Koronawirus w Polsce

Andrusiewicz: skala wirusa w wersji brytyjskiej to jest obecnie blisko 95 proc.

Skala wirusa w wersji brytyjskiej to jest blisko 95 proc., więc praktycznie nie mamy już koronawirusa w innej wersji niż brytyjska – powiedział w piątek rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Jak zaznaczył, mimo, że liczba zakażeń spada, to nadal sytuacja jest trudna.

Rzecznik resortu zdrowia powiedział w piątek, że większość osób zakażonych ma wariat brytyjski koronawirusa.

“Skala wirusa w wersji brytyjskiej to jest blisko 95 procent, więc praktycznie nie mamy już koronawirusa w innej wersji niż wersji brytyjskiej” – zaznaczył. “To świadczy, że wirus w wersji brytyjskiej wyparł koronawirusa, którego znaliśmy z Chin, a który przyszedł do nas do Europy”.

Andrusiewicz podkreślił, że nadal jest trudna sytuacja. “Mimo, że liczba zakażeń spada proszę o powstrzymanie się od +hura optymizmu+. Nadal ta sytuacja jest trudna – nadal trudna jest sytuacja w polskich szpitalach z łóżkami covidowymi, łóżkami respiratorowymi” – powiedział rzecznik resortu zdrowia.

Zaznaczył, że jeżeli chcemy z optymizmem patrzeć w przyszłość, to “nada musimy trzymać rygory sanitarne”. “To, że pojawia się jakieś światełko to nie jest znak, że już dziś możemy w nadmiarowy sposób poluzować” – powiedział Andrusiewicz.

W piątek Ministerstwo Zdrowia podało, że potwierdzono zakażenie koronawirusem u 17 tys. 847 kolejnych osób, najwięcej przypadków wykryto na Śląsku – 2761. Zmarło 595 chorych z COVID-19.

Komentując te dane Andrusiewicza powiedział, że na ten moment “nie ma pola do dalszego luzowania obostrzeń, które nas obowiązują”.

Przyznał, że jest spadek zakażeń, ale “te spadki są minimalne”.

Odnosząc się do łóżek covidowych Andrusiewicz powiedział, że “ich liczba spadła jedynie o niecałe 4 procent”. “Jesteśmy na poziomie 71,5 proc. zajętych łóżek, więc to jest duża skala. To jest nadal ponad 32 tysięcy zajętych łóżek” – zaznaczył.

“W drugiej fali nie mówiliśmy o takiej skali zajętości łóżek” – dodał.

Zwrócił również uwagę, że “liczba zajętych respiratorów, to jest minimalny spadek – jedynie o 3 procent”.

“W tej chwili mówimy o zajętości łóżek na poziomie 75 proc., gdzie na Śląsku łóżka respiratorowe są zajęte w ponad 90 proc. W takich województwach jak mazowieckie, małopolskie, podkarpackie czy świętokrzyskie zajętość łóżek respiratorowych to ponad 80 proc. Mamy dziś zajętych ponad 3300, nie możemy jeszcze patrzeć +hura optymistycznie+ w przyszłość. Na razie jesteśmy nadal na dość dużej liczbie hospitalizowanych pacjentów i dość dużej liczbie pacjentów pod respiratorami” – powiedział Andrusiewicz.

Zaznaczył, że “obecnie większość zakażonych to pacjenci do 50 roku życia”. “To jest ponad 56 procent wszystkich zakażonych” – powiedział rzecznik resortu zdrowia. “To oznacza – jak wyjaśnił – iż zakażają się młodzi ludzie w sile wieku, dlatego ten wirus jest tak niebezpieczny”.

Zaapelował także by zgłaszać się do lekarzy. “Jeżeli notujemy jakiekolwiek objawy to zgłaszamy się na badanie. Nie chorujemy w domu” – zaapelował Andrusiewicz. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

Koronawirus w Krakowie
Kraków Portal

Kobieta w Krakowie

Portal dla kobiet w Krakowie - zdrowie, uroda, biznes, dom, rodzina, macierzyństwo, prawo, podróże, psychologia - wydarzenia i konkursy

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *