecie.

Ze względu na jej właściwości fizykochemiczne bardzo duże znaczenie ma sposób, w jaki została wprowadzona do formulacji.

Jak znaleźć astaksantynę w INCI?

Najbardziej oczywistą nazwą jest:

Astaxanthin

W produkcie może być również obecny ekstrakt z mikroalg będących jej źródłem. Trzeba jednak uważać z interpretacją.

Haematococcus Pluvialis Extract nie musi oznaczać dokładnie takiej samej ilości czystej astaksantyny w każdym surowcu.

Surowce handlowe mogą być również dostarczane w nośnikach olejowych albo systemach stabilizujących, dlatego w INCI obok astaksantyny mogą pojawić się:

  • oleje,
  • triglicerydy,
  • tokoferol,
  • cyklodekstryny,
  • emulgatory,
  • substancje kapsułkujące.

Dlaczego formulacja kosmetyku ma ogromne znaczenie?

Astaksantyna jest substancją lipofilową – bardzo słabo rozpuszcza się w wodzie.

Jednocześnie jest wrażliwa na warunki środowiska.

Jej degradację mogą przyspieszać między innymi:

  • światło,
  • tlen,
  • wysoka temperatura,
  • niekorzystne warunki przechowywania.

To ogromne wyzwanie technologiczne.

Można mieć świetny składnik aktywny na papierze, ale jeżeli w gotowym kosmetyku ulegnie on szybkiemu utlenieniu, jego rzeczywista wartość będzie znacznie mniejsza.

Systemy dostarczania astaksantyny

W badaniach nad formulacjami kosmetycznymi wykorzystuje się między innymi:

  • emulsje i nanoemulsje,
  • liposomy,
  • mikrokapsułki i nanokapsułki,
  • cząstki lipidowe,
  • kompleksy z cyklodekstrynami,
  • systemy polimerowe.

Ich zadaniem może być:

  • ochrona astaksantyny przed światłem i tlenem,
  • zwiększenie jej dyspersji w preparacie,
  • poprawa stabilności,
  • kontrolowanie uwalniania,
  • zwiększenie kontaktu składnika ze skórą.

Przeglądy dotyczące systemów dostarczania astaksantyny podkreślają, że jest to jeden z kluczowych kierunków rozwoju kosmetyków zawierających ten pigment.

Praktyczna konsekwencja:

W przypadku astaksantyny większe stężenie na etykiecie nie musi oznaczać lepszego produktu. Stabilna, dobrze zaprojektowana formulacja zawierająca mniejszą ilość aktywnej substancji może być bardziej wartościowa niż preparat, w którym astaksantyna szybko degraduje się pod wpływem światła i tlenu.

Czy kosmetyk z astaksantyną musi być czerwony?

Czysta astaksantyna jest intensywnie czerwono-pomarańczowym pigmentem, dlatego może wpływać na kolor formulacji.

Nie oznacza to jednak, że każdy kosmetyk zawierający astaksantynę musi być ciemnoczerwony.

Końcowy kolor zależy od:

  • stężenia,
  • rodzaju surowca,
  • stopnia rozcieńczenia,
  • nośnika,
  • pozostałych składników receptury,
  • rodzaju emulsji.

Intensywnie pomarańczowy kolor kosmetyku nie jest również automatycznie dowodem wysokiej zawartości aktywnej astaksantyny. Barwa może pochodzić także od innych składników.

Z czym można łączyć astaksantynę?

Astaksantyna szczególnie dobrze wpisuje się w koncepcję kosmetyków zawierających system kilku wzajemnie uzupełniających się antyoksydantów.

Może występować w jednej rutynie między innymi z:

Witaminą C

Witamina C działa w środowisku wodnym i uczestniczy między innymi w ochronie antyoksydacyjnej oraz syntezie kolagenu. Astaksantyna jest lipofilowa, dlatego połączenie różnych klas antyoksydantów jest technologicznie i biologicznie interesujące.

Witaminą E

Tokoferol jest klasycznym antyoksydantem lipofilowym wykorzystywanym zarówno do ochrony skóry, jak i ochrony fazy lipidowej samego kosmetyku.

Niacynamidem

Niacynamid działa poprzez zupełnie inne mechanizmy: wspiera barierę naskórkową, wpływa na metabolizm komórkowy i może ograniczać nierównomierną pigmentację. Połączenie z astaksantyną może dawać wielokierunkową pielęgnację bez konieczności budowania bardzo agresywnej rutyny.

Koenzymem Q10

To kolejny lipofilowy składnik wykorzystywany w kosmetykach przeciwstarzeniowych i antyoksydacyjnych.

Ceramidami

Ceramidy nie pełnią tej samej funkcji co astaksantyna. Ich rola koncentruje się przede wszystkim na strukturze bariery naskórkowej. Dzięki temu składniki mogą się uzupełniać.

Retinoidami

Nie istnieje zasadnicza reguła mówiąca, że astaksantyny nie wolno stosować z retinoidami. W praktyce warto jednak ocenić tolerancję całej formulacji, ponieważ retinoidy same mogą powodować podrażnienie.

Astaksantyna nie „neutralizuje” retinolu tylko dlatego, że jest antyoksydantem.

Dla jakiej skóry może być interesująca?

Astaksantyna może być ciekawym elementem pielęgnacji szczególnie w przypadku skóry:

  • z oznakami fotostarzenia,
  • dojrzałej,
  • narażonej na intensywne oddziaływanie czynników środowiskowych,
  • matowej i pozbawionej blasku,
  • suchej lub odwodnionej – jeżeli preparat zawiera również odpowiednią bazę nawilżającą,
  • wymagającej łagodnej pielęgnacji antyoksydacyjnej,
  • stosującej już fotoprotekcję i poszukującej dodatkowego wsparcia antyoksydacyjnego.

Nie jest natomiast składnikiem, którego obecność jest obowiązkowa w każdej rutynie.

Osoba stosująca dobrze sformułowany produkt z witaminą C, niacynamidem, retinoidem i skutecznym filtrem przeciwsłonecznym nie musi dodawać kolejnego serum tylko dlatego, że pojawiła się moda na astaksantynę.

Astaksantyna w kosmetologii i pielęgnacji pozabiegowej

Ze względu na właściwości antyoksydacyjne astaksantyna może być interesującym składnikiem preparatów stosowanych w profesjonalnej kosmetologii oraz w pielęgnacji domowej pomiędzy zabiegami.

Może znaleźć zastosowanie jako składnik pielęgnacji:

  • skóry narażonej na stres oksydacyjny,
  • skóry dojrzałej,
  • skóry z objawami fotostarzenia,
  • programów pielęgnacji antyoksydacyjnej,
  • pielęgnacji regeneracyjnej po całkowitym odbudowaniu bariery naskórkowej.

Należy jednak bardzo wyraźnie rozgraniczyć stosowanie kosmetyku na nienaruszoną skórę od podawania substancji do skóry podczas procedury naruszającej ciągłość naskórka.

Ważne w gabinecie:

Kosmetyku z astaksantyną nie powinno się automatycznie traktować jako preparatu przeznaczonego do mikronakłuwania, mezoterapii mikroigłowej czy aplikacji na świeżo uszkodzoną skórę. Produkt przeznaczony do pielęgnacji powierzchniowej nie staje się preparatem do procedur naruszających barierę tylko dlatego, że zawiera interesujący składnik aktywny. O zastosowaniu pozabiegowym decyduje przeznaczenie i formulacja konkretnego produktu.

Bezpośrednio po procedurach takich jak intensywne peelingi, zabiegi laserowe, RF mikroigłowa czy mikronakłuwanie priorytetem jest właściwe postępowanie pozabiegowe zalecane dla konkretnej procedury.

Astaksantyna może być później elementem pielęgnacji wspierającej, ale nie jest koniecznym składnikiem gojenia.

Czy astaksantyna może zastąpić SPF?

Nie.

To jeden z najważniejszych punktów całego artykułu.

Astaksantyna wykazuje interesujące właściwości związane z ograniczaniem części biologicznych skutków promieniowania UV. Nie oznacza to jednak, że działa jak zatwierdzony filtr przeciwsłoneczny.

Kosmetyk antyoksydacyjny może działać jako dodatkowe wsparcie pielęgnacji, ale nie zastępuje preparatu zapewniającego udokumentowaną ochronę UVA i UVB.

Nawet wyniki badań nad zwiększeniem minimalnej dawki rumieniowej podczas suplementacji nie powinny być interpretowane jako możliwość rezygnacji z kremu z filtrem.

Astaksantyna + SPF, a nie astaksantyna zamiast SPF:

Antyoksydant może uzupełniać ochronę skóry przed stresem środowiskowym. Filtry przeciwsłoneczne ograniczają natomiast ilość promieniowania UV docierającego do skóry. To dwa różne poziomy ochrony i nie należy ich ze sobą utożsamiać.

Bezpieczeństwo i przeciwwskazania

Astaksantyna jest składnikiem stosowanym zarówno w kosmetykach, jak i suplementach diety.

W dostępnych badaniach klinicznych dotyczących skóry nie obserwowano poważnych działań niepożądanych, które wskazywałyby na szczególnie niekorzystny profil bezpieczeństwa.

W przypadku kosmetyków należy jednak pamiętać, że reakcja na produkt zależy od całej formulacji.

Podrażnienie lub reakcja alergiczna mogą wynikać nie z samej astaksantyny, ale na przykład z:

  • substancji zapachowych,
  • konserwantów,
  • rozpuszczalników,
  • ekstraktów roślinnych,
  • olejków eterycznych,
  • innych składników aktywnych.

Osoby z bardzo reaktywną skórą mogą przed użyciem nowego produktu wykonać próbę tolerancji.

Nie należy nakładać zwykłych kosmetyków na otwarte rany ani bezpośrednio w świeżo uszkodzoną skórę, jeżeli produkt nie został do tego przeznaczony.

Astaksantyna w ciąży i podczas karmienia

W kontekście kosmetyków stosowanych miejscowo nie ma danych wskazujących, aby sama astaksantyna była klasycznym składnikiem przeciwwskazanym w ciąży w sposób analogiczny do retinoidów.

Jednocześnie nie istnieją duże badania kliniczne skoncentrowane specjalnie na miejscowym stosowaniu astaksantyny przez kobiety ciężarne.

W praktyce należy oceniać cały skład kosmetyku, a nie tylko pojedynczy składnik.

Osobną kwestią jest suplementacja astaksantyny. Suplementu doustnego nie należy utożsamiać z kosmetykiem. W okresie ciąży i karmienia decyzję o stosowaniu suplementów warto konsultować z lekarzem prowadzącym.

Najczęstsze mity i marketing wokół astaksantyny

Mit 1: „Astaksantyna jest najsilniejszym antyoksydantem na świecie”

Nie istnieje jedna uniwersalna jednostka pozwalająca stworzyć ranking wszystkich antyoksydantów w organizmie człowieka.

Astaksantyna wykazuje bardzo wysoką aktywność w wielu modelach chemicznych i biologicznych, ale wielokrotności cytowane w reklamach odnoszą się zwykle do konkretnych metod laboratoryjnych.

Mit 2: „Jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym”

Nie. Może wpływać na biologiczną odpowiedź skóry na UV, ale nie zastępuje filtrów przeciwsłonecznych.

Mit 3: „Odbudowuje kolagen”

Badania sugerują wpływ na mechanizmy związane z degradacją kolagenu, między innymi MMP-1. Nie jest to równoznaczne z wykazaniem klinicznej „odbudowy kolagenu” przez każdy kosmetyk z astaksantyną.

Mit 4: „Usuwa przebarwienia”

Dane dotyczące pigmentacji są interesujące, ale astaksantyna nie należy do najlepiej udokumentowanych substancji depigmentujących.

Mit 5: „Im więcej astaksantyny, tym lepiej”

Nie ma podstaw do takiego założenia.

Liczą się:

  • stabilność,
  • nośnik,
  • forma astaksantyny,
  • cała receptura,
  • opakowanie,
  • tolerancja skóry.

Mit 6: „Czerwony krem oznacza wysokie stężenie astaksantyny”

Kolor produktu nie jest wiarygodnym testem ilości aktywnej substancji.

Jak wybrać kosmetyk z astaksantyną?

Nie istnieje prosty sposób pozwalający konsumentowi ocenić stabilność astaksantyny bez dokumentacji technologicznej producenta, ale można zwrócić uwagę na kilka elementów.

1. Opakowanie

Ze względu na wrażliwość pigmentu na światło i tlen korzystne są rozwiązania ograniczające ekspozycję preparatu na środowisko.

W praktyce mogą to być:

  • opakowania nieprzepuszczające światła,
  • butelki airless,
  • opakowania ograniczające wielokrotne otwieranie produktu.

2. Cała kompozycja antyoksydacyjna

Interesujące mogą być preparaty łączące astaksantynę z innymi antyoksydantami, na przykład tokoferolem.

3. Baza kosmetyku

Dla skóry suchej sama obecność astaksantyny nie wystarczy. Warto zwrócić uwagę także na humektanty, emolienty i składniki bariery.

4. Nie kieruj się tylko procentem

W przypadku astaksantyny stężenia produktów handlowych są trudne do porównania, ponieważ jeden producent może podawać stężenie ekstraktu lub kompleksu, a inny rzeczywistą ilość czystej astaksantyny.

5. Oceń miejsce w całej rutynie

Jeżeli podstawowe elementy pielęgnacji – delikatne oczyszczanie, nawilżanie i ochrona przeciwsłoneczna – nie są uporządkowane, dodanie kolejnego antyoksydantu prawdopodobnie nie będzie najważniejszą zmianą.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czym jest astaksantyna?

Astaksantyna jest czerwono-pomarańczowym karotenoidem z grupy ksantofili. Naturalnie produkują ją między innymi określone mikroalgi, drożdże i mikroorganizmy.

Czy astaksantyna działa przeciwzmarszczkowo?

Istnieją obiecujące dane kliniczne dotyczące poprawy części parametrów starzenia skóry, ale większość mocniejszych badań odnosi się do suplementacji doustnej. Dowody dotyczące samej miejscowo stosowanej astaksantyny są znacznie skromniejsze.

Czy astaksantyna chroni kolagen?

W badaniach na fibroblastach ograniczała niektóre procesy związane z indukowaną przez UVA aktywnością MMP-1 i enzymów degradujących składniki macierzy. Nie oznacza to jednak, że każdy kosmetyk z astaksantyną automatycznie zwiększa zawartość kolagenu w skórze.

Czy astaksantyna rozjaśnia przebarwienia?

Może wpływać na niektóre mechanizmy związane z pigmentacją i stresem wywołanym UV, ale nie jest jednym z najlepiej udokumentowanych składników depigmentujących.

Czy można stosować ją latem?

Tak. Nie ma powodu, aby rezygnować z astaksantyny latem. Wręcz przeciwnie – jej antyoksydacyjny profil dobrze pasuje do pielęgnacji skóry narażonej na czynniki środowiskowe. Nie zastępuje jednak SPF.

Czy można stosować ją rano?

Tak. Kosmetyk antyoksydacyjny może być stosowany rano pod preparatem przeciwsłonecznym, jeżeli cała formulacja jest dobrze tolerowana.

Czy można stosować astaksantynę wieczorem?

Tak. Nie jest składnikiem, który musi być stosowany wyłącznie rano.

Czy można łączyć astaksantynę z witaminą C?

Tak. Nie istnieje ogólne przeciwwskazanie do takiego połączenia. W rzeczywistości kombinacje różnych antyoksydantów są często przedmiotem zainteresowania technologów kosmetycznych.

Czy można łączyć astaksantynę z retinolem?

Tak, o ile skóra dobrze toleruje całą rutynę. Astaksantyna nie dezaktywuje retinolu tylko dlatego, że jest antyoksydantem.

Czy astaksantyna może uczulać?

Każdy kosmetyk może wywołać reakcję indywidualną. Sama astaksantyna nie należy jednak do klasycznych, często występujących alergenów kosmetycznych. Przy reakcji na produkt trzeba brać pod uwagę cały skład.

Czy kosmetyk z astaksantyną zastępuje krem z filtrem?

Nie. Antyoksydant i filtr przeciwsłoneczny pełnią zupełnie inne funkcje.

Czy astaksantyna jest lepsza niż witamina C?

Takiego porównania nie da się przeprowadzić w prosty sposób. Substancje różnią się rozpuszczalnością, mechanizmami działania, stabilnością i poziomem dokumentacji klinicznej. Witamina C ma między innymi istotną rolę w syntezie kolagenu, natomiast astaksantyna jest bardzo interesującym antyoksydantem lipofilowym. Mogą się uzupełniać zamiast ze sobą konkurować.

Podsumowanie

Astaksantyna jest jednym z ciekawszych karotenoidów wykorzystywanych we współczesnej kosmetyce antyoksydacyjnej.

Jej wartość nie sprowadza się do marketingowego hasła o „najsilniejszym antyoksydancie”. Znacznie bardziej interesujące są mechanizmy obserwowane na poziomie komórkowym.

Astaksantyna może:

  • ograniczać stres oksydacyjny,
  • uczestniczyć w modulowaniu systemów obrony antyoksydacyjnej, w tym szlaku Nrf2,
  • wpływać na procesy zapalne związane z NF-κB,
  • ograniczać niektóre następstwa ekspozycji na promieniowanie UV w modelach eksperymentalnych,
  • wpływać na aktywność MMP-1 i procesy związane z degradacją macierzy zewnątrzkomórkowej,
  • stanowić interesujący element pielęgnacji skóry narażonej na fotostarzenie.

Badania kliniczne u ludzi pokazują potencjalną poprawę nawilżenia, elastyczności i niektórych parametrów wyglądu skóry. Jednocześnie większość lepiej kontrolowanych badań dotyczy astaksantyny przyjmowanej doustnie. Dowodów pozwalających jednoznacznie określić efektywność czystej astaksantyny aplikowanej miejscowo jako pojedynczej substancji aktywnej jest znacznie mniej.

Dlatego najlepiej traktować ją jako obiecujący składnik wspomagający pielęgnację antyoksydacyjną i przeciw fotostarzeniu, a nie odpowiednik retinoidu, filtra przeciwsłonecznego czy leku dermatologicznego.

W przypadku astaksantyny wyjątkowo ważna jest również technologia produktu. Jest to związek lipofilowy, podatny na degradację pod wpływem światła, tlenu i temperatury. Stabilizacja w emulsjach, liposomach, cząstkach lipidowych, mikrokapsułkach czy kompleksach z cyklodekstrynami może być równie ważna jak sama obecność składnika na liście INCI.

I być może właśnie w tym miejscu warto oddzielić naukę od reklamy. Astaksantyna nie musi być „6000 razy silniejsza od witaminy C”, „naturalnym SPF” ani „botoksem z alg”, aby była wartościowym składnikiem kosmetycznym. Jej prawdziwy potencjał jest znacznie bardziej wiarygodny: to interesujący lipofilowy antyoksydant mogący uzupełniać dobrze zaprojektowaną pielęgnację chroniącą skórę przed konsekwencjami stresu oksydacyjnego i fotostarzenia.

Bibliografia naukowa

  1. Davinelli S., Nielsen M.E., Scapagnini G. Astaxanthin in Skin Health, Repair, and Disease: A Comprehensive Review. Nutrients. 2018;10(4):522. doi:10.3390/nu10040522.
  2. Tominaga K., Hongo N., Karato M., Yamashita E. Cosmetic benefits of astaxanthin on humans subjects. Acta Biochim Pol. 2012;59(1):43–47. PMID: 22428137.
  3. Tominaga K., Hongo N., Fujishita M., Takahashi Y., Adachi Y. Protective effects of astaxanthin on skin deterioration. J Clin Biochem Nutr. 2017;61(1):33–39. doi:10.3164/jcbn.17-35.
  4. Ito N., Seki S., Ueda F. The Protective Role of Astaxanthin for UV-Induced Skin Deterioration in Healthy People—A Randomized, Double-Blind, Placebo-Controlled Trial. Nutrients. 2018;10(7):817. doi:10.3390/nu10070817.
  5. Zhou X. i wsp. Systematic Review and Meta-Analysis on the Effects of Astaxanthin on Human Skin Ageing. Nutrients. 2021;13(9):2917. doi:10.3390/nu13092917.
  6. Ng Q.X. i wsp. Effects of Astaxanthin Supplementation on Skin Health: A Systematic Review of Clinical Studies. J Diet Suppl. 2021. PMID: 32202443.
  7. Suganuma K., Nakajima H., Ohtsuki M., Imokawa G. Astaxanthin attenuates the UVA-induced up-regulation of matrix-metalloproteinase-1 and skin fibroblast elastase in human dermal fibroblasts. J Dermatol Sci. 2010;58(2):136–142. doi:10.1016/j.jdermsci.2010.02.009.
  8. Eren B., Tanrıverdi S.T., Köse F.A., Özer Ö. Antioxidant properties evaluation of topical astaxanthin formulations as anti-aging products. J Cosmet Dermatol. 2019;18(1):242–250. doi:10.1111/jocd.12665.
  9. Alves A. i wsp. Astaxanthin Delivery Systems for Skin Application: A Review. Mar Drugs. 2021;19. PMID: 34564173.
  10. Camera E., Fabbri C. i wsp. On a Beam of Light: Photoprotective Activities of the Marine Carotenoids Astaxanthin and Fucoxanthin in Suppression of Inflammation and Cancer. Mar Drugs. 2020.
  11. Kohandel Z., Farkhondeh T., Aschner M., Samarghandian S. Nrf2 a molecular therapeutic target for Astaxanthin. Biomed Pharmacother. 2021;137:111374. doi:10.1016/j.biopha.2021.111374.
  12. Davinelli S. i wsp. Astaxanthin as a Modulator of Nrf2, NF-κB, and Their Crosstalk: Molecular Mechanisms and Possible Clinical Applications. Molecules. 2022. PMID: 35056816.
  13. Schäfer M., Werner S. Nrf2—A regulator of keratinocyte redox signaling. Free Radic Biol Med. 2015;88:243–252. doi:10.1016/j.freeradbiomed.2015.04.018.
  14. Gęgotek A., Skrzydlewska E. The role of transcription factor Nrf2 in skin cells metabolism. Arch Dermatol Res. 2015;307:385–396. PMID: 25708189.
  15. Brendler T., Williamson E.M. Astaxanthin: How much is too much? A safety review. Phytother Res. 2020;34. PMID: 31788888.

Nota redakcyjna:

Artykuł ma charakter edukacyjny i dotyczy zastosowania astaksantyny jako składnika kosmetycznego oraz wyników badań nad jej wpływem na skórę. Nie stanowi porady medycznej i nie zastępuje konsultacji dermatologicznej ani kosmetologicznej. W przypadku chorób skóry sposób leczenia powinien być ustalony z lekarzem.

Redakcja działu Uroda

Redakcja działu Uroda tworzy treści o pielęgnacji skóry, składnikach aktywnych, zabiegach kosmetologicznych, bliznach, przebarwieniach i problemach cery. Wyjaśniamy tematy urodowe prostym językiem, bez obietnic natychmiastowych efektów i bez zastępowania konsultacji ze specjalistą.

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button